środa, 22 listopada 2017. Imieniny Cecylii, Jonatana, Marka

Osiem minut Bartnika, które wstrząsnęło Borutą

2017-10-18 10:20:33 (ost. akt: 2017-10-18 10:24:39)
Boruta, choć prowadził do 66 minuty to nie przegrał mecz fot. mo

Boruta, choć prowadził do 66 minuty to nie przegrał mecz fot. mo

Podziel się:

Jeszcze do 66 minuty spotkania Boruta Kuczbork prowadził z Bartnikiem Myszyniec 1:0 w meczu 8. kolejki o mistrzostwo ciechanowsko-ostrołęckiej Klasy A. Niestety w ciągu ośmiu minut zespół gości potrafił rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść...

Olgierd Markowski
redakcja@kurierzurominski.pl

Pojedynek Boruty Kuczbork i Bartnika Myszyniec już od pierwszych minut rozpalał kibiców. Nie było „badania sił”, zachowawczej gry w pierwszym kwadransie. Zamiast tego kibice zobaczyli wymianę ciosów. W pierwszych minutach gracze obu drużyn byli nieskuteczni. W ekipie z Kuczborka najlepszą okazję miał Adam Juszczyk, ale zamiast bramki kibice obejrzeli strzał w boczną siatkę. Po drugiej stronie natomiast brakowało dokładności w ostatnim podaniu. W 8 minucie natomiast zakotłowało się pod bramką Bartnika po stałym fragmencie gry. Najprzytomniej pod bramką zachował się Andrzej Bardyszewski, który z kilku metrów skierował piłkę do siatki. Gracz ten przy stałych fragmentach był bardzo groźny. Kolejną okazję miał w 45 minucie, ale wtedy to fantastyczną interwencją popisał się bramkarz Bartnika. Pierwsza połowa zakończyła się zasłużonym prowadzeniem gospodarzy. Po przerwie oglądaliśmy dwie zupełnie inne drużyny. Bartnik przejął kontrolę nad spotkaniem, dłużej operował piłką, a Boruta nie miał pomysłu na rozegranie swoich akcji. Próbował przenieść ciężar gry długim podaniem, ale to nie przynosiło rezultatu. Goście natomiast z każdą minutą stawali się groźniejsi. W 66 minucie dopięli swego. Jeden z napastników wpadł w pole karne, minął defensywę i precyzyjnym uderzeniem pokonał Dawida Zielińskiego bramkarza Boruty. Bartnik poszedł za ciosem i znakomitym strzałem z 16 metrów pod poprzeczkę Zielińskiego wyszedł na prowadzenie już dwie minuty później. Co więcej w 70 minucie z boiska wyleciał po czerwonej kartce za rzekome obrażanie sędziego Sebastian Rybak. Sytuacja Boruty robiła się coraz gorsza. W 74 minucie emocji już nie było. Bezpośredni strzał z rzutu wolnego, piłka zatrzepotała w siatce po raz trzeci. Gospodarze odpowiedzieli dopiero w 90 minucie, ale golkiper Bartnika był na posterunku.

Boruta Kuczbork – Bartnik Myszyniec 1:3 (1:0)
Bramki: Bardyszewski 8 min. – 66, 68, 74 min.

Wyniki:
Kurpik Kadzidło – Żak Szreńsk
Boruta Kuczbork – Bartnik Myszyniec 1:3
Kryształ Glinojeck – Korona Karolinowo 4:0
GKS Pokrzywnica – Jutrzenka Unieck 3:2
Świt Baranowo – Konopianka Konopki 1:1
Rzekunianka Rzekuń – KS Wąsewo 1:3
PAF Płońsk – Orzeł Sypniewo 5:2

Tabela:
1. Kryształ Glinojeck 8 21 29-7
2. PAF Płońsk 8 19 27-13
3. Orzeł Sypniewo 8 18 27-19
4. Bartnik Myszyniec 8 16 30-19
5. GKS Pokrzywnica 8 14 21-16
6. Korona Karolinowo 8 14 16-14
7. Jutrzenka Unieck 8 10 19-21
8. Kurpik Kadzidło 8 10 19-24
9. KS Wąsewo 8 7 12-19
10. Rzekunianka Rzekuń 8 7 18-20
11. Boruta Kuczbork 8 7 10-19
12. Świt Baranowo 8 6 14-22
13. Żak Szreńsk 8 6 15-30
14. Konopianka Konopki 8 5 10-24

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB