Wtorek, 17 października 2017. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

Bieżuń. Mieszkańcy gminy są wyrozumiali i rozsądni

2016-11-24 09:03:39 (ost. akt: 2016-12-08 14:55:16)
Jeżeli chodzi o realizację planu naprawczego, to przebiega on zgodnie z harmonogramem - mówi burmistrz Andrzej Szymański

Jeżeli chodzi o realizację planu naprawczego, to przebiega on zgodnie z harmonogramem - mówi burmistrz Andrzej Szymański

Podziel się:

W przyszłym roku gmina Bieżuń zakończy realizację planu naprawczego. Jakie perspektywy czekają miasto po poluzowaniu pasa? O czym marzy włodarz Bieżunia?

KC: Panie Burmistrzu, półmetek kadencji za nami. Mając na myśli plan naprawczy to dla gminy Bieżuń jest już z górki?

AS: Jeżeli chodzi o realizację planu naprawczego, to przebiega on zgodnie z harmonogramem. Można by powiedzieć, że tak naprawdę, problem rozwiązuje się już samoistnie. Sytuacja gminy cały czas się poprawia. Plan naprawczy przynosi skutki. Kończąc się w 2017 roku da nowe perspektywy finansowe dla gminy. W tym roku mamy zadłużenie poniżej 9 milionów złotych. Przez te cztery lata trwania planu naprawczego spłaciliśmy ponad 5,5 miliona złotych zadłużenia. Co jest bardzo istotną kwotą przy budżecie liczącym w tej chwili 16 milionów. Nie liczę tu środków z programu „500+”. Uwzględniając je budżet gminy opiewa na kwotę w granicach 20 milionów. Wskaźnik zadłużenia znajduje się na poziomie 57 %. Mieścimy się w ustawowych wskaźnikach zadłużenia w stosunku do naszych dochodów. To jest bardzo dobra wiadomość dlatego, że w niedalekiej przyszłości, mam na myśli rok 2018 czy 2019, znowu jako gmina będziemy mogli rozpoczynać takie działania, które są najistotniejsze dla mieszkańców. Mamy duży problem jeżeli chodzi o kwestie związane z naszymi drogami. Staramy się co roku remontować najbardziej zniszczone odcinki. Dużym wsparciem dla gminy są mieszkańcy, którzy partycypują w kosztach, przeznaczając na to środki z funduszu sołeckiego. Jednakże to co udaje nam się zrobić, to mimo wszystko kropla w morzu. Z roku na rok jest coraz lepiej ale potrzeby są duże.

KC: Przenieśmy się na koniec 2017 roku. Zakończył się plan naprawczy, może Pan pozyskiwać środki zewnętrzne przy sporym wkładzie własnym. Jakie będą priorytety?
AS: Mamy przygotowany wspólnie z Radą Miejską plan działań, w którym są zapisane priorytetowe potrzeby. Mówiliśmy o drogach i przy nich na razie zostańmy. Chciałbym pozyskać środki na drogę w Sadłowie. Nie mogę też zaniedbywać sytuacji w Bieżuniu. Nowe osiedle wymaga kompleksowych inwestycji: dróg, chodników, lamp. Tym bardziej, że to osiedle cały czas się rozbudowuje. Są też różne projekty na przykład rządowe, na których realizację musimy być przygotowani. W tym zakresie, myślę również o reformie oświaty. To sytuacja, gdzie z pewnością samorządy poniosą jej koszty. To, że mamy jeden duży kompleks nie znaczy, że nie obędzie się bez ograniczenia zatrudnienia. Musimy być przygotowani na ewentualne wypłaty odpraw dla nauczycieli. Nie wiadomo czy dojdzie do rozdziału placówek na samodzielne przedszkola i podstawówki. Trudno jest mi w tej chwili do tego się odnieść ale mam nadzieję, że nie długo te sprawy się rozwiążą. Jeżeli chodzi o inwestycje to patrzę również na okolice Bieżunia. Duży nacisk musimy położyć na bezpieczeństwo. Chciałbym pozyskać środki na budowę ciągów pieszo-rowerowych, nowych punktów świetlnych. Sądzę, że uda nam się to wykonać wspólnie z Zarządem Powiatu. Rozmawialiśmy na ten temat i będziemy ze sobą współpracować.

