Poniedziałek, 5 grudnia 2016. Imieniny Kryspiny, Norberta, Sabiny

Świnie w Parku Krajobrazowym?

2016-05-20 08:47:20 (ost. akt: 2016-05-24 14:52:45)

Podziel się:

W granicach Górznieńsko-Lidzbarskiego Parku Krajobrazowym, nieopodal rezerwatu Mszar Płociczno, może stanąć sześć chlewni na 1950 sztuk tuczników każda. Planowaną inwestycją są bardzo zaniepokojeni mieszkańcy wsi Płociczno i Zdrojki, a dyrektor parku krajobrazowego także nie kryje swego wzburzenia.

Ewa Marcińczak
redakcja@kurierzurominski.pl

Położony w części na terenie gminy Lubowidz i wsi Płociczno Górznieńsko-Lidzbarski Park Krajobrazowy z Rezerwatem Mszar to najpiękniejsza i najbardziej cenna przyrodniczo część naszego powiatu, obejmująca 5230 ha. Tymczasem wójt gminy Lubowidz zawiadomił mieszkańców okolicznych wsi, że na wniosek mieszkańca Płocka, przedłożonego przez pełnomocnika mieszkańca Żuromina, wszczął „postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia dla inwestycji pod nazwą „budowa sześciu budynków inwentarskich – chlewni o obsadzie 1950 sztuk tucznika każdy w systemie chowu rusztowego (łącznie 1638 DJP) wraz z obiektami towarzyszącymi” na działkach o nr 336/1 i 340.

Nie chcemy śmierdzących inwestycji
Płociczno czy Zdrojki to ciche, spokojne wsie leżące na uboczu głównych traktów. Nic dziwnego, że informacja o planowanej tak dużej inwestycji mocno ich zbulwersowała.
– To będzie przemysłowa produkcja świń na wielką skalę – mówią. - Tuż obok naszych domów i rezerwatu, na terenie Parku Krajobrazowego. Pod protestem przeciw planowanej inwestycji zebrali już 75 podpisów we wsi Zdrojki i prawie 200 w Płocicznie.
- Taka inwestycja znacznie pogorszy nasze warunki życia, zatruje środowisko, w którym żyjemy - mówi mieszkanka wsi Płociczno. – Zamieni naszą wieś w śmierdzący rejon, niosące określone zagrożenia dotyczące przede wszystkim zanieczyszczenia wód gruntowych. Wśród bakterii, jakie mogą przedostawać się do wody bądź przemieszczać się z powietrzem są gronkowce, pałeczki z grupy Coli, różnorakie grzyby i organizmy pasożytnicze, nie mówiąc już o pladze szczurów.
Mieszkańcy obawiają się także hałasu z wentylatorów i szkodliwych gazów, ulatniających się z gnojowicy. To m. in. siarkowodór czy metan, które mogą skazić nie tylko powietrze, ale też ziemię i wody gruntowe. Zresztą, planowana inwestycja to nie tylko smród i zagrożenie sanitarne oraz zespół budynków, silosy na paszę, które wpiszą się w krajobraz. To również potrzeba budowy dobrych dróg dojazdowych, przygotowanych na duże transportowe samochody, a także konieczność zagospodarowania dużych ilości zwierzęcych odchodów. Najbardziej rażącym dla mieszkańców okolicznych wsi jest jednak fakt, iż inwestycja planowania jest na terenie Górznieńsko-Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego.

Chlewnie w Parku? Koniec świata!
Nieprzyjemnie zaskoczony inwestycyjnymi planami jest również Krzysztof Lewandowski, dyrektor Górznieńsko – Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego. Zwłaszcza, że ani inwestor, ani jego pełnomocnik, ani wójt nie zawiadomili go o projektowanym przedsięwzięciu.
- Działki 336/1 i 340 znajdują się w granicach Górznieńsko-Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego, gdzie obowiązuje bezwzględny zakaz chowu i hodowli zwierząt metodą bezściółkową. Od tego zakazu nie ma żadnych odstępstw – mówi stanowczo. – Ponadto gnojowicę wolno wywozić tylko na własny grunt w określonych porach roku. Na przykład w zimie robić tego nie wolno. Co wówczas z milionami litrów świńskich odchodów?
W jednej chlewni ma być prawie 2 tysiące świń w jednym cyklu, trwającym ok. 4 miesiące. Trudno więc ukryć, że wystarczy „zasiedlać” je kolejno, w odstępach czasowych, by sobie zapewnić ciągłość produkcji, a otoczeniu – ciągłość uciążliwości i zagrożenia. W wielu krajach zachodniej Europy, np. w Danii obowiązuje już zakaz budowy na tego typu inwestycje. W Polsce przepisów w tym temacie „pilnuje” sanepid i ochrona środowiska. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska już otrzymała wniosek o określenie zakresu raportu dla tej inwestycji, ale jeszcze nie udzieliła odpowiedzi. Do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Żurominie wpłynęła natomiast prośba mieszkańców o negatywną opinię dla projektowanych chlewni. Zgodnie z prawem, także wójt może odmówić pozwolenia na budowę – ze względu na dobro społeczne.

O sprawie będziemy Czytelników informować.


Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Ewa Jabłońska

Komentarze (23) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. tempelrider #2008120 | 31.0.*.* 9 cze 2016 19:27

    zatrują wszystko w tym powiecie. Niby inwestorzy, innych trują smrodem, pod nos podtykają a nie można w oddali postawić tych chlewni? czy to po chrześcijańsku tak robić? w każdej praktycznie wsi w naszym powiecie powstają te chlewnie, do niczego dobrego to nie doprowadzi

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. niezależni dziennikarze? #2003529 | 195.43.*.* 2 cze 2016 17:08

    Widzę, że niektóre posty zostały pousuwane, tak „żuromińska wolność” słowa

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Ja,ja #2002049 | 46.112.*.* 31 maj 2016 02:44

    W sklepie nikt nie kupi mięsa droższego(ekologicznego) bo to kraj nędzarzy, któremu ustawowo podnoszą podatek przy opłacie za prąd na modernizację bloków a prezes ma na łapę swoją kasę.Nędzarz żre kurczaka na antybiotykach, wieprzowinę na antybiotykach itd. Ma raka i się leczy i umiera, bo dopuszczone są do konserwacji środki rakotwórcze. Smacznego.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Jan Kowalski #2001993 | 37.248.*.* 30 maj 2016 22:04

    Niech każdy weźmie w Mili kiełbasę dla psa i kiełbasę dla ludzi i przeczyta jaki jest skład tych produktów.Dla psa czy kota jest bez emulatorów,a dla nas od E boli głowa.

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. chodowca #2001806 | 195.43.*.* 30 maj 2016 16:40

    po co w Polsce produkować tucznika, skoro można go tanio ściągnąć z Dani czy Niemiec, wtedy wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie, jak w "Modzie na Sukces"...

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (23)