środa, 7 grudnia 2016. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Piłka nożna. Strzał Pawłowskiego zadecydował

2016-09-07 14:36:35 (ost. akt: 2016-09-07 14:42:49)
Piłkarze Boruty nie upilnowali jednego z rywali i przegrali piąty mecz z rzędu

Piłkarze Boruty nie upilnowali jednego z rywali i przegrali piąty mecz z rzędu

Autor zdjęcia: fot. mo

Podziel się:

Bramka Patryka Pawłowskiego z 67 minuty spotkania zadecydowała o tym, że Boruta Kuczbork w piątym kolejnym spotkaniu nie zdobyła punktów. Zespół Rafała Markiewicza musi otrząsnąć się po porażkach i zacząć zbierać ligowe punkty.

Michał Osiecki
m.osiecki@kurierzurominski.pl

Po czterech kolejnych porażkach sytuacja Boruty Kuczbork jest nieciekawa. W miniony weekend, w sobotnie przedpołudnie zespół Rafała Markiewicza miał wreszcie się przełamać i zdobyć punkty, które dałyby drużynie impuls do lepszej gry. Do Kuczborka w sobotę przyjechał jednak zespół, który od początku sezonu punktuje dość regularnie. Iskra Krasne na swoim koncie miała do tej pory dziewięć punktów. Podopieczni Tomasza Słowika wyszli na to spotkanie z nastawieniem ofensywnym, choć brakowało w ich składzie przede wszystkim środkowego pomocnika Patryka Tosika. W zespole gospodarzy zabrakło natomiast Macieja Watkowskiego. Watkowski to gracz o ultra ofensywnej charakterystyce i mógłby tego dnia przesądzić o losach pojedynku.
Na boisku przez pełne dziewięćdziesiąt minut niewiele się działo. Sytuacji było jak na lekarstwo. Niestety tych więcej stworzyli sobie goście i to oni zdobyli decydującego gola, który przesądził o zwycięstwie Iskry. Po akcji prawą stroną podanie tuż przed polem karnym otrzymał Patryk Pawłowski. Zawodnik gości zdecydował się na uderzenie w kierunku dalszego słupka. Żaden z obrońców nie próbował nawet zablokować strzału, żaden z nich nie przeciął lotu piłki. Piłkę wzrokiem odprowadził także golkiper zespołu z Kuczborka Mateusz Bieranowski. Nie miał on większych szans na obronę tego uderzenia. Goście wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Jedną dogodną szansę na wyrównanie mieli jeszcze gracze Rafała Markiewicza. Aktywny w linii ataku był Rafał Balcerzak. To właśnie za jego sprawą mógł paść gol wyrównujący. Otrzymał on podanie na prawej stronie boiska. Wpadł w pole karne, zwiódł dwóch rywali, ale miał bardzo ostry kąt. Postanowił uderzyć na bramkę Jakuba Michalaka, ale oddał niecelny strzał z siedmiu metrów.

Boruta Kuczbork – Iskra Krasne 0:1 (0:0)
Pawłowski 67 min.
Żółta kartka: Borzym (Boruta)
Boruta: Bieranowski – Borzym, Golian, Jończak, Deka, Kawczyński, Kociela, Kołakowski, Oleksa, Ossowski, Balcerzak

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB