Sobota, 3 grudnia 2016. Imieniny Hilarego, Franciszki, Ksawery

32 – latek nie żyje. Rodzina z Żuromina uczestniczyła w tragicznym wypadku

2016-05-20 08:32:44 (ost. akt: 2016-05-25 11:28:00)
Na miejscu wypadku. Czynności prowadzi mławska policja

Na miejscu wypadku. Czynności prowadzi mławska policja

Autor zdjęcia: fot. ae

Podziel się:

Małżeństwo z Żuromina wraz z dzieckiem brało udział w wypadku pod Lipowcem. Doszło do czołowego zderzenia dwóch samochodów. Na miejscu zginął 32-letni kierowca Peugeota.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.com

Tragiczny wypadek pod Lipowcem. Zginął 32-letni mieszkaniec Szreńska. Ranni zostali miezkańcy Żuromina – małżeństwo z 4-letnim dzieckiem.

Kierowca zmienił pas ruchu

Do zdarzenia doszło w piątek 13 maja o godzinie 12:20 przed Lipowcem od strony Żuromina. 32-latek jechał samochodem marki Peugeot 206 w stronę Żuromina. Z naprzeciwka toyotą avensis kierował 44 – letni mieszkaniec Żuromina, który jechał wraz z żoną i 4-letnim dzieckiem.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierowca Peugeota zmienił nagle pas ruchu i zderzył się z jadącym z naprzeciwka pojazdem.
Jak mówią świadkowie, kierowca mógł próbować wyprzedzać pojazd, który był bezpośrednio przed nim. W tym celu wychylił się zza niego. W tym momencie miało dojść do zdarzenia. Szczególnym utrudnieniem dla kierowcy mogło być to, że samochód był w wersji angielskiej, to znaczy, że miał kierownicę po prawej stronie, co bardzo utrudnia manewr wyprzedzania.

Policja bada sprawę
Policja nie chce komentować tych spekulacji. Tym bardziej, że kierowcą toyoty jest policjant, a w takich sytuacjach czynności wymagają szczególnych procedur. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Śmierć na miejscu. Rodzina w szpitalu
Kierowca peugeota zginął na miejscu zdarzenia. Służbom ratowniczym nie udało się przywrócić jego czynności życiowych. Na miejscu pojawiły się karetki pogotowia i śmigłowiec ratowniczy. Kierowca toyoty z obrażeniami rąk i nóg oraz głowy trafił do szpitala w Mławie, natomiast ranna pasażerka z dzieckiem zostali odtransportowani do szpitala w Ciechanowie. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.




Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Ewa Jabłońska

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Sylwia #2046320 | 15 sie 2016 00:52

    Przepraszam INSYNUACJE

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Sylwia #2046319 | 15 sie 2016 00:50

    Myślę że osoba która zamieściła ten artykuł pisząc go powinna skupić się na faktach a nie na przypuszczenia świadków, których nie było!!!!!!! Nie było też żadnego pojazdu którego ten kierowca mógłby próbować wyprzedzić!!!! Proszę swoje instalacje następnym razem schować zachować dla siebie!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Agnieszka #2006423 | 95.151.*.* 7 cze 2016 15:05

    Jeśli według świadków kierowca Peugeota wyprzedzał to dlaczego do dziś Ci świadkowie nie zgłosili się na policję? Banda oszustów która sieje propagandę!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Japa #1997082 | 83.28.*.* 21 maj 2016 08:54

    To był błąd ustawodawcy , który dopuścił te objazdy do ruchu na naszych drogach

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. DIONIZY #1996879 | 164.126.*.* 20 maj 2016 19:40

    Myślę że to może być coraz powszechniejsze zjawisko skoro polskie przepisy dopuszczają angielskie samochody do normalnego ruchu drogowego w naszym kraju. Tylko idioci jeżdżą takimi samochodami w krajach gdzie jest ruch prawostronny...

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (7)