KC: A marzenia, związane z historią miasta. Zamkowa, pałac…
AS: Mam informacje, które potwierdzają realizację przynajmniej pierwszego etapu remontu ulicy Zamkowej. Pałac to zupełnie inny zakres działań, o wiele droższy, bardziej skomplikowany. Wracając do ulicy Zamkowej, prace rozpoczną się w 2017 roku. Po rozmowie z Marszałkiem województwa mam deklarację, że w tej chwili jest na ukończeniu cała dokumentacja. Przetarg na te inwestycję zostanie przeprowadzony niebawem, może jeszcze w tym roku. Co do pałacu, to chciałbym zainteresować nim szersze gremia osób związanych z kulturą, historią i zabytkami. W 2017 roku mija 300 rocznica urodzin Andrzeja Zamoyskiego właściciela i fundatora tego pałacu. Chcę zorganizować konferencję pod patronatem uczelni wyższych aby pokazać to miejsce w którym żył i tworzył dla państwa zręby prawne Andrzej Zamoyski. To jest marzenie. Zdaję sobie sprawę, że taki pałac i jego okolica dałby impuls na zwiększenie atrakcyjności Bieżunia. A jest to piękne miasteczko i często słyszę opinie, że zmianie się i to widać. Pałac mógłby przyciągać ludzi nie tylko turystycznie. To bardzo atrakcyjne miejsce dla badaczy historii. To jest moja wizja pięknego obiektu, akceleratora rozwoju.

KC: A czego w gminie cały czas niema, czego brakuje? Gmina wiele inwestuje w Ochotnicze Straże Pożarne, czy jest to niezbędne?
AS: Nigdy nie jest za wiele pieniędzy na kwestie związane z bezpieczeństwem. Straże w ostatnim czasie bardzo się zmieniły, rozwinęły. Wyposażając ochotników w nowy sprzęt pomagamy stawać im się coraz bardziej profesjonalnymi. Od tego zależy bardzo wiele. Trzeba pamiętać o tym, że strażacy nie tylko walczą z ogniem. Pomagają usuwać skutki nawałnic, biorą udział w akcjach ratowniczych, a jeżeli jest taka potrzeba kierują ruchem drogowym. W gminie mamy 8 jednostek, wszystkie są dobrze wyposażone. W krajowym systemie na razie znajduje się tylko jednostka z Bieżunia, ale staramy się o to żeby dołączyli do niej ochotnicy ze Sławęcina. Musimy powiedzieć, że OSP nam się dobrze sprawdzają. Biorąc pod uwagę statystyki uratowanego mienia przez ochotników, utwierdza mnie to w przekonaniu, że każda złotówka wydana z budżetu na OSP, jest dobrą inwestycją.

KC: Widać to było podczas pożaru w Dźwierznie.
AS:Zdecydowanie tak, w tamtej akcji brało udział wielu strażaków. To była wyczerpująca i długa walka z żywiołem. Na całe szczęście udało się uratować z tego pożaru bydło, budynki. Na marginesie dodam, że gospodarz którego dotknęło to nieszczęście jest już prawie odbudowany. Oczywiście dzięki mieszkańcom całej gminy, którzy okazali wiele pomocy i dobrego serca.

KC: Duża też w tym Pana zasługa, spotkaliśmy się wtedy u państwa Badaszewskich. Pamiętam jak negocjował Pan ceny drewna w tartaku, załatwiał darmowy transport. Przebywał Pan wtedy na zwolnieniu lekarskim.
AS: Oprócz tego, że jestem burmistrzem jestem również człowiekiem. Udało mi się wynegocjować lepsze ceny niektórych materiałów oraz transport. To był mój obowiązek. Po prostu trzeba było pomóc człowiekowi. Jako cała wspólnota mieszkańców gminy Bieżuń w tej sytuacji zasługujemy na ocenę celującą.

KC: Powiedział Pan piękne słowa, że oprócz tego, że jest Pan burmistrzem to jest Pan również człowiekiem. Gdzie widzi się Pan za 10 lat? Dalej w urzędzie? Wróci Pan do szkoły czy jakieś nowe wyzwania? Bo początek kariery samorządowej to było wyzwanie.
AS: Za 10 lat? Jest mi trudno powiedzieć, co będzie za tydzień, natomiast jestem osobą żywotną i chyba trochę szukającą sobie problemów. Lubię podejmować wyzwania, dostosowywać się do danej sytuacji, tak aby znaleźć odpowiednie rozwiązania. Nie chcę tu wspominać sytuacji, którą zastałem w gminie. Była dramatyczna. Nie miałem wcześniej pojęcia o sytuacji kryzysowej, ale jeżeli miałbym się pokusić o stwierdzenie czy żałuje swojej decyzji, to mówię stanowczo - nie. Dla mnie skończyła się sukcesem. Mogę coraz bardziej swobodnie dysponować środkami gminy w celu realizacji powierzonych mi zadań. Nikt nie może mi zarzucić, że z jakichś zadań się nie wywiązuje. Mam nadzieję, że mieszkańcy to też odczuwają. Choć zdarza im się zapomnieć w jakiej sytuacji była gmina. Ale powtarzam, odbudowujemy się. To jest zasługa nie tylko moja. Dużo pomogła tu Rada Miejska i odpowiedzialność naszej wspólnoty. Nie jesteśmy najbogatszą gminą w powiecie, ale znowu jesteśmy wiarygodni dla naszych kontrahentów. To jest bardzo duży sukces. Każdy z nas chciałby lepiej. Każdy chciałby mieć asfaltową drogę do samej posesji, więcej latarni, więcej plenerowych imprez. Mieszkańcy gminy są rozsądni i wyrozumiali. Nie mają tylko roszczeń ale również potrafią cierpliwie zaczekać na lepszy czas. W tym roku udało się zbudować nowy plac zabaw w bieżuńskim parku. Relatywnie skromna inwestycja ale jakże ucieszyła wielu mieszkańców.

