Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Piłka nożna. 0:7 zgłoś się

2016-05-05 10:58:22 (ost. akt: 2016-05-05 11:02:04)
Bartłomiej Nowacki zaliczył w tym spotkaniu dwie asysty

Bartłomiej Nowacki zaliczył w tym spotkaniu dwie asysty

Podziel się:

Miejski Klub Sportowy Wkra Żuromin przed własną publicznością nie dał najmniejszych szans Pełcie Karniewo. Podopieczni Wojciecha Błaszkiewicza bardzo gładko rozprawili się z ligowym outsiderem, wygrywając aż 7:0. Kanonadę rozpoczął Bartosz Laskowski, a kolejne bramki zdobyli po dwie Tomasz Kamiński i Yurii Hrushytskyi oraz po jednej Michał Szulc i Mateusz Budzich.

Redakcja
redakcja@kurierzurominski.pl
W sobotnie popołudnie na Stadion Miejski w Żurominie przyjechał zespół Pełty Karniewo. Zespół targany wieloma problemami. Pełta tuż przed startem rundy wiosennej podjęła decyzję o wycofaniu z rozgrywek. Odpuściła pierwszą kolejkę rundy rewanżowej. Ostatecznie jednak Zarząd i zawodnicy zebrali zespół i od drugiej kolejki wznowili grę. Pełta w tej rundzie prezentuje się mizernie. Do Żuromina przyjechali w jedenastu, a dla rozkręcających się zawodników Wkry Żuromin to był tego dnia przeciwnik idealny.

Kanonada
Mecz ten był doskonałą szansą na sprawdzenie różnych wariantów gry i możliwości kadrowych. Od pierwszych minut zobaczyliśmy m.in. młodego Arkadiusza Narewskiego. Żurominianie od pierwszych minut zaznaczyli swoją przewagę na boisku. Szkoleniowiec Wkry Wojciech Błaszkiewicz nakazał swoim graczom zagrać wysoko, pressingiem, zmuszać gości do błędów. Gracze z Żeromskiego musieli także wykorzystywać nadarzające się okazje. Pierwszy do siatki rywala trafił Bartosz Laskowski. Dostał piłkę za linię obrony, wywalczył sobie pozycję, przepchnął defensora i strzałem tuż obok wychodzącego bramkarza otworzył wynik. Chwilę później do siatki trafił Tomasz Kamiński, który z dużą swobodą przyjął piłkę w szesnastce rywala i strzałem w długi róg pokonał Przewłockiego. Ten sam zawodnik jeszcze przed przerwą zdobył gola numer trzy dla żuromińskiej Wkry.
Po zmianie stron nic nie zmieniło się w stylu gry. Nadal Wkra atakowała, nadal była skuteczna. Trener natomiast dokonywał kolejnych zmian, dając grać, a przez to zdobywać cenne doświadczenie, młodym zawodnikom. Czwartą bramką dla żurominian zdobył Yurii Hrushytskyi. Kamiński zagrał w pole karne, Maciej Narewski zgrał futbolówkę przed szesnastkę do ukraińskiego pomocnika, a ten strzałem lewą nogą umieścił piłkę w siatce. Kolejne bramki były kwestią czasu. Gola na 5:0 zdobył Michał Szulc po zagraniu Kamińskiego, a szóstą bramkę strzelił Mateusz Budzich. Dla Budzicha jest to premierowe trafienie we Wkrze. Wynik na 7:0 pięknym „szczupakiem” ustalił Hrushytskyi.
Wkra Żuromin – Pełta Karniewo 7:0 (3:0)
Laskowski, Kamiński 2, Hrushytskyi 2, Szulc, M.Budzich

Wkra: Koczot (Woźniak) – P.Budzich (Szulc), Barski, Nowacki, M.Budzich – Krokowski, Grochocki, A.Narewski (Budka), Hrushytskyi - Kamiński, Laskowski (M.Narewski)
Pełta: Przewłocki - Jackowski, D.Świętorecki, Konop, Pustoła - Pajka, Długołęcki, Rutkowski, Szwejkowski - Kiliański, Nahajowskyj 

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB