Piłka nożna. Boruta Kuczbork. Katastrofa po przerwie

Po czterdziestu pięciu minutach piłkarze Boruty Kuczbork prowadzili w spotkaniu wyjazdowym z Rzekunianką Rzekuń. Niestety po przerwie na boisku dominowali już rywale i to oni ostatecznie wygrali spotkanie 2:1. - To była najgorsza druga połowa w wykonaniu Boruty za mojej kadencji trenera – ocenił po spotkaniu szkoleniowiec Mariusz Kołakowski.
W starciu z rywalem Micha� Golian

Michał Osiecki

m.osiecki@kurierkurierzurominski.pl

Piłkarze Rzekunianki Rzekuń mający w pamięci porażkę w poprzedniej rundzie na boisku w Kuczborku aż 5:0 chcieli wziąć srogi rewanż. Nie u siebie, a na sztucznej płycie boiska przy ulicy Witosa w Ostrołęce. Spotkanie rozpoczęło się po myśli piłkarzy z powiatu żuromińskiego. Po niespełna kwadransie gry „Boruciarze” objęli prowadzenie. Piłkarze Mariusza Kołakowskiego przeprowadzili akcję lewą stroną. Arkadiusz Ławicki indywidualnie popędził w kierunku bramki. Minął dwóch defensorów rywali, w sukurs przyszedł trzeci z obrońców, ale ten nie potrafił zatrzymać Ławickiego zgodnie z przepisami. Skrzydłowy padł w polu karnym, a sędzia wskazał na rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł etatowy wykonawca rzutów karnych Łukasz Gburczyk i pewnym strzałem pokonał Daniela Woźniaka. Po objęciu prowadzenia piłkarze Boruty nie spuścili z tonu. Grali bardzo odważnie, agresywnie. Przeciwnicy nie mogli wymienić między sobą kilku podań. Przewaga naszego zespołu nie podlegała dyskusji.

[b]Zupełnie inna drużyna[/b]

Spokojne prowadzenie uśpiło piłkarzy Boruty Kuczbork. Na drugą część gry wyszła zupełnie inna, odmieniona jedenastka. Nasi gracze nie potrafili pokazać tego, czym imponowali w pierwszej połowie. Gospodarze natomiast wyczuli słabszą dyspozycję Boruty i zaczęli być coraz groźniejsi pod bramką Mariusza Kauera. Trzynaście minut po wznowieniu gry zadali pierwszy cios. Dodajmy, zupełnie przypadkowy. Wyrzut piłki z autu, futbolówki nie sięga obrońca Boruty, a ta zupełnie przypadkowo odbija się od piłkarza Rzekunianki. Ten pobiegł za piłką, która opanował tuż przed linią końcową. Dograł na piąty metr, piłki sięgnął Kauer, Łukaszowi Kurpiewskiemu próbował przeszkodzić jeszcze wślizgiem jeden z „Boruciarzy’, ale jego interwencja na nic się zdała. Gospodarze doprowadzili do wyrównania. To jednak nie był koniec problemów. Osiem minut później piłkarze Boruty nie potrafili zatrzymać kolejnej akcji, a piłka zatrzepotała w siatce. Lewą stroną przedarł się Adrian Cesarski, a jego zagranie wykorzystał Krzysztof Dzieruk. Nasi piłkarze niestety nie podnieśli się już. Wprawdzie próbowali, ale na niewiele to się zdało. Najlepszą okazję do wyrównania „Boruciarze” mieli w 80 minucie. Szarżującego Mariusza Kołakowskiego niestety nieprzepisowo zatrzymał poza polem karnym Daniel Woźniak. Bramkarz otrzymał czerwoną kartkę i przez ostatnie dziesięć minut graliśmy w przewadze. Nie wykorzystaliśmy jednak przewagi jednego zawodnika, gospodarze skrzętnie bronili korzystnego rezultatu i udało im się przetrzymać okres gry w osłabieniu.

Komentarz pomeczowy:

Trener Mariusz Kołakowski:[quote=Autor cytatu]Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Graliśmy agresywnie, nie pozwalaliśmy przeciwnikowi na wiele. Może w przerwie popełniłem kilka błędów. Niepotrzebnie pochwaliłem swoich zawodników w szatni. Moi piłkarze na drugą połowę wyszli z przekonaniem, że mecz jest wygrany. To była najgorsza druga połowa w wykonaniu Boruty za mojej kadencji trenera. Jestem zaskoczony naszą postawą. Czujemy się dobrze fizycznie, psychicznie. A to, co się stało w drugiej połowie ciężko określić. Szkoda straconych trzech punktów, ale trzeba się otrząsnąć i walczyć dalej.[/quote]

[b]Rzekunianka Rzekuń – Boruta Kuczbork 2:1 (0:1)[/b]

Kurpiewski 58 min., Dzieruk 66 min. – Gburczyk 12 min. (k)

Skład: Kauer – Jończak, Kujawa (Rybak), Pacholec, Watkowski – Reks, Gburczyk, Golian, Kuskowski (Kowalski) – Ławicki (Kołakowski), Deka

[u]

Wyniki:

[/u]Rzekunianka Rzekuń – Boruta Kuczbork 2-1

Korona Szydłowo – Sona Nowe Miasto 4-0

KS CK Troszyn – Tęcza Łyse 0-1

Błękitni Raciąż – Tęcza Ojrzeń 2-1

Wieczfnianka Wieczfnia – Ostrovia Ostrów Maz. 2-0

GKS Strzegowo – Makowianka Maków Maz. 2-1

Sokół Grudusk – Wkra Bieżuń 0-2

Orzyc Chorzele – Gladiator Słoszewo 2-1

[u]Tabela:[/u]

1. Korona Szydłowo 17 41 61-18

2. Ostrovia Ostrów Maz. 17 38 43-22

3. Wkra Bieżuń 17 35 41-22

4. Tęcza Łyse 17 34 59-31

5. Błękitni Raciąż 17 31 40-27

6. Makowianka Maków Maz. 17 28 53-32

7. Boruta Kuczbork 17 28 37-26

8. Rzekunianka Rzekuń 17 26 24-40

9. Wieczfnianka Wieczfnia 17 24 36-30

10. Tęcza Ojrzeń 17 21 33-41

11. KS CK Troszyn 17 20 22-30

12. Orzyc Chorzele 17 19 32-37

13. Sona Nowe Miasto 17 16 29-48

14. Gladiator Słoszewo 17 14 25-56

15. GKS Strzegowo 17 9 25-55

16. Sokół Grudusk 17 6 28-73

 

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.