Niedziela, 20 sierpnia 2017. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

"Moda interesowała mnie od zawsze"-

2017-04-24 09:08:50 (ost. akt: 2017-04-24 09:08:39)

Podziel się:

- mówi Wojciech Szymański. Pochodzący z Żuromina stylista od kilku lat odnosi sukcesy w branży. Na swoim koncie ma pracę z polskimi gwiazdami, chociażby z Danutą Stenką czy Edytą Olszówką. Jego stylizacje doceniły magazyny modowe.

Paula Borkowska : Od jak dawna mieszka Pan w Warszawie?

Wojciech Szymański: W Warszawie mieszkam około 10 lat.


P.B.: Czy trudno było Panu odnaleźć się w "wielkim mieście"?

W.Sz.:Początki nie były łatwe, ale z czasem pokochałem to miasto. Stało się ono częścią mojego życia .


P.B.:Od jak dawna pracuje Pan w branży stylistycznej?

W.Sz.:Stylizacjami zacząłem zajmować się 5 lat temu .


P.B.: Jak wyglądały Pana pierwsze kroki w świecie mody?

W.Sz.:Pierwsze kroki w świecie mody zaczęły się od pierwszej sesji zdjęciowej. Z czasem było tego coraz więcej, więc dość szybko udało mi się zbudować portfolio, które jest bardzo istotne w pracy stylisty. Dzięki niemu z roku na rok przybywało coraz więcej ciekawych projektów, w których brałem udział i realizowałem się.


P.B.: Czy od zawsze wiedział Pan, że moda "to jest to" co Pana najbardziej interesuje i chce się Pan tym zajmować?

W.Sz.:Moda interesowała mnie od zawsze, ale nie w takim stopniu jak interesuje mnie teraz. Już jako nastolatek oglądałem pokazy mody na Fashion TV, przeglądałem magazyny modowe, ale wtedy jeszcze nie przypuszczałem, że rozwinie się to we mnie w taki sposób i nawet nie przeszło mi przez myśl, że będę się kiedyś zajmować modą i będzie to moją pracą. Urodziło się to wszystko dużo później no i tak już pozostało. Czerpię wielką przyjemność z pracy jako stylista, ponieważ mogę się w 100% w niej wykazać, pokazać swoją kreatywność,obraną wizje, a czasami po prostu się bawić tworząc coś nieoczekiwanego. Uważam, że modą trzeba się bawić, ale rozsądnie i z umiarem. Niestandardowe pomysły przekładałem na tworzenie tego na sesjach zdjęciowych, ale też nie sam, tylko z zespołem profesjonalistów. W życiu interesuje mnie wiele rzeczy nie tylko moda. Oczywiście pozostanę przy niej bo jest mi bardzo bliska i mam z nią styczność codziennie, także będę się nią zajmował w życiu na pewno. Jednak nie wykluczam innych możliwości takich jak design, sztuka, scenografia, projektowanie ubioru, kreowanie wizerunku przestrzennego, którymi się również interesuję.


P.B.:Z jakimi polskimi celebrytami Pan współpracował?

W.Sz.:Danuta Stenka, Edyta Olszówka, Sylwia Gliwa, Natalia Lesz , Klaudia Halejcio, Maria Niklińska, Grzegorz Hyży, Rafał Maślak, Iwona Radziszewska, Michał Będżmirowski (Modny Tata), uczestnicy programu Top Model i Project Runway.



P.B.:Dla wielu stylistów byłoby to zapewne duże osiągnięcie móc pracować z tyloma znanymi osobami. Panu się udało. Czy dla Pana to wyznacznik sukcesu?

W.Sz.:Pracę ze znanymi osobami nie uważam za wyznacznik sukcesu. Traktuję ludzi na równi, a jeżeli chodzi o celebrowanie tego, to nie czuję tego w ten sposób.
Mało kto wie, ale praca z gwiazdami do najłatwiejszych nie należy. Większą przyjemność czerpię z pracy z zespołem, z którym mamy wspólne wizje i koncepcje.

