Czwartek, 16 sierpnia 2018. Imieniny Joachima, Nory, Stefana

Grypa atakuje - czy to już epidemia?

2018-03-01 09:03:44 (ost. akt: 2018-03-01 09:23:48)
fot. Internet. Epidemia nam nie grozi. Często mylimy grypę ze zwykłym przeziębieniem.

fot. Internet. Epidemia nam nie grozi. Często mylimy grypę ze zwykłym przeziębieniem.

Podziel się:

Grypa zbiera właśnie największe żniwo. Na każdym kroku można spotkać kogoś chorego. Kaszel i katar to pierwsze objawy. Często to bagatelizujemy. Większość ludzi twierdzi, że mróz zabije bakterie. Czy to prawda?

Codziennie ogólnopolskie media informują o ilości zachorowań i zgonów na grypę. Na dzień 26 lutego odnotowano ponad trzy miliony zachorowań i aż siedem przypadków śmiertelnych. To niesamowite w jakim tempie i z jaką siłą w tym roku uderzył wirus grypy. Najczęściej chorują ludzie, którzy pracują bądź przebywają w miejscach publicznych (przedszkola, szkoły, centra handlowe). Tam wirus ma największe pole manewru. A jak sprawa wygląda w powiecie żuromińskim? Odpowiedzi szukaliśmy w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Żurominie. Jak poinformowała nas Agata Karasiewicz z Sanepidu, aby potwierdzić, że dana choroba jest grypą, należy wykonać badania laboratoryjne. Na chwile obecną przypadki, jakie odnotowano są grypopodobne. W naszej rozmowie zapytaliśmy o ilość zachorowań, które zostały zgłoszone stacji. - Od początku roku do połowy lutego zanotowaliśmy 925 przypadki zachorowań na grypę - mówi Agata Karasiewicz. Najwięcej, bo aż 442 przypadki stwierdzono w grupie wiekowej od 15 do 64 lat. Tuż za nimi jest grupa przedszkolno -szkolna (5-14 lat) : 217 przypadków. Najmłodsi mieszkańcy stanowią grupę 182 osób. Najzdrowsi okazują się być seniorzy – 84 przypadki. Dlaczego? Może dlatego, że na co dzień ograniczają przebywanie w dużych skupiskach ludzi? A jak sytuacja wyglądała w tym samym okresie w ubiegłym roku? - Analogicznie do tego samego okresu w 2017 roku (od stycznia do połowy lutego) odnotowano 1 339 przypadków zachorowań grypopodobnych. - kontynuuje Agata Karasiewicz. Możemy Państwa uspokoić – na chwilę obecną nie grozi nam epidemia grypy. Zdarza się często, że bez konsultacji lekarskiej sami stawiamy diagnozę choroby. Bardzo często bywa tak, że mylimy grypę z przeziębieniem. Przedstawimy Państwu podstawowe różnice obydwu infekcji. Zacznijmy od przeziębienia: rozpoczyna się powoli, a jego objawy nasilają się; temperatura waha się od 37,5°C do 38°C; dodatkowo towarzyszą mu następujące objawy: ból głowy, gardła, uszu, rozbicie, a także często katar; początek choroby rozpoczyna się powoli; przeziębienie nie niesie za sobą żądnych powikłań. A jak to jest z grypą? Jej początek jest nagły i gwałtowny; temperatura jest wysoka- często 39°C, której towarzyszą dreszcze; w niektórych przypadkach złe leczenie kończy się takimi powikłaniami jak: zapalenie mięśnia sercowego, zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych, zapalenie płuc. Dlatego każde objawy warto skonsultować z lekarzem pierwszego kontaktu. Większość z nas jest przekonana, że mroźna aura sprzyja zabiciu wirusów i bakterii. Nic bardziej mylnego... Mróz nie zabija chorób, ani nie zabija wirusów, wręcz przeciwnie - niskie temperatury to raj chociażby dla wirusów grypy. Skąd więc w społeczeństwie takie przekonania? Najczęściej bywa tak, że ludzie mylą wirusy z bakteriami, które rzeczywiście mogą zostać „zniszczone” przez mróz. Jednak to nie bakterie, a właśnie wirusy powodują choroby w naszych organizmie (m.in. grypa, czy angina). Tak czy inaczej, warto pamiętać, aby w czasie zwiększonego ryzyka na infekcje unikać wielkich skupisk ludzi. Należy dbać o higienę oraz wspomagać się naturalnymi antybiotykami (cytryna, miód, czosnek).


Paula Borkowska

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Co to? #2451282 | 94.254.*.* 1 mar 2018 13:24

    Kochani chorzy! Bóg zostawił nam w swojej miłości wirusy, bakterie ,grzyby,robaki i inne.Tak więc każda choroba jest dziełem naszego umiłowanego, powinniśmy przyjmować choroby jako dar Boży i dzielnie je znosić bądź jak On chce,umierać.Nawet w Piśmie Świętym nie do końca napisano,czym Bóg nas naznaczył.I nie ma tu lekarzy,każdy szanujący się katolik powinien chore dzieci zostawiać w ciszy a sam głęboko się mdlić.To nie przystoi zwracać się do ludzi by Boski zamiar został przekreślony.Dziwię się też kapłanom,że przekreślają boski zamysł choroby i cierpienia udając się do lekarzy.ten artykuł powinien zniknąć,on jest sprzeczny z zamysłem Boga. Nie dodałem,że wszelkie mutacje w organiźmie,to też dzieło Boże. i tak rak,śmiało powiedzieć to znak miłości przelanej na starych i młodych,matki i dzieci. Nie leczmy się, to pogańska nuta,żyjmy i cieszmy się tak zdrowiem jak i chorobą i śmiercią na chwałę naszego najwyższego.amen Pani Paulo,amen.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz