Poniedziałek, 23 października 2017. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

2 kwietnia – Światowy Dzień Autyzmu

2017-04-07 09:25:25 (ost. akt: 2017-04-07 09:29:00)

Podziel się:

W minioną niedzielę obchodziliśmy Światowy Dzień Autyzmu. Dla jednych choroba, dla innych zaburzenie. A czym tak na prawdę jest autyzm? Opowie o tym pedagog-terapeuta Monika Stankowska – pracownik Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej w Żurominie.

Paula Borkowska
p.borkowska@kurierzurominski.pl

Paula Borkowska: Od jak dawna pracuje Pani z dziećmi chorymi na autyzm?
Monika Stankowska: Z autystycznymi dziećmi pracuję od 12 lat. Moja praca polega na kierowaniu dzieci na diagnozę specjalistyczną i prowadzeniu terapii cotygodniowej. Poza tym prowadzę okresową grupę wsparcia dla rodziców dzieci z autyzmem oraz prowadzę szkolenia dla nauczycieli szkół i przedszkoli o ogólnym podejściu do dziecka autystycznego w grupie.
P.B.: Zacznijmy od tego czym właściwie jest autyzm?
M.S.: Autyzm to całościowe zaburzenie rozwojowe. Przejawia się w wielu strefach: komunikacji i rozwoju mowy: zarówno mowa, jak i chęć do nawiązywania kontaktu; specyficzne stereotypowe zachowania – potrzeba stałego tego samego przedmiotu przy sobie tzw. talizmanu, konieczność stałej kolejności wykonywania czynności. Objawy zaczynają występować w okresie wczesnego dzieciństwa. Żeby stwierdzić autyzm muszą utrzymywać się przez dłuższy czas (min. pół roku).
P.B.: Dokładnie w jakim wieku dziecka można postawić diagnozę?
M.S.: Diagnoza stawiana jest między 2 – 3 rokiem życia. Coraz częściej naukowcy są skłonni twierdzić, że autyzm da się wyleczyć. Wymaga to podjęcia szybkich i kompleksowych działań. Wszystko uzależnione jest od pierwotnego stanu dziecka.
P.B.: Po czym poznać, że nasze dziecko ma autyzm?
M. S.: Najczęstsze sygnały to: dziecko nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie wskazuje palcem. Prezentuje trudne zachowania (krzyk, płacz, histeria – ich przyczyny trudno określić). Wykonuje powtarzające się nietypowe ruchy. Nie mówi lub używa mowy do autostymulacji, a nie do komunikacji. Posiada zdolności wysepkowe (fenomenalna pamięć mechaniczna). Brak jakiegokolwiek kontaktu z rówieśnikami. U dzieci autystycznych występuje nietypowa, wręcz specyficzna zabawa. Dziecko ma wybiórczy repertuar pokarmowy. Nie toleruje niektórych ubrań. Boi się niektórych dźwięków (zatyka uszy). Czasami zmysł słuchu wręcz potrzebuje głośnych dźwięków. Czasami potrafi fiksować się błyszczącymi przedmiotami lub innymi źródłami światła.
P.B.: W jaki sposób można pomóc dziecku w chorobie?
M.S.: Żeby pomóc, trzeba najpierw dokonać specjalistycznej diagnozy (psycholog, pedagog, logopeda, a na koniec podsumowuje wszystko psychiatra). Na terenie powiatu żuromińskiego działa Poradnia Pedagogiczno-Psychologiczna, która kieruje do placówek diagnozujących (Ciechanów, Płock, Warszawa). Po diagnozie jest wystawiana opinia o potrzebie wczesnego wspomagania (jest ona wydawana na miejscu w poradni). Wczesne wspomaganie odbywa się w Ośrodku Wczesnego Wspomagania mieszczącego się w Zespole Szkół Specjalnych w Żurominie. Dodatkowo w poradni odbywają się zajęcia terapeutyczne. Wskazana jest również realizacja zadań terapeutycznych w domu. Ważna jest również dieta dziecka z autyzmem, w której nie powinno być glutenu, kazeiny i cukru.
P.B.: Ile osób na terenie powiatu żuromińskiego ma stwierdzony autyzm?
M.S.: Jest to około 20 osób w przedziale wiekowym od 2 do 17 lat. Jednak coraz częściej diagnozuje się dzieci z cechami autystycznymi.
P.B.: Czy praca z autystycznym dzieckiem jest trudna?
M.S.: Tak, praca ta jest bardzo trudna, a jednocześnie satysfakcjonująca. Ważne jest, aby nauczyć się rozumieć przyczyny zaburzeń i dopiero wtedy dobierać oddziaływania terapeutyczne. Należy pamiętać, że dziecko z autyzmem przekazuje nam mnóstwo informacji o sobie, ale nie zawsze potrafimy to odczytać. Warto systematycznie i ciągle docierać do nowych metod terapeutycznych dotyczących pracy z autyzmem, po to, aby nie wpaść w pułapkę rutyny lecz być otwartym na zmiany. Można jeszcze wspomnieć, że rodzina z dzieckiem autystycznym różni się nieco od "normalnego" modelu rodziny: po pierwsze opieka na dzieckiem trwa znacznie dłużej i jest bardziej intensywna niż zazwyczaj, przez co rodzice są wyczerpani fizycznie i psychicznie. Brak porozumienia między rodzicami dziecka autystycznego generuje ogromne konflikty; nie tylko chore dziecko, ale także i jego rodzeństwo wymaga wsparcia. Często sytuacja materialna rodziny jest nadwyrężona z powodu wydatków związanych z terapią.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB