Informacje Na sygnale

AKT OSKARŻENIA SKIEROWANY DO SĄDU. JAKIE ZAPADNĄ WYROKI?

Burmistrzowi Lubowidza grozi nawet 8 lat pozbawienia wolności. Z kolei dwaj byli policjanci mogą się z nią pożegnać na 3 lata.
FOT.PIXABAY

Sprawa zatrzymania burmistrza Lubowidza ciągnie się już kilkanaście miesięcy. Już niedługo rozpatrzy ją niezawisły sąd. Prokuratura Okręgowa w Sieradzu skierowała do Sądu Rejonowego w Mławie akt oskarżenia.

Krzysztofowi Ziółkowskiemu zarzuca się przekroczenie swoich uprawnień. Jak informuje prokurator Jolanta Szkilnik działo się to w ten sposób, że w związku z pełnioną funkcją burmistrza działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i korzyści osobistej dla siebie, jak i dla innej osoby podległym pracownikom wydawał polecenia wykonania w ramach służbowego czasu pracy różnych prac rolno-budowlano-przewozowych na nieruchomości, a ponadto wykorzystał pełnioną funkcję burmistrza do fikcyjnego zatrudnienia innej osoby. Dodatkowo włodarz miał podać niezgodne z rzeczywistością informacje w oświadczeniach majątkowych za 2016, 2019 i 2020 rok.

Zarzuty obejmują też podrobienie podpisu na dokumencie, nakłonienia innej osoby do podrobienia podpisu na dokumencie, podżegania  funkcjonariusza publicznego do przekroczenia uprawnień m.in. poprzez ujawnienie informacji o toczącym się postępowaniu przygotowawczym. Krzysztof Ziółkowski nie przyznał się do dokonania zarzucanych czynów. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak już pisaliśmy wcześniej sprawa dotyczy też dwóch (obecnie byłych) funkcjonariuszy policji.

Akt oskarżenia objął również Grzegorza  M., którego zarzuty dotyczą tego, że będąc Kierownikiem Posterunku Policji w Lubowidzu przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że przekazał ustalonej osobie informacje z toczącego się postępowania przygotowawczego oraz ujawnił informację uzyskaną z pominięciem procedur policyjnych, a dotyczącą właściciela ustalonego pojazdu. Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do dokonania zarzucanych czynów.

Drugi z funkcjonariuszy Artur P., którego zarzut dotyczy tego, że nie dopełnił obowiązków i przekroczył uprawnienia jako policjant w ten sposób, że w związku z zatrzymaniem do kontroli drogowej ustalonej osoby  nakłonił do uzyskania i posługiwania się poświadczającym nieprawdę dokumentem w postaci zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu stanu technicznego pojazdu oraz dopuścił się poświadczenia nieprawdy w dokumentach sporządzonych na okoliczność kontroli. Mężczyzna przyznał się częściowo do zarzucanego czynu.

Przestępstwa nadużycia funkcji zagrożone są karą do 3 lat pozbawienia wolności.

KC

   

komentarzy

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.