RADNA PYTA O DROGĘ W RZĘŻAWACH

SAMORZĄD\ Radna Alicja Gajewska interweniuje w sprawie drogi powiatowej w Rzężawach. Według niej mieszkańcy mogą szykować pozew zbiorowy przeciw starostwu.

Jak poinformowała radna mieszkańcy wsi są już zmęczeni sytuacją i być może szykują jakiś pozew zbiorowy o odszkodowanie. Dlaczego. – Cały czas woda stoi. Zimą cały czas jest lodowisko. Ludzie non stop wypompowują wodę z piwnic – tłumaczyła.

Pod koniec lutego złożyła w tej sprawie stosowną interpelację. Podkreśliła w niej, że od początku budowy drogi studzienka nie odbiera prawidłowo wód opadowych. „Opady deszczu powodują wybijanie się ze studzienek wody na wysokość około metra, zalewając przy tym piwnice domów znajdujących się w sąsiedztwie” – napisała.

Niestety, zarówno w odpowiedzi na interpelację, jak i w dyskusji na posiedzeniu nie uzyskała raczej oczekiwanego efektu. Poinformowano ją bowiem, że niegdyś wody opadowe spływały na jedną z prywatnych działek, gdzie właściciel pozwolił wykonać staw, w którym zbierał się nadmiar wody. Teraz jednak zagospodarował swoją działkę, a aby woda miała gdzie odpływać, wkopano przy drodze trzy studnie chłonne. Radna jednak uważa, że to za mało, bo woda wciąż wybija. Do swojej interpelacji załączyła stosowne zdjęcia.

Jak jednak uświadamia starosta Jerzy Rzymowski, wszelkie urządzenia przy drogach, czy rowy, czy studzienki, służą do odwodnienia korony drogi. W żadnym razie nie mają one za zadania zbierania wody z posesji. – Chciałbym, żeby była ta świadomość – podkreśla. Ostatnio właśnie po interpelacji radnej studnie te zostały oczyszczone. Czy to pomoże, czy trzeba będzie zaplanować większą inwestycję, by jakoś systemowo odprowadzić wodę z tego terenu, okaże się. A co zrobią mieszkańcy, nie wiadomo.

AO

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.