Piątek, 23 lutego 2018. Imieniny Damiana, Romana, Romany

Marcin Bagiński: Okazji już nie ma

2018-01-08 09:38:03 (ost. akt: 2018-01-08 09:44:21)

Podziel się:

Jak ustrzec się przed internetowymi oszustami? Dlaczego wpłata zadatku na aukcji do zły pomysł? O tym, że okazji już nie ma oraz o postępowaniach z naszego terenu, rozmawiamy z Marcinem Bagińskim - Prokuratorem Rejonowym w Mławie.

IWONA ŁAZOWA: Przez niemal 1,5 roku pracował pan w Prokuraturze Krajowej. Wrócił pan do Mławy, by ponownie objąć kierownictwo nad mławską Prokuraturą.

MARCIN BAGIŃSKI: Zrezygnowałem z pracy w departamencie na własną prośbę. Zdecydowały o tym czynniki pozazawodowe. W Prokuraturze Krajowej pracowałem w Departamencie ds Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym. Prowadziłem sprawy ze wspomnianego zakresu z terenu Mazowsza. Mam tu na myśli przestępczość zorganizowaną, obrót na szeroką skalę środkami odurzającymi, przestępstwa skarbowe, uszczuplenie mienia skarbu państwa, przestępstwa korupcyjne, sprawy dotyczące szeroko pojętego bezpieczeństwa państwa.

I.Ł.: Ile spraw rozpatruje Prokuratura Rejonowa w Mławie? Jak wygląda obsada kadrowa instytucji?

M.B.: Rocznie mamy średnio około 2 tysiące spraw z terenu powiatów mławskiego i żuromińskiego, który również należy do zakresu terytorialnego Prokuratury Rejonowej w Mławie. Do tego dochodzą sprawy z Prokuratury Okręgowej w Płocku, przekazane nam z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego, między innymi w celu zachowania bezstronności. Mławska Prokuratura od dwóch lat boryka się z niedostatkiem kadrowym, który bardzo nam doskwiera. Mamy osiem stanowisk lecz pracuje obecnie jedynie pięciu prokuratorów. Niezależnie od tego wszystkiego, jeżeli jest praca, musimy ją wykonać. Prokuratorzy dyżurują przez cały tydzień od poniedziałków od godziny 7.30. Pracujemy także w weekendy.

I.Ł.: Jakie sprawy szczególnie utkwiły panu w pamięci?

M.B.: Pamięta się przeważnie przestępstwa kryminalne m.in. te związane z utratą życia. Na przykład usiłowanie zabójstwa na OKM-ie. Niedawno sprawa zakończyła się wyrokiem skazującym Krystiana M. na 10 lat pozbawienia wolności. Skazaniem sprawcy zakończyła się także sprawa napaści na policjantów, w gminie Dzierzgowo, przez nieletniego sprawcę, którego sąd ukarał 15 latami pozbawienia wolności. Utkwiła mi w pamięci również tzw. afera paliwowa. A to ze względu na rozległość sprawy, nakład pracy oraz ilość zaangażowanych funkcjonariuszy policji i CBŚiP. Uważamy to za sukces, ponieważ do Skarbu Państwa wróciło kilka milionów złotych. Taka była wartość wyłudzonego podatku. Oszustwo polegało na wyłudzaniu zwrotu podatku akcyzowego za paliwo wykorzystywane do produkcji rolnej, na podstawie podrobionych faktur, przedstawianych w urzędach gmin. Sprawa zakończyła się ukaraniem 115 osób z powiatu mławskiego i terenów okolicznych. Osoby te muszą m.in. zwrócić pieniądze, co może być dotkliwą karą, ponieważ chodzi o niemałe kwoty, od kilkuset do ponad 100 tysięcy złotych.

I.Ł.: Warto wspomnieć bieżące postępowania.

M.B.: W tej chwili prowadzimy sprawę zabójstwa w pobliżu stacji paliw (na ul. Grzebskiego, przyp. red.) w Mławie, do którego doszło wiosną 2017 r. Zmieniliśmy początkową kwalifikację czynu - pobicie ze skutkiem śmiertelnym na zabójstwo z zamiarem ewentualnym, z uwagi na sposób działania sprawcy. Uznaliśmy, że co najmniej godził się na pozbawienie życia, ponieważ ciosy były ukierunkowane na wrażliwe części ciała. Każdy człowiek powinien się liczyć z tym, że kopiąc w głowę może kogoś pozbawić życia.

I.Ł.: Ostatnio wiele się mówi o oszustach internetowych?

M.B.: Obserwujemy wzrost przestępstw z udziałem portali aukcyjnych. W skali roku kilkadziesiąt osób z naszego terenu pada ofiarą oszustów internetowych. Chodzi o kwoty od kilkudziesięciu, kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Przestępcy wzbogacają się kosztem pokrzywdzonych wystawiając na aukcje przedmioty, których nie wysyłają. Z reguły sprawcy takich przestępstw proszą o płatność z góry, przelewem. Po otrzymaniu zapłaty, jeszcze przez kilka dni zapewniają, że przedmiot wysłali. W tym czasie oszukują kolejne osoby. Działalność przestępców jest nastawiona na oszukanie, w jak najkrótszym czasie, jak największej liczby osób. W ten sposób wzbogacają się niesłusznie o kilka tysięcy złotych.

I.Ł.: O jakie przedmioty najczęściej chodzi?

M.B.: Znacząca część takich oszust dotyczy telefonów komórkowych. Zdarza się, że oszuści oferują je w okazyjnych cenach. Podam przykład jednego z pokrzywdzonych, który zdecydował się na nabycie telefonu komórkowego znanej marki. Jego wartość u producenta przekraczała trzy tysiące złotych. Na aukcji oferowano telefon za 450 zł, co powinno wzbudzić wątpliwości. Apelujemy do czytelników, aby nie korzystali z okazji. Okazji po prostu nie ma. Inne takie oszustwa dotyczą przedpłat na zakup samochodu i fałszywych aukcji na portalach internetowych. Oferujący auto umawia się z nabywcą, że pojazd zostanie wycofany z aukcji a sprzedaż wstrzymana w przypadku wpłaty na konto zadatku w wysokości kilkuset lub kilku tysięcy złotych. Podobnie bywa z maszynami rolniczymi. Kupiec wpłaca a potem okazuje się, że aukcja była oszustwem.

I.Ł.: Jak jest z wykrywalnością takich przestępstw?

M.B.: Sprawy te wymagają ogromnego nakładu pracy, także analitycznej i czasu. Większość kończy się aktem oskarżenia. Natomiast część spraw kończy się niewykryciem sprawców. Z uwagi na to, że rachunek został założony na tzw. słupa, przy użyciu sfałszowanych dokumentów lub przelewów weryfikujących na 1 grosz, co miało miejsce dawnej, kiedy banki oferowały możliwość utworzenia internetowego konta bankowego za 1 grosz. Jego weryfikacja polegała na przelaniu 1 grosza z innego rachunku. Pierwsze konto, papierowe, było założone na dane słupa. Następnie na tej podstawie przestępcy tworzyli kolejne konta. Założenie takiej karuzeli rachunkowej powodowało, że ustalenie sprawcy było trudne. Słup często nie ma świadomości do czego służą jego dane osobowe. Często jest to osoba nieporadna życiowo bądź z nałogami. Nawet nie pamięta, kto go o to prosił. Nawet trudno udowodnić, że wiedział do czego zostanie wykorzystane jego konto.

I.Ł.: Jaki powinien być dobry prokurator?

M.B.: Dobry prokurator powinien się charakteryzować pasją do zawodu i wynikającym z tej pasji zaangażowaniem, nienaganną kulturą osobistą i nieskazitelnym charakterem oraz umiejętnością pokierowania podległymi mu osobami. Praca prokuratora rzutuje na życie prywatne, które musi być podporządkowane pracy. Na przykład nie może uczestniczyć w spotkaniach i imprezach, które mogłyby go później narazić na oskarżenie o stronniczość w postępowaniu.

I.Ł.: Prokurator też człowiek i ma prawo mieć hobby?

M.B.: Różne bywają formy odreagowania stresów także tych związanych z pracą. Na przykład w moim przypadku najlepiej relaksuję się grając w drużynie koszykówki.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB