
W minionym tygodniu policjant ruchu drogowego, pełniący służbę na motocyklu na terenie Żuromina zwrócił uwagę na chłopca kierującego hulajnogą elektryczną. Chłopiec poruszał się drogą dla pieszych i rowerzystów, a w trakcie jazdy podrywał przednie koło hulajnogi, jadąc na jednym kole. Takie zachowanie stwarzało realne zagrożenie dla jego bezpieczeństwa.
Funkcjonariusz postanowił zatrzymać i porozmawiać z kierującym hulajnogą o zasadach bezpiecznego korzystania z takiego urządzenia. Młody chłopak zignorował polecenie zatrzymania i odjechał w kierunku pobliskiego osiedla.
Policjant ruszył za nim używając sygnałów uprzywilejowania, na które kierujący hulajnogą nie reagował. Uciekał wąskimi uliczkami między blokami, a następnie przez park. Po chwili funkcjonariusz ponownie zatrzymał chłopca, który również wtedy próbował uniknąć odpowiedzialności i ponownie odjechać z miejsca kontroli, co szybko uniemożliwił mu policjant.
Okazało się, że kierujący ma zaledwie 12 lat, a w związku z tym nie jest upoważniony do kierowania hulajnogą elektryczną w jego wieku. Policjanta zaskoczyło również zachowanie chłopca, który zachowywał się agresywnie używając wobec niego słów wulgarnych.
Na miejscu wezwany został ojciec 12-latka. Mężczyzna wyjaśnił policjantowi, że nie wiedział o tym że syn wyjechał poza posesję hulajnogą, która należy do starszej córki.
W związku z dopuszczeniem przez rodzica do kierowania hulajnogą elektryczną osoby, która nie posiada wymaganych uprawnień, ojciec został ukarany mandatem w wysokości 1000 złotych.
Ze względu na wiek chłopca oraz charakter jego zachowania sprawą zajmie się Sąd Rodzinny.
To zdarzenie pokazuje, że hulajnoga elektryczna to nie zabawka. Rodzice powinni wiedzieć, gdzie i w jaki sposób ich dzieci korzystają z tego rodzaju pojazdów, a przede wszystkim upewnić się, czy mogą prawnie nimi kierować. Warto również rozmawiać z dziećmi o konsekwencjach niebezpiecznej jazdy i zachowaniu się w stosunku do osób dorosłych.
st. asp. Tomasz Łopiński, KPP Żuromin










Dodaj komentarz