Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Sadłowo. Wymusił pierwszeństwo zapłaci 500 zł

2016-07-22 12:48:10 (ost. akt: 2016-07-22 12:50:10)

Podziel się:

O wielkim szczęściu mogą mówić uczestnicy zdarzenia drogowego na wojewódzkiej 541. Volkswagen Bora kierowany przez 32 – letniego mieszkańca Warszawy wyjechał spod Sadłowa. Nie ustąpił pierwszeństwa jadącemu od Bieżunia kierowcy seata. - Oślepiło mnie zachodzące słońce – tłumaczył policjantom.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl

Zdarzenie drogowe na wojewódzkiej 541 Bieżuń – Żuromin mogło zakończyć się o wiele gorzej. O szczęściu mogą mówić kierowcy i pasażerowie. Mimo zderzenia dwóch osobowych samochodów, nikomu nic się nie stało.
- Naprawdę dużo szczęścia mieli uczestnicy zdarzenia i mogą dziękować opatrzności – mówi kierownik ogniwa ruchu drogowego żuromińskiej KPP starszy aspirant Jan Składanowski - ale nie tylko. Pragnę podkreślić, że wszyscy oni mieli zapięte pasy bezpieczeństwa. Często pasażerowie na tylnych siedzeniach zapominają o pasach. Tym razem bardzo one pomogły – dodaje.
Zdarzenie
W przypadku tego zdarzenia policja nie ma żadnych wątpliwości, kto jest winien. Zresztą sam kierowca volkswagena Bory też takich wątpliwości nie miał. Volkswagen Bora jechał od strony Sadłowa i zbliżał się do wojewódzkiej 541. Mimo że stoją tam dwa znaki informujące o ustąpieniu pierwszeństwa, kierowca jak samobójca wjechał rozpędzony na główną drogę. Od strony Bieżunia, główną drogą jechał z kolei kierowca seata. 23 – latek niczego się nie spodziewał, gdy nagle uderzył w niego nadjeżdżający pojazd.
I tu zaczyna się splot szczęśliwych okoliczności. Seat został uderzony w przednie koło, co zamortyzowało uderzenie. Samochód wyrzuciło z drogi. Wpadł do rowu, otarł o kilka drzew i stanął metr od betonowego przystanku. Bora obrócił się o 180 stopni i stanął.
Winnym wypadku jest kierowca volkswagena. Warszawianin tłumaczył, że oślepiło go zachodzące słońce tak skutecznie, że nie widział, że zbliża się do głównej drogi. Kierowca przepraszał wszystkich za swoje gapiostwo
Ukarano go 500 - złotowym mandatem.

Do zdarzenia doszło w sobotę 16 lipca o godzinie 19:55. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB