Niedziela, 24 lutego 2019. Imieniny Boguty, Bogusza, Macieja

KARY ZA WYWOŻENIE OBORNIKA

2019-02-11 12:00:00 (ost. akt: 2019-02-11 15:40:33)

Podziel się:

ROLNICTWO\\\ Wywożenie nawozów naturalnych na pole jest zabronione w okresie od początku grudnia do końca lutego. W tym zakazie chodzi o ochronę wód otwartych i gruntowych przed zanieczyszczeniem azotem.

Istnieje bowiem duże ryzyko, że wylany na zamarzniętą glebę nawóz spłynąłby do rowów melioracyjnych, strumyków lub innych zbiorników wodnych, gdzie spowodowałby nadmierną eutrofizację.
Generalnie, wywożenie obornika na pole reguluje ustawa o nawozach i nawożeniu (dalej – ustawy o n.n.) oraz rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 16 kwietnia 2008 r. w sprawie szczegółowego sposobu stosowania nawozów. Rozporządzenie w paragrafie 2 pkt. 4 reguluje, że nawozy naturalne i organiczne, w postaci stałej lub płynnej, stosuje się w okresie od 1 marca do 30 listopada, z wyjątkiem nawozów stosowanych pod uprawy pod osłonami. Za taką działalność, zgodnie z art. 41 ustawy, grozi grzywna.
Jak podaje portal farmer.pl, w przypadku tzw. dużych rolników, których głównie kontroluje WIOŚ. Są to rolnicy, którzy spełniają warunki art. 18 ust. o n.n., czyli prowadzą chów lub hodowlę świń powyżej 2 tys. stanowisk dla świń lub 750 stanowisk dla macior albo duże hodowle drobiu. Mają oni plan nawożenia opracowany zgodnie z zasadami dobrej praktyki rolniczej, a także obowiązek zagospodarowania 70 proc. gnojówki i gnojowicy na posiadanych użytkach rolnych. Jeżeli zrobią to niezgodnie z prawem, WIOŚ może nawet wstrzymać prowadzenie chowu.
Za nieprzestrzeganie przepisów grozi kara zgodnie z taryfikatorem kodeksu wykroczeń. Ale i tak zdarza się, że nie wszyscy zakazu przestrzegają. Gdzie i jak można tę sprawę zgłosić? Nasi czytelnicy niejednokrotnie alarmowali, że próbują szukać pomocy w urzędzie, wzywają policję.
Sprawa bezpośrednio leży jednak w kompetencjach ciechanowskiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Ciężko jest jednak dokonać tam zgłoszenia, kiedy urząd pracuje do ok. godz. 15.30, a w weekendy jest nieczynny. Okazuje się jednak, że wówczas sprawy nielegalnego wywozu i prośby o kontrole można zgłaszać pod numerem alarmowym Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego 987.

AO

Komentarze (21) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kamil #2681608 | 5.172.*.* 14 lut 2019 16:51

    Dodam jeszcze że za nie przestrzeganie tych zasad groziło by całkowite zamknięcie produkcji, konfiskata mienia na rzecz Skarbu Państwa oraz zabezpieczenie środków transportu którym dokonano by przestępstwa.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Kamil #2681359 | 5.172.*.* 14 lut 2019 08:30

    Wystarczy założyć monitoring przy bio-gazowniach i wszystko będzie jasne kto przywozi i ile przywozi oraz bieżące rejestrowanie przywozów, oraz zakaz wywozu gnojowicy po godz. 20.00 do godz. 7.00 i już będzie bat dla trucicieli.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Boden #2681286 | 94.254.*.* 13 lut 2019 23:24

    Biogazownia ma powstac na Zielonym Rynku po przeniesieniu na plantacje żyraf handlujących.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Ola #2681242 | 5.172.*.* 13 lut 2019 21:29

    Dlaczego pracownicy ARIMR nie sprawdzają łąk właścicieli chlewni , rowów melioracyjnych w pobliżu tych łąk oraz nieużytków niejednokrotnie za gruntami ornymi , dlaczego pracownicy tego nie skontrolują, czy mają jakiś powód lub czyste lenistwo

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Ola #2680714 | 5.172.*.* 13 lut 2019 10:57

      Jeden świniak dziennie wytwarza 7.5 litra gnojowicy mnożąc przez 300 dni w roku wychodzi 2250 litrów gnojowicy, natomiast 2000 świń wytwarza w ciągu 300 dni 4 500 000 litrów gnojowicy gdyż trzeba odjąć ok 60 dni na przygotowanie chlewni do następnych rzutów. Tak więc każdy hodowca zadeklarował że zgodnie z przepisami 70% gnojowicy zagospodaruje na swoje grunty a tylko 30% odda innym rolnikom. 4 500 000 mnożąc przez 0.70 wychodzi 3 375 000 dzieląc to na 45000 litrów które według przepisów może wylać na 1 ha. wychodzi że musi posiadać 75 hektarów areałów, tak więc kłaniam się ARIMR czy Ci rolnicy składają takie oświadczenia i czy Agencja to kontroluje Czy Ci pseudo rolnicy spełniają warunki do produkcji takiej ilości trzody, czy nie trzeba bezwarunkowo im to ograniczyć. Zapytuję się ludzi pracujących w ARIMR w Zielonej czy to kontrolują i wyciągają wnioski czy są w układzie z tymi trucicielami i nic nie robią , czy powiadomili Ministerstwo Ochrony Środowiska o tej patologii i zaniedbaniach ze swojej strony. Tak więc jeśli nadal nie będzie należytego przestrzegania przepisów przez ARIMR trzeba będzie złożyć wniosek do prokuratury o świadome tolerowania nadużyć i niekompetencje pracowników. A co z tymi chowają na jeden rzut 8000 sztuk tuczników i w skali roku wytwarzają czterokrotnie więcej gnojowicy , gdzie ją wylewają a razy cztery wynosi że muszą mieć 300 ha ziemi

      Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (21)