P.B.:Trudno odnaleźć się w tej branży? Co jest potrzebne, aby wśród tylu portfolio zostać zauważonym?

W.Sz.:Branża nie należy do najłatwiejszych, wręcz przeciwnie. Jest bardzo specyficzna i dość zamknięta. Aby wejść do tego środowiska trzeba sobie na to zapracować i zostać zauważonym, docenionym. Moje prace na początku kariery to w większości prace poświęcone budowaniu portfolio. Tworząc niestandardowe stylizacje przyciągałem uwagę odbiorców, fotografów, artystów. W ten sposób zainteresowałem ich swoją osobą i swoimi umiejętnościami.


P.B.: Jakimi cechami trzeba się wyróżniać, żeby dojść do takiego etapu w karierze?

W.Sz.:Na pewno trzeba być cierpliwym. Poza tym trzeba mocno kochać to co się robi i posiadać kreatywność, która jest cechą osobowości bardzo istotną i przydatną w tym zawodzie.


P.B: W Pańskim portfolio można znaleźć publikacje w wielu znanych w świecie mody (i nie tylko) magazynach polskich i zagranicznych - Ipress Magazine, Gala , Be Mag , Lounge Magazine, We The Urban , Le Fourquet, Fantastics Magazine, Elegant Magazine i wielu innych. Jak wygląda współpraca z magazynami?

W.Sz.:Współpraca z magazynami wygląda różnie, albo przygotowuje się stylizacje dla magazynu pod określaną sesję, gdzie wszystko jest już ustalone, albo wcześniej przygotowana sesja jest wysyłana do magazynów z pytaniem o publikacje.


P.B.: Muszę przyznać, że oglądając Pańskie prace jestem pod dużym wrażeniem. Skąd Pan czerpie pomysły na te wszystkie stylizacje?

W.Sz.:Pomysły tworzą się same w głowie. Bardzo często to praca całego zespołu. Ja sam przykładam dużo uwagi do tego, by stylizacje były niestandardowe. No chyba, że zamysł sesji jest bardzo klasyczny i prosty.


P.B.:Pod Pańskim profilem na Maxmodels są setki pochlebnych komentarzy i referencji na temat Pana i Pańskich prac. Niektórzy nazywają Pańskie stylizacje genialnymi, zjawiskowymi, zachwycającymi. Jaki jest Pański stosunek do tych komentarzy?

W.Sz.:Bardzo cieszą mnie te komentarze i oczywiście motywują do dalszego działania.
Jest to bardzo miłe i bardzo podbudowujące, cenie to sobie. Referencje wynikają z udanej współpracy i udanych projektów, które zrealizowałem podczas stażu pracy jako stylista. Komentarze świadczą o tym, że moja praca nie jest na marne i jest dobrze poostrzegana przez odbiorców - zarówno z branży jak i nie. Sam bardzo dużo od siebie wymagam i raczej tak pozostanie.


P.B.:. A jakie są Pana plany na przyszłość? Co jeszcze chciałby Pan osiągnąć w życiu?

W.Sz.:Plany na przyszłość to wielka nie wiadoma, bo różnie może się to wszystko potoczyć. Bardzo chciałbym rozwijać się cały czas w kierunku stylizacji przykładając do tego jeszcze więcej pracy twórczej, dodatkowo zająć się projektowaniem ubioru i wystrojem wnętrz.


P.B.:Wychodzi na to, że jest Pan bardzo zapracowanym człowiekiem. Czy cały swój czas poświęca Pan na pracę, czy znajduje jeszcze chwilę na inne zainteresowania? Książki, podróże, spotkania z przyjaciółmi?

W.Sz.Oczywiście życie nie polega tylko na pracy. Znajduję czas na przyjaciół, podróże, które uwielbiam jak i na własne zainteresowania, których jest wiele. Cenię sobie bardzo wolny czas.Spędzam go w taki sposób, aby móc odpocząć od wszystkiego i naładować baterie.

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Iwa #2230607 | 188.146.*.* 25 kwi 2017 08:19

    Brawo , ceni sie pasje i sukces. Piękny mlody zdolny

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz