Sobota, 18 sierpnia 2018. Imieniny Bogusława, Bronisława, Ilony

PECHOWA PORAŻKA BORUTY KUCZBORK

2018-05-22 12:00:00 (ost. akt: 2018-05-22 15:22:46)
Piłkarze Boruty schodzili z boiska niepocieszeni fot. arch

Piłkarze Boruty schodzili z boiska niepocieszeni fot. arch

Podziel się:

W wyjazdowym spotkaniu zespół Mariusza Kołakowskiego potrafił odrobić dwubramkową stratę, ale w doliczonym czasie gry po samobójczym trafieniu Janusza Bardyszewskiego musieli przełknąć gorycz porażki. Bartnik pokonał Borutę 4:3.

Od początku spotkania obie ekipy z animuszem atakowały bramkę rywali. Efektem tego były szybko strzelone gole przez obie drużyny. Na prowadzenie Bartnik w siódmej minucie wyprowadził Bednarczyk, a w 10 minucie na gola gospodarzy odpowiedzieli goście za sprawą Adama Juszczyka. Przed przerwą nie wydarzyło się już nic co wpłynęło na wynik.
Początek drugiej połowy spotkania należał do gospodarzy. To oni wyraźnie lepiej wykorzystali przerwę w spotkaniu. Gracze z Myszyńca odważnie rozpoczęli, za co zostali nagrodzeni. Boruta „przespała” początek drugiej części gry. Cztery minuty po wznowieniu Marach, a sześć minut później Krajza pokonali Dawida Zielińskiego zapewniając prowadzenie bartnikowi 3:1. Gracze Mariusza Kołakowskiego musieli gonić rywali. Na szczęście dość szybko zareagowali zdobywając bramkę kontaktową. Po siedmiu minutach od straty trzeciego gola potrafili po raz drugi pokonać bramkarza miejscowych. Piotr Kowalski w 62 minucie wlał nadzieję na uzyskanie dobrego rezultatu przez Borutę. Wiara w dobry wynik i konsekwencja w grze zespołu z Kuczborka została nagrodzona cztery minuty przed upływem regulaminowego czasu gry. Dominik Stańczak pokonał bramkarza Bartnika i doprowadził do wyrównania. Gdy wydawało się, że właśnie takim wynikiem zakończy się spotkanie w doliczonym czasie gry niezwykłego pecha mieli nasi gracze. W drugiej minucie doliczonego czasu gry jedną z ostatnich akcji meczu przeprowadzili miejscowi, a niefortunnie interweniował Janusz Bardyszewski, czym kompletnie zaskoczył bramkarza Dawida Zielińskiego i ku uciesze miejscowych futbolówka znalazła się w siatce. Na odrobienie strat nie było już czasu. „Boruciarze” musieli wrócić z niczym.

Olgierd Markowski

Bartnik Myszyniec – Boruta Kuczbork 4:3 (1:1)
Bramki: Bednarczyk 7 min., Murach 49 min., Krajza 55 min., Bardyszewski 90+2 min. (samob.) – Juszczyk 10 min., Kowalski 62 min., Stańczak 86 min.

Skład: Zieliński – Klimek, Kawczyński, Jończak, Bardyszewski, Kowalski, Pacholec (Szeluga), Kalinowski (Kociela), Juszczyk, Stańczak, Klimek

Wyniki
Żak Szreńsk - Kurpik Kadzidło 1:4
Bartnik Myszyniec - Boruta Kuczbork 4:3
Korona Karolinowo - Kryształ Glinojeck 0:3
Jutrzenka Unieck - GKS Pokrzywnica 4:2
Konopianka Konopki - Świt Baranowo 4:1
KS Wąsewo - Rzekunianka Rzekuń 2:4
Orzeł Sypniewo - PAF Płońsk 0:5

Tabela
1. Kryształ Glinojeck      21    54    69-15
2. PAF Płońsk              21    50    74-26
3. Orzeł Sypniewo          21    40    56-47
4. GKS Pokrzywnica        21    38    57-51
5. Aldo Bartnik Myszyniec 21    37    56-46
6. KS Wąsewo              21    33    47-40
7. Rzekunianka Rzekuń      21    31    48-40
8. Konopianka Konopki      21    27    47-52
9. Jutrzenka Unieck        21    27    37-50
10. Kurpik Kadzidło        21    25    47-55
11. Korona Karolinowo      21    23    32-51
12. Boruta Kuczbork  21    20    32-49
13. Świt Baranowo      21    14    30-61
14. Żak Szreńsk 21     9    26-75

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB