Sobota, 23 września 2017. Imieniny Bogusława, Liwiusza, Tekli

Spór (nie tylko) o pieczątkę...

2017-03-10 09:34:28 (ost. akt: 2017-03-10 09:40:41)
Atmosfera na komisji była wyjątkowo gęsta. Nad porządkiem obrad czuwał przewodniczący Wiesław Dobies.

Atmosfera na komisji była wyjątkowo gęsta. Nad porządkiem obrad czuwał przewodniczący Wiesław Dobies.

Podziel się:

Prawie 9 miesięcy mija od kiedy Piotr Wlizło, przestał być dyrektorem Żuromińskiego Centrum Kultury. Z placówką nie może się pożegnać. Uważa, że proces przekazania domu kultury trwa zbyt długo.

Członkowie komisji rewizyjnej, Rady Miejskiej w Żurominie rozpatrywali pismo Piotra Wlizły. Były dyrektor Żuromińskiego Centrum Kultury prosił radnych o interwencję w sprawie przebiegu i zakończenia inwentaryzacji w placówce. Jego zdaniem sprawa ciągnie się zbyt długo. Wlizło przestał być dyrektorem w lipcu ubiegłego roku, placówka nie została formalnie przekazana nowemu dyrektorowi. W tej sprawie odbyły się dwa posiedzenia komisji. Radni występowali tu jednak w charakterze mediatorów.

Jak długo trwa inwentaryzacja

Nowy dyrektor ŻCK Janusz Kuklewicz zarządził inwentaryzację, 19 lipca 2016 roku. Termin zakończenia jej został przedłużony do 19 sierpnia 2016 roku. Piotr Wlizło w piśmie do przewodniczącego komisji rewizyjnej Wiesława Dobiesa zaznaczył, że o sprawie przeciągającej się inwentaryzacji informował burmistrz Anetę Goliat. Wlizło pozostał jednak bez odpowiedzi. Pierwsze posiedzenie komisji odbyło się 24 lutego 2017 roku. Wtedy to, że obecny dyrektor ŻCK Janusz Kuklewicz tłumaczył radnym, że inwentaryzacja została już rozliczona i zakończona. W trakcie przygotowywania jej ujawniono wiele braków oraz to przez lata stan inwentarzowy placówki nie był uzupełniany. Finalnie inwentaryzacja wyszła na dużym plusie (około 20 tysięcy złotych). W jej toku nie ujawniono żadnych kradzieży. Przez ostatnie 7 lat w Żuromińskim Centrum Kultury nie odbywała się żadna inwentaryzacja, która spełniałaby wymogi ustawy o finansach publicznych oraz ustawy o rachunkowości. Zdaniem Kuklewicza inwentaryzacja przeciągała się z powodu nieuporządkowanych ksiąg majątkowych jednostki. Janusz Kuklewicz zaznaczył również, że 14 lutego zwrócił się do Piotra Wlizły o zwrot imiennej pieczątki, którą cały czas posiada.

Kontra byłego dyrektora

- Zgłaszałem pierwszego dnia obecności pana Kuklewicza w domu kultury, gotowość do częściowego rozliczenia się z takich podstawowych rzeczy. Chciałem dać pieczątkę, komputer, twardy dysk.- tłumaczył Piotr Wlizło. - Ten protokół został nie przyjęty- dodał Wlizło. Były dyrektor miał usłyszeć od następcy, że teraz "szukamy czego nie ma". - Poczułem się jak złodziej- powiedział Piotr Wlizło. Do inwentaryzacji i jej wyniku, były dyrektor nie ma jednak zastrzeżeń, ponieważ brał udział w jej przebiegu (większość spotkań) a wszelkie niejasności wyjaśniał na bieżąco. W rolę mediatora między dyrektorami wcielił się przewodniczący komisji rewizyjnej Wiesław Dobies. Można było zauważyć, że Dobies w wyważony sposób starał się doprowadzić do końca tego sporu. Zapytał Piotra Wlizłę, kiedy może oddać pieczątkę. - W każdej chwili, ja ją chciałem oddać - odpowiedział były dyrektor. Wlizło, tłumaczył że poprosił o druk wniosku likwidacji pieczątki służbowej. Nie otrzymał jednak od następcy, dyrektora Janusza Kuklewicza żadnej odpowiedzi. Kuklewicz odparł, że jest otwarty i czeka na zdanie pieczątki. - Jeżeli taka instrukcja została przez pana Piotra stworzona, bo on się na nią powołuje to tam na pewno jest.- skwitował Kuklewicz.

Kto powinien przygotować inwentaryzację

Obecny dyrektor powiedział również, że inwentaryzacja powinna być przygotowana przez zdającego jednostkę. Przywołał na spotkaniu dokument sporządzony w 2009 roku przez Krystynę Kłobukowską, która inwentaryzację przeprowadziła zanim odbył się się konkurs na dyrektora ŻCK (przed przekazaniem stanowiska). Faktem jest, że Kłobukowska nie zamierzała ubiegać się o kolejną kadencję. - Zwyczajowo jest przyjęte, że inwentaryzacja leży po stronie dyrektora zdającego- podsumował Janusz Kuklewicz. Dyrektor tłumaczył również, że poprzednik zdawał sprzęty w kilku dniach, począwszy od 18, 19 i 21 lipca oraz 1 sierpnia 2016 roku. Jako ostatnie Wlizło miał oddać klucze. - Na pośpiechu panu Wliźle nie zależało- skwitował Janusz Kuklewicz.
- A 13 lipca, ten protokół, który pan nie przyjął?- wtrącił Piotr Wlizło. - Panowie, przepraszam ,że przeszkadzam przypominam, że to ja prowadzę obrady, proszę sobie nie przeszkadzać- studził atmosferę Wiesław Dobies.

Konsensus

Podczas posiedzenie komisji padło porozumienie. Dyrektorzy ustalili, że spotkają się 7 marca między 8:00 a 16:00. Wtedy Piotr Wlizło podpisze stosowne protokoły i odda pieczątkę. Do chwili oddania "Kuriera" do druku nie udało nam się uzyskać informacji czy Piotr Wlizło pojawił się w Żuromińskim Centrum Kultury. Rano, przed godziną 9:00 udało się nam skontaktować z Januszem Kuklewiczem. Dyrektor zapewniał, że dokumenty są już gotowe i czekają tylko na podpis Piotra Wlizły.

To nie koniec

Sprawa formalnego przekazania placówki może dobiec końca. Batalia Piotra Wlizły z Żuromińskim Centrum Kultury już nie. W Sądzie Pracy w Ciechanowie toczy się sprawa o przywrócenie Wlizły na stanowisko animatora. Pełnił on tę funkcję zanim został dyrektorem placówki. Faktem jest, że Piotr Wlizło złożył wniosek o urlop bezpłatny, tak aby po zakończeniu kadencji wrócić na stare stanowisko pracy. Pod dokumentem nie podpisała się jednak ówczesna dyrektor ŻCK Krystyna Kłobukowska. To było podstawą dla obecnego dyrektora Janusza Kuklewicza do wręczenia Wliźle świadectwa pracy. O dalszych losach sprawy zadecyduje sąd.

Komentarze (17) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. żydziak #2203078 | 94.254.*.* 16 mar 2017 17:43

    Koniec? Chciałeś napisać Koniecpolski, hrabia Koniecpolski.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Lolesław #2202074 | 109.243.*.* 14 mar 2017 19:00

    Za poprzednika ta gazeta bardziej działała a tu wrzuca 1 artukuł i to do tego słaby i wisi tak 2 tyg

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. gość #2200200 | 83.9.*.* 11 mar 2017 20:16

    Błagam! Zatrudnijcie korektora. Tego się nie da czytać.

    Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. AAA #2199857 | 83.31.*.* 11 mar 2017 10:50

      I co to za problem? Nie widzę żadnego. Zdający spisuje protokół z tego co przekazuje . Przyjmujacy przyjmuje stan faktyczny i obowiązki. Resztę rozlicza komisja. Czego nie ma a być powinno płaci Zdający. Ot i po sprawie. Jak poprzednik coś wyniósł a nie powinien odpowiada za prowadzenie. Proste jak budowa cepa.

      Ocena komentarza: warty uwagi (15) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

      1. Redakcjo opanuj się... #2199825 | 37.248.*.* 11 mar 2017 10:06

        Podczas posiedzenie komisji padło porozumienie (rozum też pada jak to czyta) .... Dyrektorzy ustalili (było więcej niż jeden?) czy może "Wlizło przestał być dyrektorem w lipcu "???

        Ocena komentarza: warty uwagi (17) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        Pokaż wszystkie komentarze (17)