Piłka nożna. Korona wygrywa w Kuczborku

W drugim spotkaniu Ligi Okręgowej Boruta Kuczbork uległa na własnym boisku Koronie Szydłowo 0:2. Podopieczni Mariusza Kołakowskiego mimo kilku swoich okazji nie byli w stanie pokonać bramkarza rywali. Korona znalazła sposób na Mariusza Kauera dwukrotnie
Punkt�w z Koron� nie uda�o si� zdoby�

Michał Osiecki

m.osiecki@kurierkurierzurominski.pl

W minioną sobotę po raz pierwszy przed swoją publicznością mecz w nowym sezonie rozegrała Boruta Kuczbork. Na inaugurację w Kuczborku z planem zwycięstwa przyjechał zespół Korony Szydłowo. Korona to bardzo solidny, będący zawsze w ligowej czołówce zespół, który bardzo często przedstawiany jest jako pretendent do awansu na czwartoligowe boiska. Również w tym roku podopieczni Włodzimierza Gorczycy znaleźli się w tym gronie.

– Zawsze gramy o trzy punkty. Nie mamy napięcia na awans. Co uda nam się ugrać, to nasze. Jak zajmiemy pierwsze miejsce będziemy się cieszyć, jak drugie to zagramy w barażach, jeśli piąte to będziemy zadowoleni – mówi enigmatycznie trener zespołu.

W meczu z Borutą mimo, że każdy zespół obawia się pojedynku w Kuczborku byli faworytem. Nasz zespół chciał przed własną publicznością wypaść jak najlepiej i również myślał o zwycięstwie. Dlatego też spotkanie było bardzo wyrównane. Początkowo sytuacji, po których mogła paść bramka brakowało. Trwała zacięta i twarda gra o środek pola. Z upływem minut groźniejsze okazje mieli goście i to oni przed przerwą wyszli na prowadzenie. Marcin Rosocha skorzystał z dobrego zagrania i strzałem tuż przy słupku wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Boruta próbowała zagrozić bramce Korony po stałych fragmentach gry. Etatowy wykonawca rzutów wolnych, a także rożnych starał się jak mógł. Dobre dośrodkowania niestety nie zostały wykończone. Strzałów głową próbowali rośli gracze – Dariusz Borzym czy wracający po kontuzji Paweł Ulatowski. Co gorsza po zmianie stron to znów goście znaleźli sposób na umieszczenie piłki w bramce. Boruta mogła zapomnieć o wywalczeniu choćby jednego punktu w tym spotkaniu. Mariusza Kauera pokonał wprowadzony w drugiej połowie pojedynku za Krzysztofa Małeckiego Piotr Bartoszczyk. Według wielu kibiców napastnik w momencie oddawania strzału znajdował się już na pozycji spalonej. Nie dostrzegł tego jednak arbiter liniowy i nie podniósł chorągiewki.

Boruta Kuczbork – Korona Szydłowo 0:2

Marcin Rosocha, Piotr Bartoszczyk

Skład: Kauer – Jończak, Golian (Ossowski), Markiewicz, Harzyński – Balcerzak, Watkowski, Borzym (Kujawa), Ławicki – Ulatowski (Suchoparski), Kuskowski (Deka)

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.