Sobota, 10 grudnia 2016. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

10 lat temu. Bandyci grasują w mieście. Radiotelefony w Lutocinie

2016-08-26 08:36:19 (ost. akt: 2016-08-26 08:44:34)

Podziel się:

Z okazji tegorocznego jubileuszu 10 – lecia istnienia gazety na łamach tej rubryki prezentujemy najważniejsze wydarzenia z poszczególnych numerów tygodnika, które zachowały sie w naszym redakcyjnym archiwum, począwszy od wydania zerowego. Dziś przybliżamy wydarzenia i informacje zawarte w kolejnym numerze Kuriera Żuromińskiego z grudnia 2006 roku.

Marta Ronowicz
m.ronowicz@kurierzurominski.pl


Kurier Żuromiński, 22.12.2006 r.

Żuromin. Napady poza kamerą. Bandyci są bezkarni?

Wieczorem 13 grudnia dwóch zamaskowanych sprawców napada wracającą z pracy kobietę. Trzy dni później inny zamaskowany bandyta z pistoletem wchodzi do sklepu i żąda pieniędzy.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce w środę. Pracująca w mleczarni 45-letnia kobieta wracała z pracy do domu. Tego dnia wyszła wcześniej. W torebce miała wypłatę, łącznie około 1,9 tysiąca złotych, karty kredytowe, telefon i dokumenty. Około godziny 19:00 przechodziła słabo oświetlonym chodnikiem pomiędzy mleczarnią a stacją Lotos. Na wysokości parku nagle z krzaków wyszło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Obaj mieli naciągnięte głęboko na czoło czapki oraz podniesione wysoko kołnierze kurtek. Jeden z nich bez słowa chwycił kobietę gwałtownie za rękę i dłonią zamknął jej usta. Drugi wyrwał torebkę i obaj uciekli, pozostawiając kobietę na chodniku. Natychmiast powiadomiono policję, która już po godzinie na jednej z ulic w centrum miasta zatrzymała młodego mężczyznę, którego wygląd pasował do rysopisu podanego przez poszkodowaną.

Inny przypadek miał miejsce 16 grudnia, gdy do jednego ze sklepów spożywczych w centrum Żuromina wtargnął podobnie zamaskowany przestępca i zażądał od sklepowej wydania pieniędzy. Do pleców przystawił jej pistolet bądź, jak twierdzi poszkodowana, przedmiot przypominający broń. Z kasy wziął 1000 zł w banknotach i wyszedł. Zagroził jeszcze, że jak powiadomi policję, to ją zabije. Przerażona 22-letnia pracownica sklepu natychmiast wezwała policję.

Lutocin. Nowe radiotelefony od marszałka

Gmina Lutocin, a dokładnie działające na jej terenie jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej wzbogaciły się niedawno o nowy sprzęt do łączności. Dzięki staraniom strażaka, jednocześnie pracownika urzędu Witolda Spychały do Lutocina zakupiono 5 zestawów radiotelefonów Motorola. Sprzęt ten został zakupiony z funduszy Urzędu Marszałkowskiego dla jednostki OSP Jonne. Zdaniem prezesa OSP Jonne sprzęt przede wszystkim poprawi skuteczność akcji prowadzonych przez strażaków. Ma też ogromny wpływ na ich bezpieczeństwo.

Żuromin. Ozdoby w amerykańskim stylu.

Jest w Żurominie posesja, która przed Wigilią przyciąga wszystkie dzieciaki. Przez sztachety płotu oglądają najdziwniejsze cuda. A jest co oglądać. Posesja państwa Bogaczów przy ulicy Wyzwolenia od kilku lat cieszy się niezmiennym zainteresowaniem, szczególnie przed świętami Bożego Narodzenia. Małgorzata Bogacz, która przedświątecznie ogród swojego domu zamienia w dzieło sztuki, została zainspirowana przez matkę. - To ona co roku podsyła mi coraz to nowsze gadżety. Wszystko zaczęło się z jej pomysłu, żeby nasz ogród odpowiednio dekorować przed świętami – opowiada. O wygląd posesji dba nie tylko przy okazji Bożego Narodzenia. Także i na Wielkanoc, choć to obyczaj zupełnie u nas nieprzyjęty, na tarasie państwa Bogaczów staje ogromny, gryzący marchewkę zając. Do corocznych działań i ciężkiej dekoracyjnej pracy mobilizuje ją nie tylko matka, ale przede wszystkim dzieci. Nie własne, ale wszystkie z Żuromina, które przychodzą, zaglądają przez sztachety, przyglądają się figurkom i światełkom. Czasem przychodzą z rodzicami, chcą robić sobie zdjęcia z tymi figurkami. I chyba to zadowolenie dzieci, te ich radosne uśmiechy, najbardziej mnie moblizują, by co roku znów dekorować ogród.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB