środa, 26 czerwca 2019. Imieniny Jana, Pauliny, Rudolfiny

PECHOWY START WKRY BIEŻUŃ

2019-03-22 08:48:46 (ost. akt: 2019-03-22 09:00:11)

Podziel się:

PIŁKA NOŻNA\\\ Pechowy start rundy wiosennej w wykonaniu Wkry Bieżuń. Zawodnicy ulegli na własnym terenie Tęczy Ojrzeń 1:3. W spotkaniu nie zabrakło sytuacji kontrowersyjnych, w których gospodarze mieli zastrzeżenia do składu sędziowskiego.

Wkra Bieżuń w pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej nie mogła skorzystać z Macieja Watkowskiego. Watkowski pauzuje za czerwoną kartkę, którą obejrzał w starciu z Kryształem Glinojeck jeszcze jesienią. Brak lidera był widoczny. W pierwszej połowie w ataku piłkę brał na siebie Sebastian Przybyszewski wspomagany przez Dariusza Petrykowskiego, ale niewiele było z tego korzyści dla Wkry. Pierwsza połowa w wykonaniu obu zespołów nie była dobra, ale cieszyć się po niej mogli goście. Niefortunna interwencja Jarosława Brzemińskiego sprawiła, że piłka spadła pod nogi Mariusza Kopeckiego, a nowy nabytek zespołu z Ojrzenia znalazł się sam na sam z Piotrem Retkowskim i nie pomylił się. Kopecki tego dnia był największym zmartwieniem gospodarzy. W 59 minucie otrzymał piłkę w polu karnym i zwiódł dwóch obrońców po czym wpakował piłkę do siatki. Wcześniej zanim Kopecki otrzymał piłkę bieżunianie domagali się faulu na jednym ze swoich graczy w środkowej strefie boiska. Arbiter główny puścił jednak grę nie dopatrując się przewinienia. Druga połowa była już lepszym widowiskiem. Wkra zagrała lepiej, a impuls zespołowi Roberta Piotrowskiego dał młody pomocnik Kamil Skolmowski. Po raz kolejny środkowy pomocnik pokazał, że jest obdarzony ogromnym potencjałem. Skolmowski najpierw podprowadził piłkę w okolice pola karnego, nie dał się sfaulować mimo ataków obrońców, przełożył piłkę na lewą nogę aż ostatecznie oddał strzał w okolice okienka bramki strzeżonej przez Kokosińskiego. Golkiper rywali odprowadził piłkę wzrokiem. Do końca pojedynku pozostał kwadrans. Nadzieje na dobry wynik odżyły. Niestety bieżunianie nie byli w stanie zdobyć kolejnej bramki, a wynik ustalili rywale w ostatniej minucie gry. Gospodarze domagali się od arbitra liniowego uniesienia chorągiewki i pokazania pozycji spalonej, ten jednak nie zrobił tego. Pierwszy strzał Retkowski obronił, ale przy dobitce był już bezradny. Starta tej dość kontrowersyjnej bramki nie miała jednak już żadnego znaczenia, bo arbiter główny chwilę później zakończył zawody.

Olgierd Markowski


Wyniki:
KS CK Troszyn – Korona Szydłowo 0:1
Żbik Nasielsk – PAF Płońsk 1:0
GKS Strzegowo – Kryształ Glinojeck 1:5
Wkra Bieżuń – Tęcza Ojrzeń 1:3
Makowianka Maków Maz. – Wkra Sochocin 8:0
Mazowsze Jednorożec – Sona Nowe Miasto 2:1
Nadnarwianka Pułtusk – Iskra Krasne 5:1
Orzyc Chorzele – Ostrovia Ostrów Maz. 1:5
Tabela
1. Makowianka Maków Maz. 16 39 54-12
2. Nadnarwianka Pułtusk 16 38 61-16
3. Kryształ Glinojeck 16 35 40-18
4. Ostrovia Ostrów Maz. 16 35 48-20
5. Żbik Nasielsk 16 34 46-25
6. Wkra Bieżuń 16 29 40-26
7. KS CK Troszyn 16 27 35-30
8. Korona Szydłowo 16 26 36-33
9. PAF Płońsk 16 18 29-32
10. Iskra Krasne 16 17 33-38
11. Mazowsze Jednorożec 16 16 19-54
12. Tęcza Ojrzeń 16 15 24-40
13. Sona Nowe Miasto 16 13 21-41
14. Orzyc Chorzele 16 9 18-51
15. GKS Strzegowo 16 9 14-56
16. Wkra Sochocin 16 7 16-42

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB