
Michał Osiecki
m.osiecki@kurierkurierzurominski.pl
Zjednoczone siły mieszkańców Kuczborka protestujących przeciwko budowie ferm wielkotowarowych przynoszą efekty. Mieszkańcy gminy, na czele których stanęli sołtys Adam Głuszek, a także radny Wojciech Jarzynka zorganizowali akcję zbierania podpisów pod protestem oraz przeprowadzili szereg akcji towarzyszących. Spotkania z władzami gminy i powiatu, posłanką Julią Piterą, protest w Warszawie oraz podczas wizyty wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego w Żurominie to tylko niektóre z podejmowanych przez protestujących kroków, by powstrzymać budowę nowych obiektów na terenie gminy. W rezultacie prężnie działającym manifestantom udało się osiągnąć sukces.
Powstanie pięć aktualnie budowanych kurników, kolejnych nie będzie
Aktualnie trwająca w Kozielsku budowa kolejnych kurzych ferm nie została powstrzymana. Pięć budowanych kurników powstanie. Kolejne mają się już nie pojawić. Takie zapewnienie od inwestora otrzymał Wójt Gminy Kuczbork-Osada Tadeusz Burakowski podczas rozmów w Urzędzie Gminy i poinformował o tym protestujących w oficjalnym piśmie. To bardzo dobra wiadomość dla mieszkańców gminy. Nowych kurzych ferm, zgodnie z planami, miało w Kozielsku być aż dwadzieścia, a przypomnijmy, że na tym terenie znajduje się już jeden olbrzymi kompleks ferm.
Na skutek protestów inwestor zobowiązał się także do wykonania dodatkowego pasa zieleni wokół budowanych kurników, a także ma nieodpłatnie przekazać pas gruntu pod projektowaną ścieżkę rowerową, która łączyć będzie Kuczbork z Kozielskiem.
Dodaj komentarz