Informacje Wydarzenia

DZIEJE CHROMAKOWA ZOSTAŁY SPISANE

W miniony piątek w Chromakowie odbyła się promocja książki autorstwa Marka Oryla pod tytułem „Z dziejów Chromakowa- szkic historyczny”.

Marek Oryl, pasjonat lokalnej historii tym razem zmierzył się z dziejami Chromakowa. Jak podkreślał książka powstała dzięki pomocy wielu przyjaciół, mieszkańców, regionalistów, członkom Żuromińskiej Grupy Historycznej i co ważne- dzięki sponsorom. Autor nie ukrywał, że zbieranie materiałów do wydania tej publikacji trwało bardzo długo, bo Chromakowo nigdy nie pełniło istotniej roli w dziejach Polski, nie było tu ani szkoły, ani kościoła. Stąd zapisków na temat miejscowości nie ma zbyt wiele. Nie zmienia to faktu, że Chromakowo było kiedyś wielką własnością ziemską. W XIX wieku wybudowano tu dwór, jest też zabytkowa aleja lip. Historia miejscowości nie jest tak pospolita, jakby się to mogło wydawać. Mimo starań Markowi Orylowi nie udało się ustalić jak głęboko sięgają początki Chromakowa, ale zebrany materiał naprawdę budzi podziw. Wiele czarno-białych zdjęć zostało pokolorowanych, żeby książka wydała się bardziej żywa.

– Ta książka jest też opowieścią o ludziach, taki był mój zamiar- mówił podczas promocji Marek Oryl.

– Ten materiał, którym dysponowałem był znacznie większy, musiałem dokonać wyborów co ma się tu znaleźć-dodał.

W piątkowym spotkaniu w „Chlebowej Chacie” wzięli udział m.in: wicestarosta Ireneusz Rejmus, przewodnicząca Rady Miejskiej w Żurominie Barbara Michalska, radny Rady Powiatu Żuromińskiego Piotr Kwiatkowski, radny Rady Miejskiej w Żurominie Leszek Łuczkiewicz, gospodarze Renata i Mariusz Barcikowscy, Stefan Chrzanowski regionalista z Radzanowa, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Żuromińskiej Marek Markowski oraz członkowie Żuromińskiej Grupy Historycznej.

Kacper Czerwiński

komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • Kościoła to raczej w Chromakowie nie było.ale za to po wojnie była tam gmina Kalkowski z Przeradza był przewodniczącym to zawsze coś a i szkoła podobno była w pałacu