Jak kupiłem tramal

Czy trudno jest kupić legalnie tramal. Lek, który uzależnia i wielu osobom zastępuje narkotyk? Nie! Sprawdziliśmy. Legalne zdobycie tego specyfiku zajęło nam w Żurominie kilka godzin.
Lek wykupili�my w aptece przy ulicy Szpitalne

Maciej Zaremba

redakcja@kurierkurierzurominski.pl

W jednym z ostatnich numerów Kuriera przedstawialiśmy jak groźnym lekarstwem może być tramal. Jest to lek należące do opioidowych środków przeciwbólowych. Działa również uspokajająco. Tramal uzależnia. Można go kupić na receptę. A bez recepty jedynie u dilera, których ponoć w Żurominie jest zatrzęsienie.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy dziś w Żurominie trudno kupić legalnie ten środek. Okazało się, że opakowanie tramalu zdobyliśmy w kilka godzin.

Jak stałem się posiadaczem opakowania tramalu

Z otrzymaniem recepty nie było żadnego problemu, do lekarza wysłałem znajomego, który kilka miesięcy temu miał zabieg chirurgiczny. – Panie doktorze boli! – okłamał pacjent. Lekarz nie pytał, jaki środek przeciwbólowy przepisać. Pacjent nie sugerował. Na recepcie pojawił się oczekiwany wpis „1 op. Tramal s 3×1”.

Receptę zrealizowaliśmy w aptece pana Andrzeja Cichonia przy ulicy Szpitalnej. Z farmaceutą ucięliśmy sobie krótka pogawędkę.

– Trudno jest kupić tramal w aptece – zapytaliśmy.

– Stosunkowo trudno. Przede wszystkim nie dostanie się go bez recepty – mówi farmaceuta – Znam działanie tego leku i uważam, że przepisywanie go powinno być ograniczone. Tramal można zastąpić innego rodzaju lekami przeciwbólowymi. Ale z drugiej strony, rozmawiając na ten temat z lekarzami, wiem, w jakiej sytuacji oni się znajdują, kiedy przychodzi do nich starsza kobieta i lamentuje, że tylko ten lek jej pomaga.

– Mógłby mi pan odmówić sprzedaży tego lekarstwa?

– Nie. Nawet w sytuacji, gdy miałem uzasadnione podejrzenia, że lekarstwo jest kupowane w celach niefarmaceutycznych, a takich przypadków jest sporo, nawet na co dzień mamy klienta, który leki kupuje, prawdopodobnie po to, żeby je sprzedawać (farmaceuta spojrzał na zegarek – Zaraz powinien być – wtrącił), to nie mam prawa tych leków nie sprzedać. Dzwoniłem nawet w tej sprawie do NFZ. Spytali tylko, czy recepta jest poprawnie wypisana. Jeżeli tak, odpowiedzieli, to lekarstwo należy wydać – tłumaczy nam Andrzej Cichoń.

– Nie tramal jednak na dziś jest największym zagrożeniem – mówi nam farmaceuta – Istnieje spora grupa leków dostępnych bez recepty, które mają podobne działanie do narkotyków. Zawierają między innymi pseudoefedrynę – mówi Cichoń.

Farmaceuta opowiada nam, że mnóstwo młodych ludzi przychodzi do apteki właśnie po te lekarstwa, nawet po kilka razy dziennie.

– To nie ode mnie zależy, że dany specyfik można kupić bez recepty. Leży to w gestii Ministerstwa Zdrowia i Urzędu Rejestracji Leków, a wykup tych leków można by skutecznie ograniczyć poprzez sprzedawanie ich wyłącznie na receptę. Jedyna rzecz, jaką mogę zrobić, to nie zamawiać ich zbyt dużo – mówi Andrzej Cichoń

Na pytanie, jak z tą plaga walczyć, magister farmacji podkreśla, że potrzebna jest wszechstronna edukacja.

– Należy uczyć: w szkole, w domu, dzieci, młodzież, dorosłych. Społeczeństwo musi mieć świadomość zagrożeń – tłumaczy Andrzej Cichoń.

Opakowanie tramalu, który nabyliśmy, zostało komisyjnie spłukane w klozecie.

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.