KC: Zdecydowanie. Widziałem te tłumy, tuż po otwarciu.
AS: Sukcesywnie, małymi krokami uda się wykonać wiele. Wracając do Pana pytania, za 10 lat na pewno będę w Bieżuniu. Nie wiadomo czy mieszkańcy będą chcieli starego czy nowego burmistrza.

KC: Rozumiem, że będzie ubiegał się Pan o kolejną kadencję? Czy bój to był mój ostatni?
AS: Nie, ja nie wiem jak będzie, czy pojawi się ktoś komu ja mógłbym zaufać i zrezygnować. Może przyjdzie czas żeby zaufać komuś innemu. Ja od samego początku byłem rzucony na bardzo głęboką wodę. Na pewno za 10 lat będę cały czas pracował dla społeczności Bieżunia, co robiłem również przed karierą samorządową. Może wrócę do szkoły, to jest mój zawód. Mam nadzieję, że moja szkoła będzie cały czas funkcjonować. Trudno powiedzieć jaka będzie sytuacja za 2, 3 lata. Myślę, że z moim wykształceniem jakoś sobie poradzę. Jedno jest pewne, te lata doświadczenia w samorządzie pozostaną dla mnie bardzo ważne. Lepiej poznałem moich mieszkańców. Znam więcej problemów tego środowiska. Tej gminie potrzebna jest stabilizacja. Realizowana w sposób wolniejszy ale precyzyjny i bardziej przemyślany. Myślę że do 2018 roku, jeżeli będę musiał przekazać komuś zarządzanie tą gminą, odbędzie się to w łagodny sposób. Na pewno nikt nie przejmie gminy w takiej kondycji w jakiej ja ją przejąłem.

K.C. Dziękuję za rozmowę.



Komentarze (27) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. do ; #2143458 | 95.49.*.* 26 gru 2016 09:56

    Chyba się śmiejesz. On płaci za życzenia z swoje? To w jego wydaniu nie do pomyślenia.

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. myranda #2143176 | 95.49.*.* 25 gru 2016 12:20

      ciekawa strategia gazety wywiad fanfary, a przed świętami życzenia na pół strony w gazecie, jeszcze chyba takich nie było. to ta zadłuzona gmina tak wspiera media?

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. ;) #2139396 | 37.47.*.* 20 gru 2016 00:41

        Czyżby kampania wyborcza się rozpoczęła? Zaczyna się komplementowanie wyborców, że niby rozsądni I wyrozumiali. A ja myślę, że "wypłącą" ci przy urnie, co do grosza ,za wszystko .

        Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        1. q #2133086 | 83.24.*.* 12 gru 2016 00:31

          KC: Duża też w tym Pana zasługa, spotkaliśmy się wtedy u państwa Badaszewskich. Pamiętam jak negocjował Pan ceny drewna w tartaku, załatwiał darmowy transport. Przebywał Pan wtedy na zwolnieniu lekarskim. AS: Oprócz tego, że jestem burmistrzem jestem również człowiekiem. Udało mi się wynegocjować lepsze ceny niektórych materiałów oraz transport. To był mój obowiązek. Po prostu trzeba było pomóc człowiekowi. Jako cała wspólnota mieszkańców gminy Bieżuń w tej sytuacji zasługujemy na ocenę celującą. Przeczytaj cały tekst: Bieżuń. Mieszkańcy gminy są wyrozumiali i rozsądni - Żuromin http://kurierzurominski.pl/400365,Biezun -Mieszkancy-gminy-sa-wyrozumiali-i-rozsa dni.html#ixzz4SZjOCjwN

          ! - + odpowiedz na ten komentarz

        2. czarno na białym #2130813 | 31.0.*.* 8 gru 2016 20:58

          Panie burmistrzu w wywiadzie mówi pan o zmianach i odprawach dla nauczycieli a pozwala pan dyrektorowi zatrudnić dwóch nowych nauczycieli pani L i pani B w zpo panuje pan nad tym? Ma pan jakieś zdanie,bo jeżeli przyjdzie do ograniczania zatrudnienia a pozostaną nowo zatrudnione to sie dowie o tym cała Polska .Każdy widzi kto w Bieżuniu rozdaje karty w zatrudnieniu .Tzw polityka kadrowa.

          Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

          Pokaż wszystkie komentarze (27)