Piątek, 21 lipca 2017. Imieniny Danieli, Wawrzyńca, Wiktora

Rozmowa z Grażyną Błażejczyk–pracownikiem żuromińskiej biblioteki

2017-04-27 08:41:17 (ost. akt: 2017-04-27 08:50:29)

Podziel się:

W minioną niedzielę na całym świecie obchodzony był Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Ustanowiony jest przez UNESCO. Sprawdziliśmy, ilu czytelników ma Powiatowo-Miejska Biblioteka Publiczna w Żurominie. Wyniki nie są najgorsze.

Paula Borkowska: Zacznijmy od powiedzenia naszym Czytelnikom kilka słów na temat Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich.

Grażyna Błażejczyk: Jest to coroczne święto ustanowione przez UNESCO w celu promowania czytelnictwa, edytorstwa i ochrony własności intelektualnej za pomocą praw autorskich. Po raz pierwszy ten dzień obchodzono w 1995 roku. Nie ma konkretnego powodu, dlaczego akurat ten dzień przypada na 23 kwietnia. Chyba chodzi tu bardziej o symbolikę dla literatury. Światowy Dzień Książki odniósł wielki sukces dlatego też UNESCO co roku ogłasza Światową Stolicę Książki. Po raz pierwszy ten tytuł zdobył Madryt.

P.B.: Czy według Pani, mieszkańcy Żuromina chętnie sięgają po książki?

G.B.: Myślę, że tak. Na ogół jest opinia, że słabo się czyta, że czytelnictwo spada. Oczywiście coś w tym jest, bo statystyki nie kłamią (69% Polaków nie przeczytało żadnej książki). Nie mniej, na przestrzeni lat widzę, że spadek w czytelnictwie nieco się zatrzymał. Teraz przyszedł czas, że wszystko zaczęło się regulować. Pewnie nie dojdziemy do tak dużego wzrostu, jak przed dwudziestoma laty. Siłą rzeczy technika poszła tak do przodu (Internet, Audiobooki), że nikt nie będzie się cofał. Tak samo, jak i z innymi sprzętami domowymi. Nie mniej jednak u siebie, w wypożyczalni dla dorosłych, nie jest źle. Gorzej się przedstawia sprawa z młodszymi dziećmi. Narybek trzeba kształtować od początku, dlatego też biblioteka podejmuje dużo działań dla dzieci jak i dla dorosłych. Nie tylko ograniczamy się do wypożyczania książek, ale również prowadzimy lekcje biblioteczne, dużo jest spotkań autorskich. Wspieramy lokalna pisarkę Agatę Przybyłek, z którą również były spotkania. Dużo się u nas dzieje. Robimy wszystko co w naszej mocy, aby to czytelnictwo wspomóc. Jestem troszkę zaniepokojona młodzieżą szkół średnich. Dawniej, jak zbliżał się maj, robiło się wielkie zamieszanie w bibliotece. Od razu było widać, że zbliżają się matury, a dziś? Dziś jest cisza i spokój. Owszem, jest zamieszanie, ale z podpisywaniem obiegówek.

P.B.: Czy myśli Pani, że dzieje się tak za sprawą Internetu?

G.B.: Tak, tak. Biblioteka w swoich zbiorach ma wydania książek z opracowaniami. Mimo to, młodzież sięga do źródeł internetowych lub nagrań audiobookowych.

P.B.: Od jak dawna jest Pani bibliotekarką?

G.B.: Od 1980 roku. To właśnie w Żurominie rozpoczęłam swoją pracę. Z żuromińską biblioteką miałam 10 lat rozłąki, ponieważ zostałam przeniesiona do biblioteki w Poniatowie, ale była to filia żuromińska. Bardzo mile wspominam te lata. Od 1999 roku, kiedy to Żuromin został powiatem trzeba było na nowo otworzyć placówkę powiatową. Pani, która była dotąd bibliotekarką została dyrektorem, a ja objęłam po niej stanowisko .

P.B.: Ile osób jest zapisanych w w naszej bibliotece?

G.B.: Tu, w wypożyczalni dla dorosłych – podam dane na rok ubiegły – mamy zapisanych 800 czytelników.

P.B.: Ile książek można wypożyczyć jednorazowo?

G.B.: Zgodnie z regulaminem można wypożyczyć tylko pięć książek. Ja daję więcej – nie będę nikomu żałować czytania. Oczywiście pozwalam na większą ilość, jeśli nie są to same nowości.

P.B.: A czy można stwierdzić kto częściej sięga po książki? Kobiety, czy mężczyźni?

G.B.: Zdecydowanie kobiety.

P.B.: Jakiego typu książki są najczęściej wybierane?

G.B.: Różnie. Panie w starszym wieku wolą książeczki bardziej lżejsze, które nie wymagają takiego skupienia, które kończą się szczęśliwie. Jak same twierdzą, mają dosyć niepowodzeń. Dużym zainteresowaniem cieszą się również książki oparte na faktach, dotyczące życia kobiet w innej kulturze. Wtedy czytelniczki doszukują się różnic i porównują swoje życie z życiem bohaterek. Co do mężczyzn, wybierają oni przede wszystkim literaturę sensacyjną. Faceci szukają czegoś bardziej męskiego. Pogoń za forsą. Najczęściej są to książki Cobena, Forsytha, Cusslera, Forbesa. Chociaż zdarzają się i kobiety, które wybierają tego typu książki. Wszystko jest kwestia gustu.

P.B.: Jak często chociaż jedna zapisana osoba przychodzi wypożyczyć książkę?

G.B.: Ciężko to określić. Mogę tylko powiedzieć, że dziennie średnio jest około 30 odwiedzin. W zeszłym roku rocznie sumują było ponad 4 tysiące odwiedzin, a wszystkich wypożyczonych książek w wypożyczalni dla dorosłych – 12 421. Uważam, że nie jest źle. Praktycznie w każdym miesiącu jest około 1000 wypożyczeń, chociaż zdarzają się miesiące, że jest ich jeszcze więcej. Ci, którzy mają wpojone od małego czytanie przychodzą systematycznie i nie wyobrażają sobie życia bez książki papierowej.

P.B.: Sama lubi Pani czytać? Czy po całym dniu spędzony, w bibliotece ma Pani już dość?

G.B.: Lubię czytać. Aczkolwiek wolę przeczytać mniej, ale coś konkretniejszego. Mam ochotę sięgać po nowe książki. Jak jest nowy zakup i wpisuję dana pozycję do bazy, to zdarza się, że coś mnie w niej zaciekawi i od razu, chociaż po krótce muszę ją przeczytać. Komuś mogłoby się wydawać, że mam pierwsza dostęp do nowości. Nie do końca tak jest. Wole dać ją najpierw czytelnikom, bo wiem, że szybciej, czy później ona do mnie wróci. Nie powiem, bo czasem zdarza mi się przeczytać coś pierwsza, ale jest to naprawdę rzadko.

P.B.: Jeśli ktoś przychodzi do wypożyczalni i nie wie sam, co chciałby przeczytać, bo nie ma swojego ulubionego gatunku, ani autora, czy może wtedy liczyć na Pani pomoc? Na jakiej podstawie dobiera Pani książki dla takiej osoby?

G.B.: Staram się dowiedzieć czym dana osoba się interesuje. Muszę Pani powiedzieć, że często moje propozycje są trafne. Nie wiem jak to robię, ale są to chyba lata praktyki. Po kilku pytaniach potrafię ocenić, co będzie dobre dla danej osoby. Owszem zdarzają się i przypadki, że komuś mój wybór nie odpowiada, ale wszystko jest kwestia gustu.
Moja rola polega również na tym, aby wyciągnąć od czytelnika po przeczytaniu przez niego książki, czy była ona ciekawa i jakie ma o niej zdanie. Wtedy sama mam lepsze rozeznanie.

P.B.: Ile książek może liczyć zbiór biblioteczny?

G.B.: Zapisanych w inwentarzu jest 45 tysięcy. Takiego czynnego księgozbioru, to w samej wypożyczalni dla dorosłych jest około 13 tysięcy. Jest to oczywiście księgozbiór ruchomy, czyli część część zbioru jest na półkach biblioteki, a część u czytelnika.

P.B.: Kto kupuje nowe książki do biblioteki?

G.B.: Jest to zakup własny oraz z dotacji ministerstwa.

P.B.: A co z karami za nie oddanie książki?

G.B.: Według regulaminu książkę z literatury pięknej można trzymać przez jeden miesiąc, a z literatury popularno-naukowej – dwa miesiące. Jeśli ktoś po tym terminie nie zwróci książki, wysyłane jest upomnienie. Jeżeli czytelnik zareaguje na pismo to zwraca sam koszt upomnienia. Jeżeli nie ma odzewu wysyłane jest kolejne upomnienie, po czym należy skierować sprawę do sądu. Na szczęście w naszej bibliotece obyło się bez tego typu pozwów. Jeśli zdarzy się taka sytuacja, że czytelnik zgubi książkę musi wtedy odkupić wskazaną przez pracownika biblioteki pozycję. Nie przyjmujemy pieniążków. W naszej bibliotece jest możliwość przedłużenia terminu wypożyczenia książki telefonicznie.
Na koniec naszej rozmowy chciałabym jeszcze wspomnieć, że Powiatowo-Miejska Biblioteka Publiczna w Żurominie posiada książki dla osób niewidomych bądź słabo widzących (czytak). Obecnie mamy jednego czytaka, który jest wypożyczony. Planujemy również zakup książek z wielkimi literami. Często spotykam się z czytelnikami, którzy otwierają książkę na pierwszej stronie i widząc drobne literki od razu ja odkładają.

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. waszka #2233529 | 82.160.*.* 28 kwi 2017 11:20

    Bardzo często odwiedzam bibliotekę, uwielbiam papierowe książki i nie mogę się przekonać do e-booków. Pani Grażynka to bardzo ciepła i sympatyczna osoba, posiada ogromną wiedzę i zawsze chętnie porozmawia i pomoże. Super że biblioteka idzie z duchem czasu, organizuje wiele ciekawych spotkań z autorami. Często wchodząc do budynku zatrzymuję się popatrzeć na prace dzieciaków, czy zdjęcia . Jestem wierną fanką bibliotek a naszej szczególnie, mam nadzieję że książek i czytelników będzie przybywać. Pozdrawiam wszystkie panie z Żuromińskiej biblioteki doceniam ich pracę by było serdecznie i miło nam wypożyczającym książki.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. xxx #2232957 | 94.254.*.* 27 kwi 2017 18:53

    Fajnie ze działa biblioteka. Moja babcia kilka lat temu brała udział w zajęciach dla seniorów z komputerów które prowadziła taka młoda pani z czytelni. Od tego czasu używa Skype :) sama często korzystam z wypożyczalni. Fajne akcje, spotkania, mile panie! Pozdrawiam

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)