Czwartek, 8 grudnia 2016. Imieniny Delfiny, Marii, Wirginiusza

Teodorczyk: Będzie wpadało

2016-06-29 12:26:40 (ost. akt: 2016-06-29 12:29:08)

Podziel się:

Historyczny awans do ćwierćfinału kosztem Szwajcarii. Długi pojedynek z dogrywką i rzutami karnymi, w których pokazaliśmy swoją moc. O półfinał zagramy z Portugalią. Co o meczu 1/8 finału mówił reprezentant Polski Łukasz Teodorczyk? Zapraszamy do przeczytania krótkiej rozmowy.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Michał Osiecki: Awans do ćwierćfinału Mistrzostw Europy we Francji to historyczny sukces naszej reprezentacji. Kibice, którzy oglądali ze Szwajcarami w 1/8 finału spotkanie na stadionie w Saint-Etienne i przed telewizorami znów przeżywali ciężkie chwile.
Łukasz Teodorczyk: To był kolejny bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu, choć był moment, w którym za bardzo się cofnęliśmy. Nie wiem, czy wynikało to z braku sił, czy z tego, że juz chcieliśmy, mówiąc kolokwialnie, dowieźć wynik do końca. Możliwe, że oba powody się na to złożyły. To właśnie wtedy rywal miał swoje najgroźniejsze sytuacje. Najpierw świetna obrona „Fabiana” przy rzucie wolnym, ale przy przepięknym strzale przewrotka Shaqiriego był już bez żadnych szans.

MO: Mimo, że oba zespoły miały swoje okazje, doszło do serii rzutów karnych. Jak mocno jedenastki absorbują zawodników?

ŁT: Bardzo ważna jest psychika, zimna krew. Byliśmy bezbłędni, widać było, jak mocnych pod względem psychicznym mamy zawodników. Pewnych swoich umiejętności. Cały pojedynek kosztował nas bardzo dużo sił. Zwłaszcza w dogrywce nasze ataki nie były już takie groźne, jak ten przy bramce Błaszczykowskiego, gdzie wyszliśmy świetnie 2-3 podaniami.

MO: Nasi napastnicy na tegorocznej imprezie robią bardzo dobrą robotę dla drużyny, ale nie zdobywają bramek.

ŁT: Jestem napastnikiem i wiem, że to nie takie proste trafić w ten prostokąt. Tym bardziej jak jest taki okres dla napastnika, że po prostu nie idzie. Bardzo ważne jest to, że napastnik dochodzi do sytuacji. Wiem, że przyjdzie ten moment, że piłka po strzałach naszych napastników zacznie wpadać do siatki. Zawsze tak jest, teraz nie będzie inaczej. Mam nadzieje, że teraz, kiedy te gole będą na wagę medalu, naszym napastnikom będzie wpadało wszystko, co kopną w stronę bramki.

MO: O półfinał zagramy z Portugalią, która wyeliminowała Chorwację. W czym, my Polacy, jesteśmy lepsi od rywali, gdzie możemy upatrywać szans na zwycięstwo?
ŁT: Zarówno Portugalia jak i my mamy w swoim składzie wiele indywidualności. Piłkarze klasy światowej mogą robić różnicę, ale liczę, że my będziemy pokazywać nadal swoją siłę jako drużyna i tu moim zdaniem mamy przewagę nad Portugalią.


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB