
Maciej Zaremba
redakcja@kurierkurierzurominski.pl
Tysiące osób w niedzielę 5 sierpnia bawiło się w Lubowidzu. Urząd Gminy zorganizował Festyn Ekologiczny. Dla mieszkańców Lubowidza i okolic wystąpić miała gwiazda pierwszej wielkości polskiej sceny rozrywkowej Krzysztof Krawczyk. Pogoda była wyśmienita. Przed szkołą ustawiły się dmuchane zamki i zjeżdżalnie dla dzieci. Koło remizy kusiły domowymi smakołykami stoiska z jedzeniem. Ceny były bardzo przystępne. Pajda chleba ze smalcem i ogórkiem kiszonym kosztowała jedynie złotówkę. Również za złotówkę można było zjeść talerz grochówki. „Zjedz grochówkę za złotówkę” wabiła reklama. Było piwo z sokiem malinowym, swojska kiełbasa i kaszanka, kebaby… Od godziny 17:00 tłum na placu między szkołą, urzędem gminy i strażnicą gęstniał. Do koncertu gwiazdy festynu pozostało niewiele czasu.
Gwoździem programu był występ Krzysztofa Krawczyka. 66 – letni artysta nie zawiódł swojej publiczności. Krawczyk wyśpiewał swoje najpopularniejsze przeboje i ku uciesze publiczności trzykrotnie bisował. Występ Krzysztofa Krawczyka to prawdziwy show. Zespół artysty nie tylko śpiewał, ale i przez cały koncert próbował rozbawiać lubowidzką publiczność.
Krawczykowi za występ podziękował wójt Lubowidza Krzysztof Ziółkowski, który wręczył piosenkarzowi kwiaty i w imieniu mieszkańców pokłonił się „mistrzowi”.
Godzinny występ gwiazdy wieczoru rozochocił tylko uczestników do dalszej zabawy. Na zakończenie dla publiczności zagrały zespoły disco – polo Skalar i Sun Day.
Zabawa zakończyła się grubo po północy.
– Lubowidzki festyn wypadł najbardziej okazale spośród wszystkich w naszym powiecie. Z tą zabawą nie mogły równać się ani Dni Żuromina, ani Dni Bieżunia, ani żaden inny festyn – mówi pan Michał z Żuromina – Wiem, bo na każdym z tych festynów byłem dodaje.
Dodaj komentarz