KTO SIĘ BARDZIEJ STARA O AUTO?

SAMORZĄD\ Starania o samochód dla OSP w Krzeczanowie stały się małym punktem zapalnym dyskusji między radnym Klubu „Siemiątkowo dla mieszkańców” Dawidem Rudzińskim a wójtem gminy Piotrem Kostrzewskim podczas ostatniej sesji Rady Gminy.

A wszystko zaczęło się od wystąpienia wspomnianego radnego z prośbą o pomoc w wykonaniu przeglądów aparatów powietrznych, będących w posiadaniu krzeczanowskiej jednostki. Rudziński powiedział, że po kontroli przeprowadzonej przez PSP w Żurominie, druhowie z Krzeczanowa dostali zalecenie przeprowadzenia natychmiastowego przeglądu aparatów powietrznych.

– Chciałbym, aby wójt pomógł nam w dokonaniu tego przeglądu. Po prostu skończył się przegląd, to koszt ok. 1600 zł za przegląd i 1000 zł za butlę, trzeba liczyć podwójnie, czyli ok. 4.5 tys. zł. Jednostka OSP nie spełnia też obecnie wymogów pod względem wyposażenia w samochody gaśnicze – tłumaczył druh Rudziński.

– My jako jednostka staramy się ten samochód pozyskać, jeździmy do komendy powiatowej, komendy wojewódzkiej, organizujemy spotkania z posłami, a z tego, co dochodzą mnie słuchy, to gmina falą krytyki to zalewa. Staramy się dla dobra społeczeństwa ten samochód zakupić. A gmina mówi, że działamy przeciwko gminie organizując spotkania z posłami z PiS. A my staramy się znaleźć jakieś wsparcie, bo inaczej tego samochodu nie kupimy w żaden sposób – dodał.

Odpowiadając na to wystąpienie wójt Piotr Kostrzewski podkreślił, że o terminach przeglądów powinni pamiętać sami druhowie i zgłaszać takie potrzeby wcześniej, a nie po fakcie. Inwestycję należało wpisać do budżetu wcześniej. – Znajdziemy pieniądze na przegląd butli, ale o tym jednostka powinna powiadamiać wcześniej, bo macie określone terminy i wiecie, kiedy się kończy. Ja w urzędzie nie mam takich danych. Prosiłbym, żeby ktoś tego pilnował, bo tak naprawdę wszystkich dokumentów pilnuje pan sekretarz. Tak nie powinno być – skomentował włodarz. Zapewnił jednak, że bezpieczeństwo jest najważniejsze i środki na potrzebne badanie na pewno się znajdą.

Odniósł się również do wypowiedzi Rudzińskiego dotyczącej zapraszania posłów i starania się o pozyskanie funduszy. – Powiem taki paradoks. Rada gminy przekazała raz 200 tys. zł, drugi raz 200 tys zł. I to jest takie moje wewnętrzne odczucie, staramy się, wnioski piszemy, robimy co możemy, a Ty mówisz, że niedobrze. Mówisz, że organizujecie spotkanie z posłem, i dobrze, może coś wskóracie. Ale tu już był taki temat, że grupa miała spotkać się z panem Opiołą w sprawie dopłat bezpośrednich i wszystko miało być załatwione. Nie wiem, ile załatwiliście, możecie się pochwalić przed forum, powiedzieć, co załatwiliście w tej sprawie – powiedział wójt. Stwierdził, że dobrze by było, gdyby takie spotkania rzeczywiście przynosiły skutek. – Tyle tylko, że w ubiegłym roku czekaliśmy na termin przyjmowania wniosków na samochody OSP, termin wyznaczono na czerwiec. Pierwszego dnia złożyliśmy wniosek, a okazało się, że już z marcu samochody były podzielone. Jednostki, które otrzymały samochody, z naszego terenu Poniatowo, już w marcu wiedziały, że dostaną samochód strażacki. Tak to teraz działa. Po co te wnioski były przyjmowane? Żeby pokazać, że ktoś był nieskuteczny? – komentował Kostrzewski.

Potem wójt poinformował, że z nieoficjalnych informacji, które udało mu się pozyskać wynika, że gminny wniosek był na liście podstawowej i samochód miał być przyznany jednostce. Teraz spadł na listę rezerwową, daleko. – Ty mówisz, że my nic nie robimy. Śledzę to, znam, rozmawiam z odpowiednimi osobami. Jaki będzie wynik, nie wiem. Ze strony Rady Gminy zrobiliśmy wszystko, co możliwe. No może nie wszystko, mogliśmy zabezpieczyć 800 tys. zł i wtedy byśmy samochód kupili – dodał Piotr Kostrzewski. Wójt skarżył się, że co z tego, iż pieniądze od marszałka województwa zostały przyznane dwukrotnie, skoro potem kolejne instytucje – PSP czy WFOŚiGW dotacji nie przyznały. – To właśnie Prawo i Sprawiedliwość decyduje, kto ma mieć samochód, a kto nie. A ty masz pretensje do mnie – zwrócił się do radnego.

Radny skomentował, że tak mu przekazał jakiś strażak, że właśnie wójt ma pretensje do druhów z Krzeczanowa o owe spotkania z posłem PiS.

– Ja nie mam pretensji. Ja tak mu mówiłem, jak teraz. Nie wiem, jak sobie tam potem przekazujecie – zakończył dyskusję Kostrzewski.

Agnieszka Orkwiszewska

Fot. AO

1.

Radny Dawid Rudziński, strażak ochotnik, skomentował rzekomą krytykę wójta dotyczącą starań klubu radnych w pozyskaniu auta i zapraszania posłów PiS

2.Wójt stwierdził, że gmina stara się jak może o to, by pozyskać auto dla jednostki w Krzeczanowie

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.