Piątek, 24 stycznia 2020. Imieniny Felicji, Roberta, Sławy

ALBO SEGREGACJA ŚMIECI, ALBO KARA

2019-11-12 12:00:00 (ost. akt: 2019-11-12 12:00:01)
Radny Andrzej Supko podkreśla, że daleko nam ze świadomością w sprawie segregacji śmieci do innych krajów, gdzie jest to już rozwinięte.

Radny Andrzej Supko podkreśla, że daleko nam ze świadomością w sprawie segregacji śmieci do innych krajów, gdzie jest to już rozwinięte.

Podziel się:

INFORMACJE\\\ Od 1 stycznia 2020 r. wszyscy mieszkańcy Gminy i Miasta Żuromin będą zobligowani do segregacji śmieci. Jeśli odbiorca stwierdzi, że odpady zbierają w sposób niewłaściwy, urząd naliczy karę – trzykrotnie wyższą, niż za segregację.

12 zł za osobę w przypadku zbierania śmieci w sposób selektywny, a w przypadku uchylania się od tego obowiązku – 36 zł za osobę jako tzw. kara za niesegregowanie. Takie zapisy przyjęła Rada Miejska w Żurominie podczas ostatniej sesji 30 października. To efekt ustawy, uchwalonej przez rząd, która ma zmusić wszystkich do całkowitej segregacji odpadów.
NOWELIZACJA USTAWY
Zmiany w ustawie i proponowane opłaty dla mieszkańców miasta i gminy omówiono podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej 24 października. Zapisy ustawy przedstawiła radnym kierownik wydziału gospodarki komunalnej Ewa Wnuk. I choć samorządy mogą zapisy ustawy wprowadzić w życie do 6 września przyszłego roku, żuromiński urząd postanowił sprawę już rozpocząć i wprowadzić je już od początku przyszłego roku, czyli za dwa miesiące.
- Ostatnia nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminie z lipca tego roku, która zaczęła obowiązywać 6 września, wprowadza obowiązek, by właściciele nieruchomości zbierali w sposób selektywny odpady – poinformowała Ewa Wnuk. Obowiązek dotyczy zarówno nieruchomości zamieszkałych, jak i niezamieszkałych. Ustawa zobowiązuje właścicieli nieruchomości do wyposażenia się w worki i pojemniki na odpady, do dbania o ich stan sanitarny oraz o odpowiedni stan miejsca, gdzie będą je przechowywali. W ślad za tym rady gmin mają ustalić stawkę opłaty za śmieci segregowane oraz stawkę za niewypełnienie obowiązku selektywnego zbierania odpadów komunalnych na poziomie od 2 do 4-krotności tej pierwszej opłaty. Innymi słowy – albo będzie segregacja śmieci, albo kara. Do tej pory mieszkańcy sami wybierali, czy chcą śmieci segregować i płacić mniej, czy też nie chcą i wówczas płacą więcej.
Przy okazji tej uchwały burmistrz Aneta Goliat zaproponowała także zrównanie stawki za zbieranie śmieci w sposób selektywny zarówno w mieście, jak i na wsi, gdzie obecnie obowiązywało 9 zł, ale gdzie częstotliwość została już zrównana z tą w mieście. Wszędzie ma obowiązywać stawka 12 zł. – Przygotowując zapisy regulaminu posłużyliśmy się wytycznymi ministerstwa środowiska, które konkretnie wskazuje, jak dane frakcje powinny być zagospodarowane, co do danych pojemników można by było wrzucać – tłumaczyła kierownik wydziału gospodarki komunalnej.
- Na dzień dzisiejszy są to najmniejsze stawki w rejonie, nawet Siemiątkowo ma 15 zł. Chcemy dać mieszkańcom szansę, narzędzia, możliwości, poprosić o edukację i współpracę – powiedziała burmistrz Aneta Goliat, tłumacząc swoją propozycję. Zaproponowała, by kara za niesegregowanie była maksymalną, jaką zakłada ustawa, czyli wynosiła 4-krotność stawki za segregowane (tj. 48 zł). – Bo jak inaczej ludzi zmotywować do działania, jeśli nie w ten sposób? – skomentowała.
KOMU NALICZAĆ KARĘ?
Radny Andrzej Staroń zauważył, że do naliczenia kary potrzebna będzie informacja, kto tych śmieci nie segreguje, bo inaczej jak będzie można wszcząć jakąkolwiek procedurę. Ewa Wnuk wyjaśniła więc, że to nowa ustawa doprecyzowuje przepis w momencie, gdy właściciel nie dopełnia obowiązku selektywnej zbiórki odpadów. Odbiorca śmieci, który stwierdzi nieprawidłowości od razu powiadomi burmistrza, który przeprowadzi postępowanie i wyda odpowiednią decyzję. Zapisy takie pojawią się już w warunkach przetargu na odbiór odpadów komunalnych z terenu gminy, do którego przygotowuje się właśnie urząd.
