Piątek, 15 grudnia 2017. Imieniny Celiny, Ireneusza, Niny

Prawie jak na Wiejskiej

2017-01-12 08:27:53 (ost. akt: 2017-01-12 08:34:59)
Burzliwa dyskusja na szczęście zakończyła się uchwaleniem najważniejszego dokumentu w mieście.

Burzliwa dyskusja na szczęście zakończyła się uchwaleniem najważniejszego dokumentu w mieście.

Podziel się:

Żuromińscy radni przyjęli budżet na 2017 rok. Łatwo nie było. Dyskusja była długa. W efekcie radni odrzucili kilka inwestycji zaproponowanych przez burmistrz Anetę Goliat. Rada przy jednym głosie wstrzymującym przyjęła najważniejszą uchwałę w roku.

Ewa Jabłońska
e.jablonska@kurierzurominski.pl

Na temat budżetu gminy i miasta Żuromin radni dyskutowali bardzo długo. Najpierw w poszczególnych komisjach, następnie na wspólnym posiedzeniu komisji a także na sesji.
Nic w tym dziwnego. Uchwała budżetowa to najważniejsza uchwała w roku i dla urzędników i dla mieszkańców. A budżet na 2017 rok zaproponowany przez burmistrz Żuromina Anetę Goliat znacznie różni się od poprzedniego. Przede wszystkim ze względu na inwestycje. Tych zaplanowano za kwotę około 10 milionów. W planach jest też pozyskanie sporych kwot ze środków zewnętrznych i kredyty. Co do tych ostatnich radni mieli największe zastrzeżenia.

Inwestycje na kredyt
Burmistrz Żuromina Aneta Goliat planuje w tym roku wziąć kredyt na niektóre inwestycje. Jak tłumaczyła radnym przez ostatnie dwa lata samorząd się nie zapożyczał, żeby teraz mógł to zrobić na korzystniejszych warunkach a kredyt jest potrzebny, żeby aplikować o dofinansowania z różnych źródeł. Według propozycji Goliat samorząd miałby wziąć kredyt w wysokości 8,523 miliona złotych. Ponad 7 milionów zostałoby przeznaczone na inwestycje, reszta na spłatę kredytu. Około 4 milionów wróciłoby do kasy urzędu jako dofinansowanie. Radni mieli spore wątpliwości co do wysokości i zasadności brania takiego kredytu. Komisje w opiniach do budżetu, wnioskowali o ograniczenie inwestycji finansowanych tylko z kredytów.
Nie jesteśmy przeciwni kredytom, które są przeznaczone na pozyskiwanie środków zewnętrznych – mówiła na Komisji Barbara Michalska.
Przewodnicząca rady przypomniała o problemach finansowych sąsiedniego Bieżunia. Który kilka lat temu też wziął spore kredyty.
Nie chcemy wchodzić w duże kredyty, żeby nie skończyć tak jak sąsiednia gmina. Oni drugą kadencję spłacają tylko kredyty – mówiła Michalska.
Radny Dariusz Wieczorek jest podobnego zdania.
- Nie chciałbym, żeby w przyszłej kadencji jakiś radny mnie zaczepił i powiedział, że wzięliśmy takie kredyty, że oni nie mogą teraz inwestować – mówił wiceprzewodniczący rady.

Budżet prorozwojowy
Burmistrz Aneta Goliat tłumaczyła, że budżet jest prorozwojowy a gmina nie straci płynności finansowej
- Projekt budżetu zachowuje płynność finansową, zawiera inwestycje, które zgłaszali radni i mieszkańcy, są one potrzebne i są kontynuacją tego co zaczęliśmy. Na chwilę obecną nie widzę powodu dla którego, miałabym zdejmować którąkolwiek inwestycję. Musimy sobie zadać pytanie czy chcemy, żeby gmina się rozwijała czy nie – mówiła burmistrz Aneta Goliat – wszystkie gminy korzystają z kredytów i pożyczek. My przez dwa lata nie wzięliśmy nic, żeby móc wziąć kiedy będzie możliwość aplikowania o środki unijne.
Zdaniem zastępcy burmistrza Michała Bodenszaca realizacja inwestycji wskazanych w projekcie budżetu jest zasadna
Nie gospodarnością by było odkładanie tych propozycji, które przez państwo zostały uchwalone i zaprojektowane. Po co projekty do szuflady? Nie ma sensu, żeby na kolejne lata to chować – mówił Michał Bodenszac.

Mieszkańcy
Na komisji i sesji byli obecni mieszkańcy. Apelowali o nie zdejmowaniu zaplanowanych inwestycji.
Nie traktujmy mieszkańców jako pionków na politycznej szachownicy – mówił jeden z nich.
Bądźcie gospodarzami a nie politykami – mówił inny.

Radni zdejmują inwestycje. Sesja przerwana do Sylwestra.

Sesja na której miał zostać przyjęty budżet odbyła się w piątek 30 grudnia. Znowu długo rozmawiano na temat projektu. Radni nie zaakceptowali go w takiej formie jaką zaproponowała Goliat. Zostało zdjętych kilka inwestycji. Barbara Michalska zaproponowała zdjęcie budowy chodnika przy ulicy Zamojskiego. Tam w poprzednim roku była przebudowywana droga a w tym planowano zrobić chodnik. Inwestycja miała kosztować 300 tysięcy i w całości być finansowana z kredytu. Rezygnację z poszerzenia drogi Będzymin – Siemcichy zaproponował radny Leszek Łuczkiewicz. Radny Andrzej Supko zawnioskował zdjęcie z załącznika inwestycyjnego budowy boiska w Raczynach, Zbigniew Sochocki wniósł o zdjęcie przebudowy drogi Cegielniana w Rozwozinie. Radny Tomasz Budzich zaproponował, żeby zmienić zapis dotyczący budowy oświetlenia w parku przy ulicy Lidzbarskiej a w zamian ma powstać oświetlenie w Chamsku i Olszewie. Natomiast wniosek radnego Wiesława Dobiesa dotyczył budowy dalszej infrastruktury strefy ekonomicznej w mieście, na którą samorząd planował wziąć kredyt. Radny twierdzi, że można to zrobić później, jak w ministerstwie zapadnie decyzja o włączeniu Żuromina do strefy. Burmistrz tłumaczyła, że te inwestycje są potrzebne. Mówiła, że chodniki przy Zamojskiego są w złym stanie, że droga Będzymin – Siemcichy od dawna wymaga poszerzenia, bo jest tam niebezpiecznie. Burmistrz mówiła, że potrzebne jest również oświetlenie w parku przy Lidzbarskiej. W tym roku teren ten zostanie zagospodarowany. Bez oświetlenia, nie będzie tam bezpiecznie. Co do zasadności ujęcia w budżecie budowy dalszej infrastruktury dla potrzeb planowanej strefy ekonomicznej wyjaśnił Michał Bodenszac. Jak tłumaczył, inwestycja powinna być wykonana ponieważ zobowiązał się do tego samorząd a w każdej chwili może zapaść ostateczna decyzja o włączeniu tych terenów do Warmińsko - Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Głosowano nad każdym zaproponowanym wnioskiem. Większością głosów zdjęto wszystkie te inwestycje. Urzędnicy musieli przygotować nową uchwałę. Została zarządzona przerwa do godziny 21:00. Po wznowieniu obrad okazało się, że Urząd potrzebuje więcej czasu. Obrady zostały wznowione o godzinie 13:00 w sobotę 31 grudnia. Budżet przyjęto przy jednym głosie wstrzymującym radnego Józefa Chmielewskiego.

Inwestycje w mieście
Zgodnie z uchwałą budżetową w Żurominie zaplanowano między innymi: budowę ulicy Zielony Rynek z miejscami parkingowymi, przebudowa ulic Przedwiośnie, Chopina i Szymanowskiego, budowa ulicy łączącej ul. Wyzwolenia z ulicą Lidzbarską, budowa chodnika przy ulicy Armii Krajowej, projekt budowy ulicy Mazowieckiej, rozbudowa kanalizacji na osiedlu Cicha 2, budowa oświetlenia przy ulicy Brzozowej, budowa siłowni plenerowej, modernizacja Stadionu Miejskiego, zakup elementów na plac zabaw w Przedszkolu nr 2.

Inwestycje w gminie
W gminie zaplanowano: zakup wiat przystankowych do Będzymina, Rozwozina, budowę miejsc postojowych w Chamsku, budowa chodnika w Dąbrowie, przebudowa ulicy kwiatowej w Kruszewie, rekultywacja składowiska odpadów w brudnicach, budowa oświetlenia na ulicy Ogrodowej w Poniatowie, zagospodarowanie terenu rekreacyjnego nad rzeką w Brudnicach, budowa świetlicy wiejskiej w Tadajówce, remont dachu na domu ludowym w Brudnicach modernizacja świetlicy wiejskiej w Wiadrowie, modernizacja świetlicy wiejskiej w Chamsku, modernizacja świetlicy wiejskiej w Młudzynie, będą place zabaw w Kliczewie Małym, Wiadrowie, Rzężawach, Chamsku, Franciszkowie i zakup altany ogrodowej na plac zabaw w Kosewie.

10 milionów na inwestycje
Uchwała budżetowa przewiduje inwestycję na terenie gminy i miasta za kwotę 9 847 846,22 złotych. Samorząd planuje wziąć ponad 7 milionów złotych z czego 6,7 miliona zostanie przeznaczone na inwestycje a reszta na spłatę kredytu. Co najmniej 4,5 miliona złotych trafi do kasy Miasta z różnego rodzaju dofinansowań i projektów unijnych.

Komentarze (10) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Grzegorz #2161098 | 89.75.*.* 16 sty 2017 17:55

    Żuromin jest miastem powiatowym więc przewodnicząca rady i radni powinni działać tak jak działają miasta powiatowe a nie gminy i małe gminy miejskie i dlatego w tej sytuacji niezbyt sensownym i ambitnym jest przypominanie o problemach finansowych sąsiedniego Bieżunia. Miasta powiatowe to przecież inna liga i nie wypada równać do mniejszych. To nie jest ambitne i prorozwojowe, a asekuranckie. Szkoda czasu!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. ,,Prawie jak na Wiejskiej" #2159190 | 83.28.*.* 13 sty 2017 15:33

    odwrotnie jak na Wiejskiej. Naczelnik na Wiejskiej posiada większość. A Burmistrz Żuromina jednego radnego. Myślę że zasadnicza różnica. I dobrze że tak jest bo by był cyrk jak na wiejskiej.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Mieszkaniec #2159091 | 157.25.*.* 13 sty 2017 13:00

    Pan radny Leszek Łuczkiewicz chyba nigdy nie jechał drogą z Będzymina do Siemcich i nie wie jak trudny jest manewr mijania się samochodem osobowym szczególnie z samochodami ciężarowymi (których jeździ coraz więcej), nie tylko ze względu wąską drogę, ale przede wszystkim przez wysokie krawędzie asfaltu. Wójt gminy Lutocin, choć gmina jest typowa wiejska i znacznie biedniejsza niż gmina Żuromin, już dawno poszerzył drogę do granicy gminy. A władze gminy Żuromin niestety nie widzą w tym wszystkim problemu, choć mieszkańcy Siemcich interweniują. Ponadto gmina Żuromin nie odśnieża swojego odcinka drogi między Będzyminem a Siemcichami, tylko robione jest to z budżetu gminy Lutocin.

    Ocena komentarza: warty uwagi (15) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. do feder #2158802 | 217.96.*.* 13 sty 2017 07:38

    Czyżby chodziło ci o Bąka?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Do Feder #2158777 | 83.28.*.* 13 sty 2017 07:05

      Czemu tak brzydko wyrażasz się o naszej władzy? Czym Ci Pani i Pan tak za skórę zaszli?

      Ocena komentarza: warty uwagi (6) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (10)