Siemiątkowo. Przerażeni uczniowie dmuchali w alkomat

Policjanci nagle weszli do szkoły. Mimo sprzeciwów dyrektorki, alkomatem badali trzeźwość uczniów i nauczycieli. Nagła akcja policji miała miejsce podczas choinki w Gimnazjum w Siemiątkowie była reakcją na anonimowy telefon. Rozmówca zgłosił, że na szkolnej uroczystości są nietrzeźwi nauczyciele i uczniowie. Informacja okazała się fałszywa. Wszyscy byli trzeźwi. Uczniowie do dziś są przerażeni

Joanna Stachowicz

joasia892@wp.pl

Wystarczył jeden anonimowy telefon na policję, żeby zakłócić prawie stu osobom uroczystość, na którą uczniowie czekali długo i z radością. Podczas szkolnej imprezy choinkowej nagle pojawili się funkcjonariusze policji z informacją, że będą alkomatem badać uczniów i nauczycieli. Pomimo zapewnień dyrektorki szkoły, że nikt tutaj nie pije alkoholu policjanci nie ustąpili i sprawdzili trzeźwość uczestników imprezy.

– Weszło dwóch policjantów do szkoły i powiedzieli, że dostali informację, że wśród uczniów i nauczycieli są pijane osoby. Zdziwiłam się – mówi Iwona Grabowska dyrektor Gimnazjum w Siemiątkowie – Próbowałam wyjaśnić, że nic takiego nie ma miejsca, nauczyciele mieli dyżur na korytarzach, pilnowaliśmy porządku. Policjantom zaproponowałam, że jeśli chcą mogą zostać i rozejrzeć się, ale powiedzieli, że mają obowiązek sprawdzić. Niezbyt miła sytuacja – relacjonuje dyrektorka.

Policjanci w pokoju nauczycielskim badali kolejno nauczycieli i kilku uczniów. W tym czasie, kiedy trzynastu nauczycieli dmuchało w alkomat, trwała dalej szkolna impreza. Jednak wieść o nieproszonych gościach szybko rozeszła się wśród uczniów, co wywołało sensację i w pewnym sensie zakłóciło atmosferę szkolnej choinki. Każdy z uczniów mógł być wezwany jako podejrzany o nietrzeźwość.

– Byłem zdenerwowany taką sytuacją, dali mi taki ustnik i kazali dmuchać, spisali też moje dane, pierwszy raz w życiu dmuchałem w alkomat – powiedział Marcin z trzeciej klasy gimnazjum.

– Ja się bałem, bo też pierwszy raz – mówi Patryk z pierwszej klasy. Dla Patryka takie doświadczenie było, jak przyznał, przykre i stresujące. Podobne odczucia mieli inni uczniowie, którym strach znalezienia się w takim położeniu popsuł humor i dobrą zabawę. Po przebadaniu czterech uczniów policjanci odstąpili od dalszych czynności. U nikogo z badanych nie wykryto zawartości alkoholu. Zdaniem dyrektor Grabowskiej dzieci trochę już odreagowały i odstresowały się, ale widać było w nich ogromne poruszenie, zwłaszcza u tych z pierwszych klas.

– Ci uczniowie z pierwszej klasy byli przerażeni, aż bladzi ze strachu. Gdyby na terenie szkoły ktoś był w stanie po użyciu alkoholu, to ja przecież wiem, co należy w takiej sytuacji zrobić. To było bardzo nieprzyjemne zarówno dla uczniów jak i nauczycieli – wspomina dyrektorka.

[b]Szok dla wielu[/b]

– Dla nas to jest szok – mówi Mirosław Różański sekretarz gminy i jednocześnie radny powiatu – To była impreza zamknięta i taka forma kontroli wywołała w społeczeństwie nieprzyjemny oddźwięk, ludzi to poruszyło – mówi sekretarz.

Podobnie informacją o akcji zaskoczony był wójt Piotr Kostrzewski, który zaniepokoił się całą sytuacją. Wśród opinii publicznej, jak dowiadujemy się, stróże prawa nie zyskali uznania. Tym bardziej, że nie była to interwencja na prośbę gospodarzy uroczystości, lecz wynik anonimowego telefonu.

[b]Policjant ma prawo[/b]

– Policjant ma takie prawo żeby skontrolować uczniów na trzeźwość – mówi krótko Zbigniew Rzymkowski oficer prasowy Komendy Policji w Żurominie. Powołuje się też na Ustawę o postępowaniu w sprawach nieletnich i na ustawę o wychowaniu w trzeźwości, w których to ustawach dopuszczalna jest kontrola alkomatem nieletnich.

Nikt z zainteresowanych nie kwestionuje ustaw. Jednak rzeczywistość pokazała, że ustawy to jedna rzecz, a rzeczywistość druga. Gimnazjaliści z pewnością na długo zapamiętają uroczystość choinkową, na którą jako gościa mogli spodziewać się jak to zwykle bywa Mikołaja. Dyrektor Grabowska podkreśla, że problem alkoholu w szkole nie występuje. Pozostał jednak niesmak i hipotetyczne pytania, czy było to potrzebne i co miał na myśli anonimowy rozmówca, który zrobił nagonkę na szkolną imprezę.

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.