Poniedziałek, 21 sierpnia 2017. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

Piłka nożna. Puchar pojechał do Przasnysza

2016-12-05 14:50:04 (ost. akt: 2016-12-05 14:50:49)

Podziel się:

Wkra Żuromin nie zdobyła Pucharu Polski na szczeblu okręgowym. W niedzielnym starciu kończącym piłkarskie zmagania w 2016 roku w okręgu ciechanowsko-ostrołęckim MKS Przasnysz pokonał Wkrę Żuromin 3:2. Niezależnie od wyniku tej konfrontacji oba zespoły grać będą wiosną w rozgrywkach mazowieckiego pucharu.

Redakcja
Redkacja@kurierzurominski.pl

To był najważniejszy mecz piłkarskiej jesieni w okręgu ciechanowsko-ostrołęckim. W finałowym starciu na poziomie finału pucharu okręgowego zmierzyły się Wkra Żuromin i MKS Przasnysz. Oba zespoły do starcia finałowego podeszły w najlepszych możliwych zestawieniach. Zarówno trener Wojciech Błaszkiewicz jak i opiekun gości Wiktor Pełkowski chcieli sięgnąć po puchar.

Pierwsze minuty zaważyły
O losach spotkania finałowego zaważyły pierwsze minuty obu połów. Brak koncentracji w pierwszych minutach pierwszej części gry, jak i drugiej zadecydowały o stracie dwóch bramek przez „zielono-czerwonych”. W 3 minucie meczu strzał z rzutu wolnego Michała Pragacza trafił do siatki, a w minucie 50 Mateusza Szmyta po raz drugi tego dnia pokonał Artur Gawęda. Tym razem gol padł po akcji oskrzydlającej. Wcześniej jednak to żurominianie powinni co najmniej dwa razy trafić do siatki Michała Michalaka. Znakomitą sytuację bramkową, jeszcze w pierwszej połowie, miał Rafał Andrzejewski. Skrzydłowy Wkry chciał lobować bramkarza gości, który wyszedł poza pole karne. Niestety, również dzięki silnie wiejącemu wiatrowi, futbolówka do siatki nie wpadła. Okazję swoją miał Tomasz Kamiński. Żurominianom brakowało ostatniego podania, zagrania, które otworzyłoby drogę do bramki. Po stracie drugiego gola żurominianie odkryli się. Chcieli zaatakować rywali, ale to rywale byli groźniejsi. Świetnie kontratakowali, czego efektem był trzeci gol autorstwa Macieja Smolińskiego. Kolejną szansę dla gości miał Dariusz Przebierała, ale w tej sytuacji znakomicie spisał się Szmyt.

Laskowski daje nadzieję
Błaszkiewicz reagował na wydarzenia boiskowe wprowadzając ofensywnych graczy. Na boisku meldowali się kolejno Sawicki, Hrushytskyi i Laskowski. To właśnie ostatni z tych zawodników dał nadzieję na uzyskanie korzystnego rezultatu. Choć czas uciekał to w ciągu kilku minut udało się złapać kontakt z zespołem z Przasnysza. Bartosz Laskowski najpierw w 85 minucie, a później w 89 wbił piłkę do siatki. Żurominianie złapali kontakt, złapali wiatr w żagle. Niestety zabrakło im czasu na zdobycie wyrównującego trafienia. Puchar pojechał do Przasnysza. Żurominianie znów na drugiej pozycji.
Oba zespoły zagrają wiosną w kolejnej fazie rozgrywek Pucharu mazowieckiego.

Wkra Żuromin – MKS Przasnysz 2:3 (0:1)
Laskowski 85, 89 min. – Pragacz 3 min., Gawęda 50 min., Smoliński 58 min.

Wkra: Szmyt – Barski, Żelazny, Chojnacki, Budzich (Chojnacki), Grochocki (Hrushytskyi), Nowacki, Narewski, Kamiński, Andrzejewski (Laskowski), Stopczyński (Sawicki)
Przasnysz: Michalak – Butryn, Zakrzewski, Gawęda, Pragacz, Chełchowski, Pepłowski, Smoliński, Pragacz, Rutkowski, Kosiorek

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB