Informacje Na sygnale

BYŁO ŚLISKO. WYPADKI I STŁUCZKI NA NASZYCH DROGACH

Kilka kolizji zdarzyło się w ostatnich dniach na drogach powiatu żuromińskiego. Powodem było najczęściej niedostosowanie się kierowców do warunków.
fot. OSP Zielona

7 stycznia po godz. 14.05 na drodze Kuczbork-Chojnowo. Kierujący scanią 64-letni mieszkaniec powiatu nie dostosował prędkości do trudnych warunków drogowych (intensywne opady śniegu z deszczem), stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze i dachował w przydrożnym rowie. Jak podaje nam rzecznik policji mł. asp. Tomasz Łopiński, ciężarówka przewoziła zboże. Na szczęście w zdarzeniu poza kierowcą scanii nie brał udziału nikt inny. – Kierujący został przewieziony karetką do szpitala w Rypinie z urazem biodra – podaje rzecznik. Przez kilka godzin po zdarzeniu na miejscu wypadku były jeszcze utrudnienia. Przewrócone auto z rowu wyciągały dwa dźwigi. – Kierujący był trzeźwy, ale zdarzenie nie zostało jeszcze rozliczone – dodaje rzecznik.

Dzień później, 8 stycznia, na ul. Mławskiej w Bieżuniu, na pierwszych światłach remontowanego odcinka drogi wojewódzkiej doszło do karambolu. Kierująca peugeotem 45-letnia mieszkanka powiatu żuromińskiego najechała na tył pojazdu, który oczekiwał na zmianę cyklu sygnalizacji świetlnej. Jak to się dokładnie stało, kobieta nie umiała wytłumaczyć. Na tym się jednak nie skończyło, bowiem uderzony przez nią renault megane, którym podróżowały 3 osoby uderzył w kolejne auto, stojące przed nim, a tamto w jeszcze jedno (citroen i ford Focus, łącznie jechały nimi 3 osoby). Doszło więc do karambolu.

– Poszkodowane w zdarzeniu zostały sprawczyni sytuacji oraz jej 16-letnia córka – mówi rzecznik policji. Obie trafiły do szpitala w Żurominie, gdzie po badaniach zostały wypisane do domu. Wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Na szczęście skończyło się tylko na zniszczeniach czterech pojazdów.

– Warunki drogowe w ostatnim czasie uległy znacznej zmianie. Coraz częstsze opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu powodują, że droga jest śliska. Należałoby ograniczyć prędkość, dostosować ją do panujących warunków drogowych. Trzeba liczyć się z tym, że zagrożenie, z którym spotkamy się na drodze będzie wymagało od nas reakcji. Jako kierujący musimy dać sobie na nią czas. Apeluję o ostrożność – mówi Tomasz Łopiński.

AO

 

komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.