CO Z BLOKAMI?
Podczas dyskusji na posiedzeniu komisji niektórzy radni pytali, jak będzie egzekwowane segregowanie śmieci w przypadku mieszkańców bloków. Bo oczywistym jest, że segregację mogą zadeklarować wszyscy, ale zawsze zdarzyć się może, że ktoś mimo tego od obowiązku będzie się uchylał. Odbiorca śmieci takich odpadów nie zabierze, będzie miał obowiązek sporządzić dokumentację (zdjęcia, notatka służbowa), a urząd będzie wówczas wszczynał procedurę administracyjną mającą naliczyć karę. I naliczy ją… solidarnie dla całego bloku. Może się to powtarzać do czasu, aż wszyscy będą poprawnie segregowali, albo i nie. Tego obawia się m.in. radny Czarek Ossowski, który temat drążył dość długo.
- Kiedy właściciel jednego mieszkania nie segreguje, decyzja będzie dla wszystkich. Odpowiedzialność będzie zbiorowa. Na zarządcy nieruchomości ciążyć będzie najważniejszy obowiązek – zakupu pojemników, utrzymania ich w odpowiednim stanie sanitarnym jak również wskazania miejsca na gromadzenie odpadów – tłumaczyła Ewa Wnuk. Dodatkowo będzie trzeba tak zabezpieczyć kosze na śmieci, by nikt spoza mieszkańców danego bloku nie mógł do nich nic wrzucić.
Ossowski podkreślał, że dziś na osiedlach nie ma aż tak rozbudowanego monitoringu, ani nie ma zamykanych altan na kosze. W tej sytuacji ciężko będzie upilnować, kto wyrzuca śmieci niesegregowane albo kto je podrzuca. A kary naliczane będą.
- To jeżeli nie tak, to jak? Dziś dokładamy 900 tys. zł. Nie mamy osiągniętego poziomu recyklingu. Dziś nie ma właściwej segregacji – skomentowała to Aneta Goliat.
- Zróbmy to po kolei. Dajmy narzędzia, pokażmy, jak to robić, dopiero niech będzie kara– apelował Ossowski. Zdaniem radnego Andrzeja Supki daleko nam jeszcze do takiej świadomości o segregacji śmieci, jaka jest w innych krajach. – Chyba nie zdajemy sobie sprawy, jak nasze postępowanie wpływa na środowisko – powiedział.
- Dużo o tym mówimy, ale mało robimy. Mówiliśmy kiedyś, że miały się pojawić kosze na segregację w szkołach, na terenie miasta. To się wiąże z kosztami, ale od czegoś trzeba zacząć – dodała z kolei wiceprzewodnicząca rady Halina Jarzynka nieco zasmucona, że gminne instytucje jako pierwsze powinny dać przykład i pokazać innym, że segregować śmieci nie jest aż tak trudno.
W dalszej dyskusji zwrócono uwagę na firmy. – Nie mamy ich w systemie, nie mamy nad nimi takiej kontroli, jaką byśmy mogli mieć. Od 1 stycznia każdy przedsiębiorca musi obligatoryjnie okazać się umową, gdzie oddaje śmieci. Będziemy to kontrolować, bo się zabawa od 1 stycznia skończy – tłumaczy burmistrz Żuromina.
Z danych urzędu wynika, że dziś na terenie miasta śmieci „segreguje” według deklaracji 88 % osób, zaś na terenie gminy 80 %. W przypadku uchwały, która miałaby wejść w życie od 1 stycznia, segregować ma 100 % mieszkańców, i to oni sami mają kupić sobie kosze na 5 obowiązkowych frakcji. – Kiedy dokładamy 900 tys. do śmieci, nie jesteśmy w stanie jako gmina z własnego budżetu zapewnić takiej ilości pojemników – poinformowała Wnuk.
- Apeluję do mieszkańców, zacznijmy wszyscy segregować, damy wspólnie radę – powiedziała Goliat.
GŁOSOWANIE PODCZAS SESJI
Podczas sesji radny Andrzej Staroń zgłosił, by kara za niesegregowanie śmieci nie wyniosła 48 zł, jak zaproponowała burmistrz, ale 36 zł. Za jego propozycją głosowało 9 na 14 radnych, 5 się wstrzymało. Potem zaś 10 na 14 obecnych na obradach radnych zagłosowało za uchwałą w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz ustalenia stawki tej opłaty (a 4 się wstrzymało). Z kolei wszyscy radni poparli uchwały: ws. regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, w sprawie określenia szczegółowego sposobu i zakresu świadczenia usług w zakresie odbierania śmieci i zagospodarowania tych odpadów oraz w sprawie wzoru deklaracji.
- Zabawa się skoczyła. Od 1 stycznia kontrolujemy i pilnujemy się wzajemnie – zakończyła Aneta Goliat.

