Zielona. Pijana wycieczka w płockim ZOO

Uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych z Zielonej odwiedzili płockie ZOO. Jeden z nich próbował przedostać się do wybiegu dla słoni, inni mieli częstować wódką małpy. Pijana grupa ubliżała pracownikom ogrodu. Podczas tych wybryków przy uczniach nie było żadnego opiekuna.
Uczniowie z Zielonej w ZOO zachowywali si� niczym zwierz�ta

Kacper Czerwiński

k.czerwinski@kurierkurierzurominski.pl

[b]Wina[/b]

O Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Zielonej zrobiło się bardzo głośno. Powodem tej niechlubnej sławy były wybryki uczniów podczas wycieczki do ZOO. 32-osobowa grupa z technikum w Zielonej wybrała się do Płocka. Jednym z punktów programu była wizyta w ogrodzie zoologicznym. Część grupy postanowiła umilić sobie czas alkoholem. Po alkoholu uczniowie przeszli samych siebie.

Niecenzuralne okrzyki wznosili w stronę… surykatek. Ubliżali pracownikom ochrony. Jeden z 17-latków chciał nawiązać bliższą znajomość ze słoniem, na szczęście nie udało mu się przejść przez betonowe ogrodzenie. Uczniowie mieli tez częstować wódką małpy .

Kto pilnował rozwydrzoną młodzież? Okazuje się, że zostali oni pozostawieni bez opieki. Wychowawcy dali właśnie uczniom czas wolny.

Całemu zdarzeniu, gonitwom z ochrony i ucieczkom uczniów przyglądała się dziennikarka Gazety Wyborczej. Anna Lewandowska napisała o tym artykuł, którego treść szybko rozbiegła się po całym powiecie.

– Zachowanie uczniów było naganne – mówi autorka tekstu Anna Lewandowska – Muszę jednak przyznać, że nie wszyscy uczniowie zachowywali się w ten sposób – dodaje dziennikarka – Widok jednak był niesmaczny.

Aleksandra Niweliński Dyrektor płockiego ZOO również zbulwersowany jest zachowaniem uczniów.

– Młodzież zachowywała się skandalicznie – mówi – Na szczęście żadne zwierzę nie ucierpiało. Nie dostrzegliśmy również żadnych zniszczeń – dodaje dyrektor.

– Naganne jest to, że uczniowie byli bez opieki na terenie ZOO, tego zabrania nasz regulamin, jednak jest to nagminny problem we wszystkich ogrodach – z niesmakiem kwituje dyrektor.

[b]Kara[/b]

Po dniu zabawy nastał dzień sądu. Piątka uczniów wylądowała na dywaniku u dyrektora Ireneusza Kramkowskiego.

– Nauczyciele obdarzyli uczniów zbyt wielkim zaufaniem- mówi Kramkowski – Rozmawiałem z uczniami i rodzicami, żeby wyjaśnić całą sytuację – dodaje dyrektor – Winni poniosą zasłużoną karę.

Ireneusz Kramkowski poinformował Kurier o tym, że część uczniów otrzyma zachowanie naganne a część nieodpowiednie, dodatkowo cała klasa przez rok nie pojedzie na wycieczkę. Opiekunowie dostali ustne upomnienia. Na całe szczęście w tej historii nikt nie ucierpiał, ale pozostawiła ona plamę na honorze placówki w Zielonej.

 

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.