Wtorek, 6 grudnia 2016. Imieniny Dionizji, Leontyny, Mikołaja

Nie daj się oszukać!

2016-09-26 12:40:59 (ost. akt: 2016-09-26 14:01:48)

Podziel się:

Do redakcji zwróciła się mieszkanka naszego powiatu. Stwierdziła, że została oszukana i prosiła o pomoc. Dziewczyna kupiła samochód od mieszkańca naszego powiatu. Auto miało być idealne, okazało się, że koszt jego naprawy przekraczać będzie połowę wartości auta. W sprawie pomógł nam adwokat Artur Łasicki. Nadał on sprawie wymiar prawny. Jak twierdzi adwokat, sprawa wydaje się prosta.

Maciej Zaremba
redakcja@kurierzurominski.pl


Do transakcji doszło w poniedziałek 5 września. Dziewczyna kupiła samochód opel vectra b kombi. Wcześniej kontaktowała się ze sprzedawcą, który zapewniał, że auto jest w idealnym stanie: „wszystko wymieniane na czas, nowe klocki, opony w bardzo dobrym stanie. Tylko lać i jeździć” – pisał syn sprzedawcy.
Auto kosztowało 4400 zł. Dziewczyna, która jest jeszcze uczennicą szkoły średniej wydała na samochód całe swoje oszczędności.
Już w drodze powrotnej okazało się, że samochód ma wiele wad. Przy próbie kontaktu z właścicielem, ten miał powiedzieć: dokumenty podpisane, a w nich klauzula „zapoznałem się ze stanem technicznym pojazdu i nie będę wnosić żadnych roszczeń”. Dodał również, jak mówi mi mój rozmówca „widziały gały, co brały”.
Oszukana dziewczyna nie odpuściła. Skontaktowała się z nami, a nasz adwokat skierował sprawę na prawne tory.
„Z artykułu 556 i 560 kodeksu cywilnego wynika, że sprzedawca odpowiada za wady ukryte pojazdu, o których nie powiedział podczas sprzedaży oraz jego stosunek do pojazdu jest absolutny czyli odpowiada za uszkodzenia pojazdu, o których wiedział oraz o których nie wiedział podczas sprzedaży pojazdu.”
Obowiązkiem sprzedawcy jest pokryć koszty naprawy bądź zwrócić pieniądze zgodnie z kwotą zawarta w umowie sprzedaży, jeśli tego nie uczyni i dojdzie do sprawy, w której sprzedający przegra, zwraca koszt pojazdu, koszty utrzymania pojazdu, napraw, ubezpieczenia. itp.

W takich przypadkach dobrze jest oszacować, ile będzie kosztowała naprawa pojazdu. Już 7 września kupująca odstawiła samochód do mechanika.

Stwierdził on, że do wymiany są klocki hamulcowe wraz z tarczami, opony, amortyzatory, poduszki silnika, ręczny, tylne tuleje pływające, że brak geometrii kół. Łączny koszt napraw wycenił na około 2500 zł.

Kolejny krok to wysłanie pisma do sprzedawcy o pokrycie kosztów naprawy bądź zwrócenie kosztów pojazdu i rozwiązanie umowy.
Jeśli to nie przyniesie skutku potrzeba będzie założyć sprawę w Sądzie.

Jak twierdzi adwokat Artur Łasicki, prawo jest w tym wypadku po stronie osoby kupującej. O wynikach sporu będziemy Państwa informować.

Jednocześnie nakłaniamy do przeciwstawiania się próbom oszustwa. W takich sytuacjach nie można odpuszczać i dawać pożywkę nieuczciwym sprzedawcom.

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. erol #2090737 | 37.47.*.* 17 paź 2016 18:03

    w tym przypadku na plus wyjdzie tylko adwokat drugie tyle dołoży za jego usługi.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. David #2075190 | 83.9.*.* 28 wrz 2016 14:52

    Szkoda dziewczyny! Tylko czemu nie sprawdziła samochodu przed zakupem ? Koszt takiego badania kosztuje ok 50zl zarzuca sie sprzedającemu ze okłamał bo auto które ma 15 lat wymaga naprawy? Czemu kupujący nie wyda pieniędzy przed zakupem i sprawdzi auto? Unikając złego stanu auta bądź cofniętego przebiegu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Kap łan #2074728 | 94.254.*.* 27 wrz 2016 20:49

    Gdyby dziewczyna przyjechała na wyświęcenie pojazdu, jeździłaby do dzisiaj bez awarii. Ale handlarzy wzięli za mordę, i dobrze, nabili w butelkę nie jednego. Zaraz jutro kupuje furmankę, jade do byłego vice starosty niech naprawia wszystko i do handlarza, niech płaci. A to ci sprytna smarkula, starego cwaniaka niebitego nabije, czekam na dane handlarza by sie z niego naśmiać. Ale ma tupet,za 4400 ma nowe auto, i co sie jej zepsuje bedzie naprawiać na koszt frajera. Puszczą z torbami handlarzy samochodów, i co święcić????????????????

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. ręce opadają #2074276 | 79.187.*.* 27 wrz 2016 09:15

    ludzie ogarnijcie.... każdy samochód używany ma jakieś wady. Kupujesz samochód używany liczysz się z ryzykiem. To jak ja teraz jako uczciwy sprzedający będę chciał sprzedać samochód który mi w prawdzie dobrze służył o który dbałem itp sprzedam go komuś i nagle komuś zacznie się psuć to moja wina? co ja jestem wróżbita Maciej że przewidzę?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Lora #2073973 | 31.0.*.* 26 wrz 2016 20:47

    No niestety tak juz jest. Malo kiedy zdarzy sie sytuacja, ze sprzedawca auta, ktore jest warte ponizej pieciu tysiecy,to uczciwy czlowiek, a auto jest w stanie idealnym. Nie oszukujmy sie. Nikt nie naprawia, nie wymienia,zeby potem dopiero sprzedac bo sie nie oplaca. Przy zakupie auta najlepiej zabrac ze soba mechanika lub chociaz osobe, ktora sie na tym zna.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)