Zielona. Uczniowie nie zapraszają na studniówkę nauczycieli

Minął czas studniówek, o których pisaliśmy w Kurierze. Pozostały jednak pytania, które pojawiły się na naszej internetowej stronie.
Na studni�wce w Zielonej spo�r�d nauczycieli bawili si� tylko wychowawcy klas maturalnych.

Jedna z czytelniczek pisze: „Ciekawe jak było w Zespole Szkół w Zielonej, bo jak na razie nic tu na forum nie ma. Podobno tam część nauczycieli nie poszło na studniówkę w ramach protestu, ale za to balowali w restauracji u Rucińskich. Co na to Kurier Żuromiński? – ustali i poda prawdę czy będzie stronniczy?”

Po tym zapytaniu postanowiliśmy sprawdzić, jak sprawa wygląda z punktu widzenia dyrektora szkoły. Co było powodem nieobecności wszystkich nauczycieli na studniówce w Zielonej.

Oficjalne stanowisko dyrektora szkoły Ireneusza Kramkowskiego wyklucza jakikolwiek protest.

– W studniówce wzięli udział zaproszeni nauczyciele i byli nimi wychowawcy klas maturalnych, bo taka była decyzja organizatorów – wyjaśnia Ireneusz Kramkowski dyrektor szkoły. – Nie ma żadnych podtekstów, zdecydowały względy ekonomiczne – mówi dyrektor.

W Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Zielonej uczy 43 nauczycieli, w studniówce wzięło udział siedmioro. Dla porównania w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Żurominie zaproszono całą radę pedagogiczną z osobami towarzyszącymi.

Jak tłumaczy dyrektor, zaproszenie tylu gości na studniówkę zbyt obciążałoby portfele uczniów i ich rodziców – organizatorów studniówki. Zaproszenie ponad 40 nauczycieli z osobami towarzyszącymi byłoby sporym obciążeniem finansowym dla organizatorów.

Tym samym organizatorzy zdecydowali, że na studniówkę zaproszeni zostaną wyłącznie wychowawcy klas, które studniówkę wyprawiają. Czy pozostali nauczyciele bawili się, gdzie indziej. Nie wnikaliśmy. Mieli do tego prawo.

Autorka artykułu miała to szczęście, że na studniówce była… na zaproszenie.

WE

   

Dodaj komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.