Wymuszona przerwa w karierze

Adrian Józefowicz podczas Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich rozgrywanych w Singapurze w sierpniu 2010 r. doznał kontuzji stawu skokowego. Incydent ten zatrzymał fantastycznie rozwijającą się karierą młodego sportowca z Żuromina. Czy trwale

Adam Toruński

torunski.adam@gmail.com

Adrian Józefowicz, o którego lekkoatletycznych wyczynach pisaliśmy wielokrotnie, dziś wraca do formy po kontuzji, której nabawił się w czasie igrzysk w Singapurze. Adrian, choć ma dopiero siedemnaście lat, osiągnął już bardzo wiele. Wielokrotnie mierzył się z rywalami z najwyższej światowej półki, startując w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski (2 miejsce w trójskoku i 4 miejsce w skoku w dal), czy w międzynarodowym mityngu juniorów młodszych w Moskwie (5 miejsce w trójskoku). Zdobywał czołowe lokaty, rywalizując na stadionach, lecz przyszło mu się zmierzyć także z tym, co dla sportowca najgorsze – z kontuzją. Kontuzje dokuczały trójskoczkowi już kilkakrotnie. Osiągając bardzo, dobry rezultat na Łużnikach w Rosji, okupił go kontuzją, ale uzyskał awans do Igrzysk Olimpijskich w Singapurze. Jadąc tam, wiedział, że to dla niego najważniejszy start w dotychczasowej karierze. Podczas Olimpiady oddał jednak tylko trzy skoki i zakończył zawody na eliminacjach.

– [i]Po pierwszym skoku poczułem, że z moją nogą dzieje się coś złego, po drugim ból się nasilił, a po trzecim praktycznie ledwo chodziłem, nie było już szans na to, abym mógł myśleć o dalszym skakaniu [/i]- relacjonuje żurominianin.

Będąc jeszcze w Azji, przeszedł pierwsze badania. Miejscowi lekarze mówili, że noga jest złamana, pęknięta, że Adrian zerwał ścięgno. Kiedy zrobili mu zdjęcie rentgenowskie, na szczęście wykluczyli te złe scenariusze.

– [i]Po powrocie do Polski udałem się do Warszawy, na Barską, do specjalistycznego szpitala. Po zrobieniu USG stwierdzono u mnie bardzo poważne zapalenie stawu skokowego[/i] – tłumaczy lekkoatleta.

Lekarze zalecili młodemu sportowcowi miesięczną kurację antybiotykową. Po odbyciu jej miał udać się na drugą, kontrolną wizytę do stolicy. Tak też się stało. Okazało się, że ze stawem już wszystko w porządku, że zapalenie minęło. Adrian musiał odbyć jednak rehabilitację. Na pierwsze treningi pojechał dopiero 5 listopada. Ćwiczył na zgrupowaniu kadry narodowej w Szczyrku. Stopniowo powraca do rutynowego planu zajęć sprzed sierpnia.

– [i]To taka zmęczeniowa kontuzja, startowałem bardzo często i pewnie dlatego do niej doszło. Pierwsze zawody, na które mógłbym teraz się udać, to Halowe Mistrzostwa Polski. Nie chcę jednak ryzykować nawrotu schorzenia i chyba sobie je odpuszczę. Najbliższe tygodnie pokażą, czy z nogą jest już dobrze, czy mogę skakać na 100%. Myślę jednak, że abym wrócił do formy, jaką miałem przed Igrzyskami, potrzeba jeszcze trochę czasu[/i] – kończy młody sportowiec.

Wszyscy kibice trzymają kciuki za Adriana i czekają na jego pierwsze starty, w których może pokazać się z jeszcze lepszej strony, bo przecież wielu najwybitniejszych sportowców powracało po kontuzji, by z nowymi siłami właśnie wtedy odnosić największe sukcesy.

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.