AGNIESZKA ORKWISZEWSKA



Komentarze (42) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ODPADEK #2842055 | 31.0.*.* 31 gru 2019 16:43

    Cały problem tkwi w tym że ŻZK to nie jest firma zajmująca się utylizacją , przerobem , czy wykorzystywaniem surowców wtórnych do produkcji np. paliwa RDF , czy energii elektrycznej z kogregatorów wykorzystyjacyh BIO odpady.Nie, to jest zwyczajny WOZAK , KTÓRY NA DODATEK NIE PODPISAŁ UMÓW DŁUGOTERMINOWYCH. z odbiorcami naszych odpadów.

    Ocena komentarza: warty uwagi (18) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. szambo #2841544 | 31.0.*.* 30 gru 2019 20:19

      10 mln oczyszczalnia , nie sto ,ale i tak utopimy się we własnym gównie ,smród mamy już gratis

      Ocena komentarza: warty uwagi (21) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Ż.Z.K. #2841526 | 31.0.*.* 30 gru 2019 19:45

      Dziś nagłaśniamy problem śmieciowy ,ale zapewniam wszystkich że to malutki problem.PROBLEM to bedzie jak nic nie zrobią władze z oczyszczalnią ścieków ,która za kilka lat moze 3 ..5 nie będzie w stanie utylizować ścieków.Jest starsza od byłego wysypiska śmieci i praktycznie do zamkniecia ,Do modernizacji nie bardzo się nadaeje .Trzeba od zera wybudować nową ,a BURmistrzowie nawet o tym nie wspominają . Koszt takiej inwestycji to ok 100 mln zl ,była szansa dofinansowania z NFOŚ i a dziś 400 tys to może starczy na podkłady geodezyjne ,na dokumentacje nie. ZA 5 LAT LITR WODY MINERALNEJ BEDZIE KOSZTOWAŁ 2 ZŁ ,A LITR WYSIUSIANEJ 5 ZŁ

      Ocena komentarza: warty uwagi (24) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. Adam...a nie dam #2841508 | 31.0.*.* 30 gru 2019 18:48

      Adam daj nam narzedzia,jak żydowi który chciał wygrac w TOTOLOTO. Kup los,zagraj..Jedyne co umieją to podnieść opłate ,bo to łatwiej jak ruszyć D pą i poszukać mądrzejszych rozwiązań. Czy ktoś z gminu pojechał do konkurencyjnych firm w okolicy ..Mława ,Sierpc ,Brodnica,Wąbrzeżno,czy Płońsk ,ewentualnie do pontentatów na rynku typu Remondis i zachęcił ich do zainteresowania się naszym rynkiem śmieciowym .NIE , NIE, NIE !!!!! BURmistrzowie chronią Żuromińskie Żakłady Ka..ne bo tak wyrażają się pracownicy o pracodawcy.Spoko argument że dają miejsca pracy jest śmieszny bo każda firma która wygra przedarg śmieciowy/dosłownie ŚMIECIOWY/ z wielką chęcią zatrudni dobrych i doświadczonych pracowników i nie trzeba być pociotem radnego żeby dostać taką fuche. Dziwie się że jeszcze wspólnoty mieszkaniowe trzymają się tego ZZZ bo opłaty za zarządzanie są największe na rynku. Może z nowym rokiem trzeba poszukać nowego zarządcy ,bo poza Paniami sprzątającymi to obsługa żadna. O elektryka trudno się doproić , może o hydraulika łatwiej ...ostatnio przyszli po 3 dniach......i powiedział że to nich robota

      Ocena komentarza: warty uwagi (25) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    4. Adam #2841400 | 37.248.*.* 30 gru 2019 16:45

      Co byście nie wypisywali.... śmieci segregować trzeba i ograniczyć ich "produkcję" do minimum, bo w nich utoniemy obojętnie czy za 12 i za 36 zł.....

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      Pokaż wszystkie komentarze (42)