środa, 22 listopada 2017. Imieniny Cecylii, Jonatana, Marka

Skuteczna pogoń za jednym punktem

2017-10-30 14:47:28 (ost. akt: 2017-10-30 14:50:02)
Bieżunianie zremisowali na własnym terenie z Wkrą Sochocin fot. mo

Bieżunianie zremisowali na własnym terenie z Wkrą Sochocin fot. mo

Podziel się:

Wkra Bieżuń zremisowała na własnym terenie z Wkrą Sochocin. Podopieczni Roberta Piotrowskiego przegrywali już 1:3, ale potrafili odrobić straty i wyrwać jeden punkt.

Znakomicie spotkanie z Sochocinem rozpoczęli gracze Roberta Piotrowskiego. Sprowadzony latem z Wkry Żuromin Patryk Kacprzykowski trafił do siatki po zagraniu Macieja Watkowskiego i wyprowadził swój zespół na prowadzenie w 13 minucie. Patryk Kacprzykowski mógł podwyższyć wynik spotkania. Młody pomocnik nie zdecydował się jednak na uderzenie na bramkę z dziesięciu metrów, a chciał zrewanżować się za podanie Maciejowi Watkowskiemu. Niestety całą akcję przerwał jeden z defensorów.

Stałe fragmenty

Wkra Sochocin znakomicie egzekwowała stałe fragmenty gry. Sprawiały one dużo problemów defensywie gospodarzy, a zwłaszcza bramkarzowi. W 24 minucie goście bezpośrednim strzałem na bramkę doprowadzili do remisu, a piłka wpadła za kołnierz Machnowskiemu. Trzynaście minut później ponownie bramkarz bieżunian miał problem ze złapaniem piłki po stałym fragmencie, a przy dobitce był już bezradny. W ten sposób zespół z Sochocina wyszedł na prowadzenie. W przerwie Machnowskiego między słupkami zmienił Hubert Staniszewski. Jednak i on nie miał nic do powiedzenia w 55 minucie gry, kiedy to po kolejnym rzucie rożnym piłkę do siatki skierował napastnik z Sochocina. Staniszewski mimo wpuszczonej bramki zaprezentował się bardzo dobrze dwukrotnie ratując zespół przed stratą bramki. Interwencje bramkarza natchnęły zespół do dalszej walki.

Skuteczna pogoń

Bieżunianie od 60 minuty zupełnie zdominowali przeciwnika i co rusz nękali bramkę Aniserowicza. Bramkę kontaktową bieżunianie zdobyli po rzucie rożnym. Dośrodkowanie Macieja Watkowskiego na bliższy słupek, strącenie piłki Damiana Szpindy i piłka ląduje w siatce. Bieżunianie mieli sporą przewagę, ale wiele z niej nie wynikało. Groźne były uderzenia z rzutów wolnych Macieja Watkowskiego. Niestety dwa z nich nie wpadły do siatki, udało się za trzecim razem. W 80 minucie Watkowski bezpośrednio ze stojącej piłki trafił do bramki. Podopieczni Roberta Piotrowskiego dostali jeszcze wiatru w żagle, a najlepszą okazję mieli w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Wtedy jednak zespół z Sochocina uratował bramkarz.

Wkra Bieżuń – Wkra Sochocin 3:3 (1:2)
Bramki: Kacprzykowski 13 min., Szpinda 64 min., Watkowski 80 min. – 24, 37, 55 min.
Sędziował: Karol Braun (Lidzbark)

Skład: Machnowski (Staniszewski) – Szpinda, Brzozowski, Budzich, Sowiński – Kacprzykowski, Dudek, Wiśniewski, Baca - Melchinkiewicz (Sznajderowski), Watkowski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB