Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Gmina Lubowidz. Świnie w Parku Krajobrazowym?

2016-06-01 08:14:09 (ost. akt: 2016-06-01 09:35:13)
Czy w gminie Lubowidz powstaną chlewnie (zdjęcie poglądowe)

Czy w gminie Lubowidz powstaną chlewnie (zdjęcie poglądowe)

Autor zdjęcia: fot. zb. prywatne

Podziel się:

Wracamy do tematu. Już przed tygodniem pisaliśmy o przedziwnej inwestycji w Płocicznie, gdzie inwestor chce budować chlewnie w Parku Krajobrazowym. Dziś kolejne wątki sprawy.

Ewa Marcińczak
redakcja@kurierzurominski.pl

W poprzednim numerze „KŻ” poinformowaliśmy, że w granicach Górznieńsko-Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego, nieopodal rezerwatu Mszar Płociczno, może stanąć sześć chlewni na 1950 sztuk tuczników każda. Wójt gminy Lubowidz zawiadomił mieszkańców okolicznych wsi, że na wniosek mieszkańca Płocka Pawła Aranowskiego, przedłożonego przez pełnomocnika Dariusza Budkę mieszkańca Żuromina, wszczął „postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia dla inwestycji pod nazwą „budowa sześciu budynków inwentarskich – chlewni o obsadzie 1950 sztuk tucznika każdy w systemie chowu rusztowego (łącznie 1638 DJP) wraz z obiektami towarzyszącymi” na działkach o nr 336/1 i 340.

Bomba na miarę Czarnobyla

Informacja o planowanej tak dużej inwestycji mocno zbulwersowała mieszkańców najbliżej położonych wiosek. – To będzie przemysłowa produkcja świń na wielką skalę – mówią. - Tuż obok naszych domów i rezerwatu, na terenie Parku Krajobrazowego. Pod protestem przeciw planowanej inwestycji zebrali już 75 podpisów we wsi Zdrojki i prawie 200 w Płocicznie.
Bezwarunkową, negatywną opinię o planowanej inwestycji wydał także Krzysztof Lewandowski, dyrektor Górznieńsko-Lidzbarskiego Parku Krajobrazowego. -„Zgodnie z Rozporządzeniem nr 15 Wojewody Kujawsko-Pomorskiego z 15 czerwca 2005 r. w Parku obowiązuje zakaz prowadzenia chowu i hodowli zwierząt metodą bezściółkową. Od tego zakazu nie ma żadnych odstępstw – napisał w piśmie do Marka Kamińskiego, sołtysa Płociczna.
Zdaniem Jacka Soborskiego, nadleśniczego ze Skrwilna, pod którego nadzorem znajduje się Górznieńsko-Lidzbarski Park Krajobrazowy, wraz z rezerwatem Mszar Płociczno, Rozporządzenie Wojewody jest dużą przeszkodą w realizacji zamierzenia budowy chlewni wielkotowarowych. I całkowicie wystarczającą, by obronić ten obszar chroniony (a zatem i mieszkańców) przez zakusami inwestorów.
- Podobną „przyjemność” zgotował już sobie pobliski Rypin, zgadzając się na instalację biogazowni – mówi nadleśniczy – W mieście trudno teraz mieszkać. Z powodu wszędobylskiego odoru nie można otworzyć okien w mieszkaniu, cieszyć się pogodą na balkonie, przejść ulicą… Trzeba przy tym pamiętać, że powiat żuromiński pobił chyba rekord Polski w koncentracji przemysłowych kurników. Sami sobie szykujemy bombę na miarę Czarnobyla…

50 wniosków o chlewnie i kurniki

W gminie Lubowidz złożono już ok. 50 wniosków o budowę chlewni i kurników, w powiecie jest ich dziesięć razy więcej. Trudno dziś przewidzieć, jaką cenę zapłacimy za takie nadmierne zagęszczenie produkcji, ale łatwo można wyobrazić sobie skutki np. awarii zbiornika przechowującego gnojowicę. Zatrute wody gruntowe, pola i lasy przestaną istnieć. Albo wystarczy przypomnieć nie tak dawne zagrożenie epidemiologiczne - ptasią grypę w kurnikach koło Bieżunia…
Krzysztof Ziółkowski, wójt gminy Lubowidz czeka z podjęciem decyzji w sprawie chlewni na opinię Inspektoratu Sanitarnego w Żurominie oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. Zwłaszcza ta druga opinia jest dla niego ważna, gdyż może okazać się wiążąca w sprawie. - Każda ze stron może się odwołać od decyzji wydanej przez Urząd Gminy Lubowidz do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – mówi – Chlewnie i kurniki to dla gminy żaden interes. Nie przynoszą żadnych profitów finansowych, nie zmniejszają bezrobocia, wywołują natomiast konflikty i wymuszają inwestycje w postaci nowej infrastruktury, którą trzeba budować, konserwować i remontować na koszt całego społeczeństwa.
Projektowane chlewnie w Płocicznie to pierwsza inwestycja w gminie na tak dużą skalę. Dotychczasowe wnioski dotyczyły jednego, dwóch, góra czterech budynków. W tym zamyśle mowa jest o sześciu budynkach, z obsadą 12 tysięcy zwierząt łącznie. Skala przedsięwzięcia wielu mieszkańców po prostu przeraża. To rolnicy, często od pokoleń, dla których 100 świń czy krów jest już wysoką liczbą. Wielu z nich uważa, że taki kurnikarz czy chlewniarz to nie rolnik tylko przedsiębiorca. Niektórzy mówią wprost: najpierw wzbogacili się na nas, wykonując popłatne zawody związane z usługami np. prawnicze. A teraz chcą nam zniszczyć nasze miejsce do życia… Z pazerności? Dla jeszcze większego zysku?

Komentarze (7) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. fakt #2005632 | 195.43.*.* 6 cze 2016 13:21

    "Bomba na miarę Czarnobyla" podtytuł w stylu Faktu, "nie mogę spać bo muszę trzymać kredens"

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. he,he #2003013 | 46.112.*.* 1 cze 2016 19:35

      Obecnie Dariusz "chowa" , jak pobuduje też będzie "chował"

      Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Jan Kowalski #2002879 | 37.248.*.* 1 cze 2016 16:56

      No tak inwestor smrodu nie będzie wąchał.A ten Dariusz Budka ,to ten który ma zakład pogrzebowy,czy tylko zbieżność imienia i nazwiska?, jeśli tak,to rozszerza interes?

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. Pokręt #2002853 | 94.254.*.* 1 cze 2016 16:10

      Nie należy pozwolić na takie inwestycje, gdzie się komuś zachce to buduje. Opracować plany zagosp. przestrzennego. To wójt powinien je dawno zlecić opracować. Decyzje o warunkach środowiskowych opracowuje inwestor, kto to słyszał,że inwestor jest stroną w swojej sprawie.Cóż, przepisy. A ten inwestor powinien bronić "cygana" to by mu więcej kapnęło niźli z tych chlewni przez 10 lat. Ludzie wójta powinni wziąć na spytki, czemu jest opieszały.No ale on tylko swoim daje zlecenia i nie ma na niego mocnych.

      Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. Wyjezdny #2002645 | 81.190.*.* 1 cze 2016 09:10

      Wyjechałem z Żuromina przed laty. Zawsze chciałem powrócić ale teraz to już chyba nie ma po co. W dużej aglomeracji mam świeższe powietrze i zimą i latem. (dym - zima kurniki i chlewnie latem) Ot cały Żuromin. Współczuję sobie i mieszkańcom.

      Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (7)