Poniedziałek, 18 grudnia 2017. Imieniny Bogusława, Gracjana, Laury

Samorządowcy oszukani

2017-11-28 15:04:12 (ost. akt: 2017-11-28 15:09:02)
Radni byli oburzeni zachowaniem starostów i uznali ich zachowanie za niestosowne.

Radni byli oburzeni zachowaniem starostów i uznali ich zachowanie za niestosowne.

Podziel się:

Radni wspólnie z wójtem gminy Lubowidz są rozczarowani działaniami władz powiatu. Podczas ostatniej sesji nie przebierali w słowach. Mówili wprost, że starostowie ich oszukali.

Wiele czasu radni z Lubowidza poświęcili na ostatniej sesji na omówienie współpracy między ich samorządem a Starostwem Powiatowym w Żurominie. Dyskusje rozpoczął radny Andrzej Michalski, który chciał poinformować kolegów z rady o przebiegu wyjazdowej komisji Rady Powiatu, której tematem był między innymi stan dróg powiatowych na terenie Gminy Lubowidz. Andrzej Michalski wziął w niej udział i osobiście pokazał w jakim stanie znajdują się „powiatówki”. Radny dokładnie wymieniał, gdzie był wspólnie z komisją. Dodał, że gmina Lubowidz zajmuje 1/4 powierzchni powiatu a wydatki powiatu nie są do tego proporcjonalne. Pracownik Powiatowego Obwodu Dróg miał przyznać Michalskiemu rację, że drogi w jego gminie są w najgorszym stanie.
-Chciałem państwa też poinformować, że w przyszłym roku, tak padło z ust pana starosty, będzie modernizowana droga Osówka-Lubowidz- powiedział radny. – A co z inwestycją, która miała być realizowana w tym roku, zapytałem- dodał Andrzej Michalski. To bardzo drażliwy temat dla wszystkich samorządowców z Lubowidza. Swojego wzburzenia nie kryli radni, jak i wójt Krzysztof Ziółkowski. Chodzi o drogę relacji Bądzyn-Lubowidz. Gmina zgodziła się partycypować w kosztach inwestycji, tak aby starostwo mogło otrzymać dofinansowanie. Wniosek miał zostać złożony o dofinansowanie w ramach tzw. „schetynówek”. Samorząd Lubowidza opracował projekt budowlany oraz zabezpieczył ponad 420 tysięcy na ten cel. Z relacji wójta wynika, że starostwo żadnego wniosku nie złożyło bo uznało, że w projekcie są błędy. - Od 2012 roku jako gmina w inwestycje drogowe powiatu, partycypowaliśmy w kwocie 823 tysięcy złotych- mówił wzburzony Michalski. - Dodatkowo 428 tysięcy to umowa intencyjna na Bądzyn- dodał radny. - Przekazaliśmy projekt budowlany za 79 tysięcy złotych, prawie pół miliona złotych pomocy finansowej- wtrącił się dyskusji wójt Krzysztof Ziółkowski. - Zostaliśmy oszukani- skwitował wójt. Krzysztof Ziółkowski mówił, że całą sytuację odczuwa jakby starostowie nigdy nie chcieli wykonać remontu drogi w Bądzynie. - Chciałbym zobaczyć wniosek przygotowany, oczekujący tylko na nasz projekt, chciałbym zobaczyć uchwały, chciałbym zobaczyć miejsce w budżecie powiatu, na jakiej byliśmy pozycji- mówił Ziółkowski. -Nie ma takich dokumentów- grzmiał Wójt. - Projektant, projektował drogę w konsultacjach cotygodniowych ze starostwem, które na końcu nie wysłało w ogóle wniosku o dofinansowanie- dodał Ziółkowski
– Stwierdziło, że w projekcie były błędy, które wniosek dyskwalifikowały- powiedział zdziwiony wójt, który nie bardzo wiedział, kto w starostwie był w stanie to ocenić. - To nawet jak się mówi, to uwierzcie państwo, że obraża to moją inteligencję, że musi przez moje usta przechodzić ten stek bzdur-mówił zbulwersowany Krzysztof Ziółkowski. Realizacja tego odcinka drogi ma być przeniesiona na 2019 rok. Radni mają teraz do przedyskutowania kolejną ofertę, którą złożył im starosta Jerzy Rzymowski. Tym razem chodzi o wspomniany już odcinek między Lubowidzem a Osówką. Droga w tym miejscu jest naprawdę w fatalnym stanie. Starostwo ma pozyskać na ten cel dofinansowanie w ramach rekompensaty za wykluczenie z RIT-ów (o programie pisaliśmy już na łamach „Kuriera”).
-Patrząc na to co się stało z podobnymi pismami odnośnie Bądzyna to co mamy zrobić?- pytał retorycznie przewodniczący Michał Zieliński, który odczytał pismo od starosty.
-Obdzierają nas z kasy, na nie nasz majątek, chodzą jak na żebry, a później „wybudowaliśmy”- skwitował starostów wójt Krzysztof Ziółkowski. Zarówno wójt jak i Rada Gminy mieli przygotować odpowiedzi w podobnym tonie. Do negocjacji na linii Lubowidz- Starostwo będziemy wracać w kolejnych wydaniach „Kuriera”.

