Poniedziałek, 5 grudnia 2016. Imieniny Kryspiny, Norberta, Sabiny

MMA. Walka o wielką przyszłość

2016-08-12 08:58:44 (ost. akt: 2016-08-12 09:00:22)

Podziel się:

Już w najbliższą sobotę 13 sierpnia dojdzie do najprawdopodobniej jednej z najlepszych walk polskiego mma w tym roku. Naprzeciw siebie w klatkoringu staną Kamil „Bomba” Łebkowski i Piotr Hallmann. Zakontraktowany w kategorii piórkowej pojedynek dwóch znakomitych fighterów przyniesie nam wiele emocji. Redakcja Kuriera będzie na miejscu zawodów. Przekażemy dla Was relację z walki Kamila.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

W najbliższą sobotę 13 sierpnia gala FEN 13 Summer Edition, czyli widowisko MMA i K-1 federacji Fight Exclusive Night na najwyższym sportowym poziomie. Po dwóch niezwykle udanych letnich galach – w Sopocie i Kołobrzegu teraz federacja FEN organizuje galę w Gdynia Arena. Na jednym z najnowocześniejszych obiektów sportowych w kraju. W Gdyni kibice zobaczą trzynaście pojedynków z udziałem znakomitych fighterów wśród których nie brakuje mistrzów świata, Europy i Polski. Zawodników, którzy rywalizowali na największych galach świata. W walce wieczoru zobaczymy elektryzujący pojedynek żuromińskiego zawodnika Kamila „Bomby” Łebkowskiego i Piotra Hallmanna.

Nie ma faworyta – starcie dwóch fighterów
Kamil Łebkowski do tego starcia jest przygotowany znakomicie. Pracował ciężko, długo. Odbył wiele sparingów. Przygotowany jest w stu procentach do najważniejszego starcia w swojej karierze. „Bomba” po zagranicznych wojażach wrócił do Polski. Poza granicami kraju stoczył dwa ciężkie, efektownie zakończone nokautem pojedynki, ale teraz czeka go starcie, jakiego jeszcze nie miał. Przeciwnik najgroźniejszy z możliwych. Piotr Hallmann z sześcioma walkami w UFC na koncie i dużym doświadczeniem międzynarodowym –poza oktagonem amerykańskiej federacji „Płetwal” występował także na galach w Niemczech, Irlandii, Słowenii, Finlandii i Jordanii. UFC jest dla Łebkowskiego marzeniem. Marzeniem, do którego swoją ciężką pracą na każdym treningu dąży. Zwieńczeniem ciężkiej pracy ma być angaż, ale najpierw trzeba udowodnić swoją moc. „Bomba” będzie miał okazję na to w najbliższą sobotę. Dziewięć dotychczasowych zwycięstw z rzędu (czternaście w karierze) nie ma teraz znaczenia. W sobotę liczyć się będzie tylko walka z Hallmannem, która ma otworzyć drzwi do UFC.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB