środa, 7 grudnia 2016. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Żuromin. Ja was wykończę! Wy szmaty!

2016-06-24 14:12:17 (ost. akt: 2016-06-24 14:15:43)

Podziel się:

„Ja was k… wykończę, wy szmaty, wy k… j…!” miał krzyczeć do mieszkańców jednego z punktowców w Żurominie 45–letni mężczyzna. - On nam nie daje żyć normalnie. Jego krzyki słychać od południa do 2 w nocy. Mamy już dość – relacjonuje mi jeden z mieszkańców bloku. Gehenna mieszkańców trwa już kilka miesięcy.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl

Mieszkańcy jednego z bloków przy ulicy Wyzwolenia w Żurominie błagają o pomoc.
- Nasze życie stało się koszmarem – mówi mężczyzna – Najchętniej bym się wyprowadził stąd i miał święty spokój. Ale kto ode mnie kupi mieszkanie? – pyta retorycznie.

Gehenna mieszkańców bloku
Mieszkańcy punktowca przy ulicy Wyzwolenia 27 stracili już cierpliwość. Złożyli petycję do Komendanta Policji w Żurominie. Proszą w niej, żeby policja zajęła się hałaśliwym i agresywnym sąsiadem. Lokatorzy twierdzą, że mężczyzna jest groźny i oni nie czują się bezpieczni.
„Dzieci już przed nim uciekają i się go boją” – czytamy w piśmie. Pod ręcznie napisanym listem podpisało się 41 mieszkańców bloku.
„Czujemy się zagrożeni i sterroryzowani” - piszą mieszkańcy.

Co robi mężczyzna?
Zachowanie 45-latka jest agresywne. Jak relacjonują świadkowie, zachowuje się on głośno i używa w stosunku do lokatorów wulgarnych słów. Cytujemy: „wy k…, wy szmaty je…. Ja was wykończę”. Człowiek ten potem łagodnieje i krzyczy: „Wy aniołki, ukochałem was!”, by następnie znów być agresywnym i wulgarnym: „Wy pi…, zap…was”.
Mieszkańcy bloku boją się człowieka. Gdy wezwali policję, ten im się odgrażał: „Ty k…, jeszcze raz zadzwonisz na policję, to cię wykończę”.
Krzyki mężczyzny słychać wiele razy w tygodniu, często do późnych godzin nocnych.

Mężczyzna się obnażał?
Najstraszniejsze jednak miało dopiero nadejść. „przed moim balkonem (…) załatwił się w obecności dzieci, obnażał się (…) zaczepiał dzieci.
Kobieta boi się o swoje dzieci.
Dramat mieszkańców bloku trwa od kilku miesięcy. Mężczyzna, jak mówią mi moi rozmówcy, jest chory psychicznie. Chorobę jego potęguje wypity alkohol.
- Wszystko się zdarza, kiedy on wypije, jak jest trzeźwy, to da się wytrzymać. Spokój mamy, gdy przebywa w szpitalu – mówi mieszkaniec bloku.

Kto pomoże mieszkańcom?
Na kogo mogą liczyć mieszkańcy bloku? Interwencje policji nie pomagają, wizyty lekarzy „są farsą”, jak mówi nam skarżący.
„Apogeum nastąpiło 6 czerwca. Od 6 rano przez cały dzień nie dał spokoju mieszkańcom. (…) po godzinie 22 wezwałem policję. Policja stwierdziła bardzo głębokie upojenie oraz skandaliczne zachowanie. Policja wezwała karetkę. Lekarz potwierdził upojenie, nie stwierdził zagrożenia wobec innych osób (…). Lekarz wypisał kartę medycznych czynności ratunkowych i odjechał. Policja uspokoiła mężczyznę i też odjechała. 45- latek natomiast podarł kartę i znów zaczął krzyczeć i wygrażać”.
- Do kogo ja mam się zwrócić o pomoc?- pyta błagalnie mój rozmówca – Ja chcę normalnie żyć – dodaje.

Policja zna sprawę
Rzecznik policji zna sprawę mieszkańca ulicy Wyzwolenia.
- Byliśmy wzywani. Kilka, może kilkanaście razy – mówi młodszy aspirant Tomasz Wnuk oficer prasowy KPP Żuromin – Sprawa ciągnie się od kilku tygodni i nie jest łatwa.
Oficer zaprasza nas na rozmowę z komendantem. Jej wyniki przedstawimy w jednym z kolejnych numerów Kuriera. Zapytamy też rzecznik pogotowia ratunkowego o zachowanie lekarza. Być może sprawa znajdzie szczęśliwy finał.

Komentarze (20) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Motyl #2019129 | 94.254.*.* 30 cze 2016 15:04

    Tak, ta czarna pani z opieki co jeździ na rowerze powinna się mną opiekować i Wiesiem. To bogata i niezła kobieta tylko czemu pracuje tutaj a nie w chlewni u siebie.Zajmuje miejsce bardziej operatywnej osobie i bardziej potrzebującej pracy. Jak taka chętna do roboty, niech założy własną firmę a nie tyłek trzyma w budżetówce, jakby ją zwolnili to miesięcznie pięć rodzin potrzebujących by się wyżywiło,a temu panu należałoby połowę poborów dać i tak miałby więcej niż najniższa. Pani Burmistrz,trzeba to sprawdzić. W opiece nie robią nic bo wszystką kasę przeznaczają na pobory, nawet bezrobotna żonka "razowego" trudno ma ze swoją buziulką coś wywalczyć dla siebie. Jak miała małe dzieciaczki to jeszcze wyszabrowała bo jej się należało, wychowała galantych chłopaków co zaglądają tam gdzie tate, do kielicha.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Regina #2019115 | 46.170.*.* 30 cze 2016 14:49

    Ten koleś to przypadek dla opieki społecznej siedzą tam i nic nie robią. Jaki Pan taki kram Żulewska, Wiśniewski i inni powinny wziąć się do roboty.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Prawni k #2017738 | 164.126.*.* 28 cze 2016 11:52

    Tego pana należy zatrudnić w browarze lub gorzelni i problem rozwiąże się sam. Jest smakoszem trunków i po co coś zabraniać, coś nakazywać i z czym walczyć. Wystarczy pomóc losowi i wszyscy będą zadowoleni. Sąsiedzi z bloków, sąsiadki i szef sklepu.Bo nie daj Boże, jak mu spadnie poziom cukru to wielu może dachować jak ten jeden na targowej. Czy wszyscy zainteresowani mnie słyszą?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. wet #2017451 | 178.42.*.* 27 cze 2016 21:48

    A według jednego z mądralińskich policjantów nie ma żadnego problemu, lepiej łapać przechodniów przechodzących w niedozwolonych miejscach bo to łatwiejsza praca

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Olśnienie #2017367 | 46.174.*.* 27 cze 2016 19:31

      Ten człowiek atakował swoją rodzinę od lat nikt tego nie chciał widzieć gdy rodzina chodziła i prosiła o pomoc - teraz nagle ludzie mówią że od kilku miesięcy to jest - brednie - od wielu lat !!

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (20)