Komentarze (21) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. + #2394826 | 94.254.*.* 10 gru 2017 11:08

    Takich jak wasz wójt jest mało, w każdej powstającej firmie chce mieć udziały bo inaczej to się czeka. Chodniki,śmieci, wszędzie wsadza ns, czy sprawdzi to jakiś prokurator?A to,że jeden drugiego nazwał oszustem no to powinna z urzędu zająć się prokuratura.To osoba starosty została nazwana oszustem.Jak oszukuje starosta?Należy to wyjaśnić.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. lubowidz #2394613 | 94.246.*.* 9 gru 2017 20:29

    W końcu ktos miał odwagę powiedzieć staroście i jego zarządowi prawdę, takich jak nasz wójt jest mało. Chcą budować niech szukają kasy a nie ręce wyciagają do innych , jak tak można ?! nO I JESZCZE NIC NIE WYSZŁO

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Do kap łan #2392245 | 94.254.*.* 6 gru 2017 22:16

    Chłopie wystartuj na Starostę. Masz mój głos i tysięcy mieszkańców. po dwudziestu latach rządów pseudo ralników( panowie Welenc, Rejmus Olszlegier Wlizło i.t.d) Nie pozostanie nawet po nich smród. A Ty przy takim razumowani i podejściu do sprawy zrobiłbyś to o czym marzą prawie wszyscy mieszkańcy powiatu Żuromin. Pozostawienie tych ludzi przy władzy to śmierć naszego powiatu Do widzenia powiemy PSL-owi i ucieszymy się na wieść że kap łan przejął władzę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (11) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Kap łan #2392067 | 94.254.*.* 6 gru 2017 19:08

    Należy sprawdzić, jak wójt z Lubowidza rozdaje zlecenia. Spory artykuł w ciechanowskim o tym, jak wójt z radnymi nazwali starostę oszustem. W odpowiedzi starosta powiedział,że oszustem nie jest.Starosta chce żebrać,bardzo proszę pod Sejm albo pod kościół i proszę żebrać, można połowę swojego wynagrodzenia przeznaczyć na prace drogowe.Jakby nie było starostw to miesięcznie na drogi w naszych gminach byłoby około 6-10 milionów złotych więcej to jest około sześciu kilometrów dróg czyli przez dziesięć lat starostwo przeżarło 60 kilometrów dróg.Powtarzam dodatkowo byłoby 60 km dróg. Ludzie ze starostwa założyli by swoje firmy bo tam są specjaliści, np. Andrzej, miał swoją firmę na zielonym rynku przed powstaniem Starostw. Prywatną firmę zwinął po to, by zostać szefem szefów w starostwie.Nawet nie przeszkadzało koledze szefowi i jego zastępcy, jak Andrzeja wydmuchali i zabrali prawko.Kolega koledze dał upomienie i przyjął nowego kierowce a ten popychel zaczął rządzić,i jeszcze nowego kierowcę.Nawet dla lubowidzaka stworzyli miejsce pracy. Może ja zostanę starostą, oj by się działo, a w papierach jest wszystko.Byłby taki bal,że ze trzech prokuratorów miałoby co robić.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. strosta #2388921 | 94.254.*.* 2 gru 2017 13:33

    Wypowiadasz walkę? sprawdzimy, ak zarządzasz gminą,sprawdzi to prok. paniał?

    Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (21)