Piłka nożna. Gatyński zapewnia triumf w meczu z Bzurą

Bramka Daniela Gatyńskiego z 10 minuty spotkania zapewniła trzy punkty zespołowi Wkry Żuromin w rozegranym w minioną środę meczu zaległej XVI kolejki. Bzura Chodaków postawiła wysoko poprzeczkę naszym zawodnikom.
By�y gracz Zag��bia Lubin Dariusz Jackiewicz (trzeci z lewej) nie pom�g� Bzurze

Michał Osiecki

m.osiecki@kurierkurierzurominski.pl

Bzura Chodaków przyjechała do Żuromina jako przedostatnia drużyna ligi. Zespół z Sochaczewa nie jest jednak już tym samym zespołem, jakim był jesienią. Nowy zarząd klubu przeprowadził wiele roszad w składzie. Aż piętnastu nowych graczy wzmocniło kadrę Bzury. Najpoważniejsze wzmocnienia to Dariusz Jackiewicz były gracz m.in. Zagłębia Lubin, a także Robert Hyży były zawodnik pierwszoligowego klubu Tur Turek. To właśnie Hyży dowodził boiskowymi poczynaniami Bzury. Zanim jednak do tego doszło to gospodarze, zespół Wkry Żuromin, miał przewagę. W 10 minucie żurominianie wyszli na prowadzenie, a jak się później okazało bramka ta zadecydowała o zwycięstwie. Na uderzenie z rzutu wolnego zdecydował się Tomasz Kamiński. Uderzenie rozgrywającego zespołu Wkry było trudne do obrony, bo piłka tuż przed bramkarzem zrobiła kozioł. Golkiper odbił futbolówkę przed siebie, a do niej dopadł Daniel Gatyński i nie miał problemów z umieszczeniem jej w siatce.

[b]Końcówka Bzury[/b]

W końcówce pierwszej połowy drugi Gatyński – Kamil dwukrotnie uratował zespół Wkry przed końcem pierwszej połowy. Najpierw „Kama” obronił strzał z rzutu wolnego, a chwilę później silny strzał Skrzyneckiego, byłego gracza Wkry, przeniósł nad poprzeczką.

[b]Szczelna defensywa i kontry Wkry[/b]

To mógł być wymarzony początek drugiej połowy w wykonaniu Wkry Żuromin. Maciej Watkowski wyszedł na sam z bramkarzem, ale to rywal wyszedł z tego pojedynku górą. W trakcie drugiej połowy im bliżej końca meczu, tym bardziej zespół Bzury zaczął ryzykować. W końcu goście przeszli na grę trzema obrońcami. Przenieśli ciężar gry pod bramkę Gatyńskiego, ale defensywa Wkry radziła sobie z atakami. Dzięki takiej taktyce były też okazje do kontry. Swoje okazje mieli m.in. Kruk czy też Izwantowski. W sytuacjach sam na sam z bramkarzem nie potrafili zmieścił piłki w siatce. Defensywy sforsować nie mogli także gracze Bzury. Wynik nie zmienił się. Wkra dopisała sobie kolejne punkty.

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.