środa, 15 sierpnia 2018. Imieniny Marii, Napoleona, Stelii

CZY KUCZBORK STRACI MILIONY?

2018-06-12 12:00:00 (ost. akt: 2018-06-12 12:58:34)

Podziel się:

Planowane zmiany w zasadach opodatkowania wiatraków mogą uszczuplić budżet gminy Kuczbork nawet o 3 mln złotych. Mimo to, część radnych chce angażować wolne środki. Deficytem się nie przejmują bo przecież zawsze można wziąć pożyczkę...

Sytuacja finansowa gminy Kuczbork jest bardzo dobra. Deficyt budżetu ledwie przekracza milion złotych, a przychody do najmniejszych nie należą. Samorząd jednak z rezerwą podchodzi do ich wydawania. Rząd planuje zmianę zasady opodatkowania elektrowni wiatrowych. Przepisy mają wejść w życie z mocą wsteczną, od 1 stycznia 2018. Przychody gminy mogą uszczuplić się o kilka milionów złotych.
Podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Kuczborku ten temat nieco poróżnił radnych. Część z nich uważała, że pieniądze należy wydawać, a na ewentualny deficyt zaciągnąć pożyczkę. Pozostali podeszli do sprawy w sposób zachowawczy.
- Chciałem zapytać jakie wolne środki zostaną w kasie po zatwierdzeniu tych uchwał- pytał radny Andrzej Krzywda przed głosowaniem nad zmianą uchwały budżetowej
Projekt budżetu zakłada wolne środki w kwocie około 1,2 mln złotych. To kwota, którą zaplanowano do osiągnięcia na koniec roku. Tłumaczyła radnemu skarbnik Aneta Sałach.
- Czyli mamy ponad milion wolnych środków to znaczy, że można wiele inwestycji wykonać. Trzeba iść do przodu i zacząć wydawać te pieniądze- twierdził Krzywda.
Entuzjazm radnego studziła skarbnik, która tłumaczyła, że przychody gminy mogą się drastycznie zmniejszyć w związki z pracami nad zmianą ustawy dotyczącej podatków od wiatraków.
- Chodzi o powrót starego pojęcia terminu budowy, gdzie podatek od nieruchomości spadnie nam z 5,1 mln do 2,1 mln- wyjaśniała Aneta Sałach
-Podchodzimy asekuracyjnie do wydawania pieniędzy- ciągnął dalej radny Krzywda
- Obecnie otrzymujemy 440 tysięcy miesięcznie z wiatraków, ale ta kwota może się zmniejszyć- odpowiedziała skarbnik
Widmo wyraźnie mniejszych wpływów do kasy gminy wydaje się nie być straszne dla części radnych. Radny Leszek Safuryn sugerował, że na deficyt można zaciągnąć pożyczkę. Dodał, że sąsiednie gminy mają większe długi i jakoś sobie radzą.
Jednak może się to zmienić
- Dzisiaj nie na tym polega, żeby mieć własne środki, tylko żeby odpowiednio gospodarować pożyczkami- skomentował Safuryn
- Panie Leszku w tej sytuacji nasza przyszłość jest chwiejna- odparła skarbnik gminy
- Jeżeli nam zabraknie pieniędzy, to rozwiążą gminę?- rzucił Leszek Safuryn
- Sądzę, że nasz wójt jest dobrym gospodarzem i wie jak pieniądze rozdysponować- wtrącił radny Wojciech Jarzynka
Pieniądze jak zwykle wywołały gorącą dyskusję. Niemalże każdy radny widział w swoim okręgu ważną do zrealizowania inwestycje. Przewodniczący Eugeniusz Majewski apelował do radnych o spokój. Stwierdził, że wiele zaplanowanych inwestycji, które są wpisane do budżetu czekają na realizacje i na tym samorząd powinien się skupić. W kwestii wolnych środków głos zabrał również wójt Jacek Grzybicki. Gmina czeka na ocenę wniosków, a na ich realizację także będą potrzebne jakieś środki.
- Musimy pamiętać, że mamy złożone dwa wnioski na boiska, nie wiemy jakie dofinansowanie otrzymamy- tłumaczył wójt
- Widzimy, że potrzeby są duże, więc apeluje żeby te wolny środki wydawać- podtrzymywał radny Andrzej Krzywda
- Zamykam dyskusję, proszę o odczytanie uchwały- zakończył przewodniczący Rady Gminy.

Kacper Czerwiński


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB