Sobota, 19 sierpnia 2017. Imieniny Emilii, Julinana, Konstancji

4 minuty grozy

2017-07-10 08:47:47 (ost. akt: 2017-07-10 09:25:08)

Podziel się:

Żywioł potrzebował kilku minut, żeby zmienić życie mieszkańców Sadłowa w koszmar. Słyszeli jak silny wiatr zrywa dach z ich domu. Po ciemku uciekali do piwnicy. Burza zostawiła po sobie pobojowisko.

Kawał poszycia dachowego leżącego obok domu, które zatrzymało się na drzewkach. Porozrzucane dookoła kawałki potłuczonego eternitu, pustaki i połamana koźlina. To pierwsze co rzuca się w oczy, kiedy wjeżdża się na podwórko Agnieszki Przybułek z Sadłowa Parcele. W wyniku gwałtownej burzy, która przeszła przez powiat żuromiński (29.06) cały dach oraz część stropu w domu Pani Agnieszki nadaje się do wymiany. – To była chwila, widziałam jak granatowa chmura nadciąga w stronę naszego domu, poruszała się bardzo szybko- relacjonuje Agnieszka Przybułek. – Zdążyłam tylko wstawić samochód do garażu i lunął deszcz- opowiada Pani Agnieszka. Za chwilę zgasło światło, wichura zerwała linie energetyczne. Strugi deszczu waliły w okna. Domownicy stali wtuleni w siebie w korytarzu. Ze strychu zaczął dochodzić przerażający dźwięk.
– Tata krzyknął, że zrywa nam dach i musimy uciekać do piwnicy- opowiada Pani Agnieszka.

Pomoc strażaków i urzędu

Na miejsce przyjechało kilka zastępów straży pożarnej. Ratownicy natychmiast rzucili się do pracy. Starali się przede wszystkim zabezpieczyć dom przed kolejnymi opadami. Wszytko co było na strychu zostało zalane. - Nawet ubrania, które były w szafach były całe mokre i pokryte gruzem – opowiada mama Pani Agnieszki . Ze schodów prowadzących na strych płynął strumień wody z popękanymi pustakami. Komin runął do środka. Domownicy nie mogą korzystać z pieca. W Sadłowie szybko pojawili się pracownicy Urzędu Miasta i Gminy Bieżuń oraz burmistrz Andrzej Szymański. - Pomoc była natychmiastowa, urząd zakupił plandeki, deski - wymienia Agnieszka Przybułek.

Walka z „papierami”

Przez kilka dni domownicy nie mieli prądu. Do Pani Agnieszki musieli przyjechać energetycy , którzy sprawdzili czy instalacja nie została uszkodzona. Dom oglądali również inspektorzy z Nadzoru Budowlanego. Teraz Pani Agnieszka musi zadbać o ekspertyzę oraz projekt, który zostanie złożony do Starostwa Powiatowego, aby remont przeprowadzić zgodnie z prawem. - Bardzo wiele pomocy udzielił mi burmistrz Andrzej Szymański- opowiada Przybułek. - Dziękuję także strażakom, że zabezpieczyli mój dom przed dalszymi ulewami- dodaje wzruszona kobieta. Ochotnicy z Bieżunia interweniowali u Pani Agnieszki kilkukrotnie.

Od Autora:
W papierowym wydaniu "Kuriera" apelowałem o pomoc dla bohaterów artykułu. Szybko znalazły się osoby o wielkich sercach. Więcej o sprawie w najbliższą środę.

Kacper Czerwiński

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. osp #2288120 | 37.248.*.* 17 lip 2017 11:30

    a ten z zdzwieżna nic nie pomaga tyle kasy dostał po spaleniu

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Kap łan #2283678 | 94.254.*.* 11 lip 2017 09:23

    Ja złożę modlitwę charytatywnie, i wy się módlcie,najwyższy nie chciał was zabić tylko zaszczepić miłość do siebie, cieszcie się,że żyjecie i dziękujcie za to Panu, dom odbudujecie, burmistrz wam pomorze bo mnie nigdy nie pomógł.Najwyższy robi na Ziemi co chce.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Kap łan #2283677 | 94.254.*.* 11 lip 2017 09:23

    Ja złożę modlitwę charytatywnie, i wy się módlcie,najwyższy nie chciał was zabić tylko zaszczepić miłość do siebie, cieszcie się,że żyjecie i dziękujcie za to Panu, dom odbudujecie, burmistrz wam pomorze bo mnie nigdy nie pomógł.Najwyższy robi na Ziemi co chce.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz