Piątek, 28 lutego 2020. Imieniny Ludomira, Makarego, Wiliany

POTRAFIĘ ZROBIĆ DOBRY BUDŻET

2020-01-17 12:00:00 (ost. akt: 2020-01-17 14:36:44)

Podziel się:

WYWIAD\\\ Gmina Siemiątkowo może pochwalić się jednym z lepszych budżetów w naszym powiecie. Samorząd planuje wykonać kilka dużych inwestycji. Wójt Piotr Kostrzewski liczy również, że część z nich zostanie dofinansowana. W wywiadzie odnosi się również do zarzutów krążących w opinii publicznej.

Kacper Czerwiński: Panie wójcie, jaki będzie ten rok z perspektywy samorządu? Co czeka mieszkańców gminy Siemiątkowo?

Piotr Kostrzewski: Trudno powiedzieć, bo zmiany zachodzą bardzo szybko i nieprzewidywalne. Mogę jedynie zapewnić, że ze wszystkim będziemy starali się zmierzyć najlepiej, jak się da.

K.C.: Myśli Pan miedzy innymi o finansowaniu pewnych zadań?

P.K.: Tak. Jestem wójtem już 13 lat, tegoroczny budżet jest naprawdę bardzo dobry, mamy też bardzo niskie zadłużenie. Boli jednak to, że nie otrzymujemy z budżetu państwa odpowiednich środków na finansowanie oświaty. Nie oznacza to, że nie będziemy inwestować.

K.C.: Ile dokładacie „ze swoich”?

P.K.: Tylko na wynagrodzenia dla nauczycieli otrzymaliśmy 1,5 mln złotych za mało. Moglibyśmy przeznaczyć to na inwestycje, jednak zgodnie z prawem jesteśmy zobligowani do pokrycia tego deficytu w całości.

K.C.: Przejdźmy do konkretów, jakie inwestycje zaplanowaliście na 2020 rok?


P.K.: Jest to budowa stołówki przy Zespole Szkół w Siemiątkowie. To inwestycja dwuletnia, prace zaczniemy już w tym roku. Wiele dzieci spędza w szkole cały dzień. Dojeżdżający czekają na autobus, miejscowi na pracujących rodziców. Ciepły posiłek w ciągu dnia to również propagowanie zdrowego trybu odżywiania. Pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej będą również mogli wprowadzać więcej programów dożywiania. Dotychczas do tego rodzaju projektów wykorzystywaliśmy kuchnię w przedszkolu. Posiłki były przenoszone w termosach, a to taka prowizorka. Niedługo będzie o wiele lepiej. Kolejnymi będą inwestycje drogowe. Wyremontujemy spory odcinek w Cyndatach, przebudowana zostanie również droga relacji Siemiątkowo Rogale-Antoniewo. Remonty nie ominą Rostowy, czy Gradzanowa. Wykonamy również wiele mniejszych, drobnych zadań. Liczymy na to, że część zadań zostanie dofinansowanych z budżetu Urzędu Marszałkowskiego.

K.C.: Jaką kwotę zabezpieczono na inwestycje?

P.K.: Tak jak powiedziałem na początku, nasz budżet jest bardzo dobry. Na inwestycje w tym roku mamy zabezpieczone około 2,7 miliona złotych.

K.C.: Waszych środków? Bez dofinansowań?

P.K.: Tak, jeżeli otrzymamy dofinansowania to zaoszczędzimy trochę tych pieniędzy. Cześć z nich przeznaczymy na kolejne, drobniejsze inwestycje. Musimy również zakładać, że w ciągu roku budżet będzie wymagał drobnych korekt. Na niektórych paragrafach może zabraknąć środków i to będzie źródło ich finansowania. Budżet jest bardzo dobry, ale nie jest idealny.

K.C.: Pozostaje tylko pogratulować. Niejeden samorządowiec chciałby mieć taki budżet.

P.K.: To nie jest dzieło przypadku. Przez 13 lat nauczyłem się konstruować budżet. Przez lata jako gmina wypracowaliśmy pewną strategię, którą realizujemy.

K.C.: Czy podwyżka najniższej krajowej mocno odbiła się na gminie Siemiątkowo?

P.K.: Nie będzie nas już stać na stworzenie dużej ekipy do prac interwencyjnych. Osoby w niej zatrudnione zarabiały najniższą krajową, teraz do tego trzeba doliczyć jeszcze dodatek stażowy. Co roku korzystaliśmy z refundacji z Powiatowego Urzędu Pracy. Niestety w 2020 roku będą o wiele mniejsze. Podejrzewam, że w związku z tym w naszej gminie będzie o wiele mniej takich osób. Rozumiem, że każdy chce zarabiać jak najwięcej, ale nie możemy dopuszczać do takiego spłaszczania wynagrodzeń. Nie jest to sprawiedliwe, że urzędnicy, którzy ukończyli studia, wydają decyzje administracyjne i mają większą odpowiedzialność w rezultacie nie zarabiają dużo więcej.

K.C.: Nie boi się Pan, że w związku z tym wykonanie inwestycji może być droższe?

P.K.: Nauczony doświadczeniem wiem, że przetargi należy ogłaszać na początku roku. Przygotowujemy się do tego. Wówczas firmy chętniej biorą w nich udział. Latem jest już o wiele gorzej. Rynek jest nasycony, co za tym idzie, cena wzrasta.

K.C.: Czas na mniej przyjemne rzeczy. Prezes Urzędu Zamówień Publicznych miał uwagi do przeprowadzenia jednej z waszych inwestycji. Chodzi mi o prace budowlane na terenie stadionu.

P.K.: Gdyby wykonawcą tej inwestycji nie był mój syn, to nikt by się tym nie zainteresował. Moi konkurenci polityczni nieustannie czegoś się doszukują. Mówią, że w gminie są jakieś układy. Gdyby w wyborach nastała inna opcja sądzę, że układy dopiero by powstały.

K.C.: Jednak zadanie zostało podzielone. Oddzielną sprawą było wykonanie prac, oddzielną zakup materiałów.

P.K.: Nie zrobiłem nic bez konsultacji z prawnikiem. Działałem dla dobra gminy. Inwestycja została wykonana. Nie musieliśmy zwracać dofinansowania. Gonił nas czas. Nie pierwszy raz jako wójt musiałem tłumaczyć się służbom. Mogę tylko powiedzieć, że w tej sprawie i kilku innych, które znalazły się w doniesieniu było prowadzone prokuratorskie śledztwo. Zostało ono umorzone. Taką informację otrzymałem 7 stycznia. Pismo mogę Panu udostępnić. Ponadto inwestycje na stadionie gminnym kontrolowali pracownicy Urzędu Marszałkowskiego i nie stwierdzili żadnych uchybień co do jakości wykonanych prac.

K.C.: Będę zobowiązany za udostępnienie pisma. Wrócę jeszcze do sprawy przetargu i wcielę się w rolę „adwokata diabła”. W małej społeczności przecież ciężko odciąć się od rodziny. Czy Pański syn ma zamknąć firmę, bo jest Pan wójtem?

P.K.: No właśnie tego nie rozumiem. Może trzeba wprowadzić zmiany w prawie? Jak ktoś zostanie wójtem, to jego rodzina musi wyprowadzić się z terenu gminy. Mój syn płaci podatki w naszej gminie. Zarzuca mi się, że moja żona pracuje w szkole. Przecież pracowała w niej zanim zostałem wójtem. Niektórym nie podoba się to, że gmina robi zakupy w sklepie mojego brata. A moi poprzednicy, gdzie kupowali? Również u mojego brata. Tu nie chodzi o łamanie prawa, tylko o to, że są osoby, którym zwyczajnie nie podoba się to, że jestem wójtem. Nie jestem „ich”, czyli jestem niedobry.

K.C.: Dziękuję za rozmowę.




Komentarze (15) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Bogdan #2852714 | 37.47.*.* 20 sty 2020 19:32

    Takie pytanie do Was kochani. Czemu Nasza radna powiatowa Pani Ewa milczy na sesjach? O Nas nie walczy jak zapewniała? Co Nam załatwiła? Czemu nie działa jak u Nas Agnieszka? Wychodzi że gdyby nie Mirek to nikt by nie dbał o Nas. Jechać i wziąć dietę to każdy by potrafił. Do zobaczenia przy urnie Pani Ewo....

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. Aga #2851426 | 31.60.*.* 18 sty 2020 13:16

      A pismo od prezesa zamówień publicznych to też pomyłka Bo wójt jest dobry a prezes niedobry a prawnik się nazywa Rejmus

      Ocena komentarza: warty uwagi (25) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. Agnieszka #2851142 | 37.248.*.* 17 sty 2020 21:41

        Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. Jeateś Nasz Wójcie!! Nikt do tej pory nie zrobił tyle co Ty! Tylko pogratulować! Podziwiam tych co głosowali na spadachroniarza, który spadł nad gminę Siemiątkowo tylko dlatego bo tak wiatr zawiał! Ty jesteś Naszym człowiekiem i dbasz o naszą Gminę!! Brawo