
To było trzecie podejście to walki obu zawodniczek. Pierwotnie fighterki miały zawalczyć podczas Fight Rose 2. Najpierw gala miała odbyć się 9 kwietnia, a później 5 maja. Do pojedynku jednak nie doszło.
Do walki zakontraktowanej w limicie wagowym do 57 kg na zasadach MMA semi-pro 3×3 min doszło podczas Anaconda Fight League 3. To organizacja zajmująca się promowaniem sztuk walki oraz organizowaniem eventów skupiających się na walkach w formule pół-zawodowej, która jest doskonałym sprawdzianem dla zawodników aspirujących do zawodowstwa.
Niestety, walka nie zakończyła się sukcesem żurominianki. Weronika Cisło okazała się lepsza i to ona cieszyła się z triumfu.
– Wyciągam wnioski i trenuje dalej. Dziękuję wszystkim którzy trzymali kciuki i wspierali mnie w przygotowaniach. Szczególnie chciałabym podziękować trenerowi Kamilowi Łebkowskiemu za dobre przygotowania – napisała w mediach społecznościowych zawodniczka Ludusa.
OM

Dodaj komentarz