Dąbrowa.Tumany kurzu wdzierają się do mieszkań

- Jest środek lata, a ja nie mogę okna otworzyć – skarży się mieszkanka Dąbrowy – Ciężkie samochody robią nam taki kurz, że dwa razy w tygodniu trzeba myć szyby – dodaje kobieta.Sprawdziliśmy. Sytuacja rzeczywiście nie jest do pozazdroszczenia.
Byli�my w D�browie i przejechali�my za ci�ar�wk� newralgiczny odcinek. Jecha� si� wr�cz nie da�o. Przed nami zrobi�o si� ciemno i musieli�my si� zatrzyma�

Adam Ejnik

a.ejnik@kurierkurierzurominski.pl

Ciężkie samochody jeżdżą z polnej drogi w Dąbrowie z częstotliwością kilku na godzinę. Kursują z pobliskiej żwirowni. Za każdą z ciężarówek wzbijają się tumany szarego pyłu. Ta chmura w zależności od kierunku wiatru wpada do domu albo jednym, albo drugim mieszkańcom Dąbrowy.

[b]Mieszkańcy czują się pokrzywdzeni[/b]

– Czy my zawsze musimy być pokrzywdzeni – pyta mieszkanka Dąbrowy – Tyle tu kurników, wiatraki, nie mamy chodnika i jeszcze teraz ten kurz – skarży się.

Kobieta mówi, że nie może na balkonie prania powiesić.

– Raz spróbowałam, to musiałam prać jeszcze raz – mówi.

Asystuje jej mężczyzna.

– Czasem jak przejadą dwa albo trzy samochody, to aż w gardle zatyka – mówi.

Problem jest bardzo poważny. Mieszkańcy Dąbrowy mają już dość takiego sąsioedztwa.

[b]Problem drogi[/b]

Z problemem mieszkańcy Dąbrowy borykają się od około roku.

– Wtedy to chyba właściciel kurników, bo do niego prowadzi droga, nawiózł do utwardzenia drogi jakiegoś materiału – mówi moja rozmówczyni – Od tamtej pory tak się kurzy.

Polna droga prowadzi do ferm kurzych i dalej do żwirowni w Osówce. Korzystają z niej w ciągu dnia samochody ciężarowe w większości na tablicach powiatu działdowskiego. Cała sytuacja nie była tak uciążliwa, dopóki na drogę nie nawieziony został szary pył. W taki sposób droga miała być wyrównana.

– Prawdopodobnie są to pozostałości z kotłowni, bo gminne pojazdy je przywoziły – mówi nam mieszkaniec Dąbrowy.

Szare pokrycie drogi nawiezione jest na odcinku od drogi wojewódzkiej 541 do ferm kurzych. Dalej do żwirowni droga jest piaskowa. I to na tym odcinku pojawia się uciążliwy kurz.

[b]Nie mamy się do kogo zwrócić[/b]

Mieszkanka Dąbrowy tłumaczy nam, że nie wie, gdzie się zwrócić o pomoc, dlatego przyszła do redakcji. My problem nagłaśniamy, licząc, że odpowiednie organa się nim zajmą. Wtedy z przyjemnością o tym napiszemy.

Wysyłamy też pismo do władz Gminy i Miasta Żuromin z prośbą o skomentowanie sytuacji w Dąbrowie.

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.