Informacje

JA NIE JESTEM BABĄ Z ZNP, JESTEM KOBIETĄ, A PAN JEST CHAOSEM

Drugi raz Zarząd Oddziału Powiatowego ZNP w Żurominie złożył do Rady Miejskiej skargę na działalność dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 w Żurominie Piotra Babiucha. Zarzuca mu naruszenie praw pracowniczych w kierowanej przez niego placówce.
Emocji podczas posiedzenia komisji, do której trafiła skarga, było sporo
fot. AO

To już druga skarga Związku Nauczycielstwa Polskiego na dyrektora żuromińskiej placówki oświatowej Piotra Babiucha. W zeszłym roku zarząd również skarżył się na postępowanie dyrektora szkoły i wtedy Rada Miejska uznała zasadność stawianych mu zarzutów. Tyle, że nic za tym nie poszło, poza ustnym upomnieniem.

Teraz zarząd ZNP ponownie złożył skargę na Babiucha. Zarzuca dyrektorowi naruszenie art. 28 ustawy o związkach zawodowych (ust. 1 pkt. 1). Jak wyjaśnia w skardze prezes ZNP Marzena Więckowska, wina dyrektora ma polegać na świadomym unikaniu udzielenia pełnej informacji w zakresie zasad wynagradzania pracowników niepedagogicznych, zatrudnionych w jego szkole.

28 grudnia zeszłego roku żuromiński ZNP zwrócił się do dyrektora Babiucha z pismem, by ten przekazał związkowi wykaz stanowisk pracy pracowników niepedagogicznych w jego placówce wraz z kategorią zaszeregowania i aktualnymi kwotami wynagrodzenia zasadniczego. 7 stycznia dyrektor odpisał szefowej związków mailem, ale – jak podkreśla Marzena Więckowska, odesłał jej projekt regulaminu wynagrodzenia pracowników niepedagogicznych – do zaopiniowania, jak również projekt regulaminu pracy – również do zaopiniowania. Nie odpowiedział zaś na zadane pytania, nie wyjaśnił wątpliwości.

Dzień wcześniej w rozmowie telefonicznej dyrektor Babiuch – jak pisze Więckowska – chaotycznie próbował wyjaśniać, że pod koniec roku kalendarzowego otrzymał dodatkowe środki od organu prowadzącego (gminy) i dokonał podziału tych środków pomiędzy pracowników niepedagogicznych. Zdaniem ZNP to właśnie jest przyczyna całego zamieszania. „Nieregulaminowy podział środków spowodował konflikt między dyrektorem a pracownikami. Zarzucali oni dyrektorowi podział środków według niejasnych kryteriów, niezgodnych z zapisami regulaminu opartych na subiektywnej ocenie dyrektora. Pan dyrektor swoje błędne decyzje próbował naprawić poprzez dopasowanie treści regulaminu wynagradzania do zaistniałej sytuacji w kwotach zasadniczego wynagrodzenia niektórych pracowników” – pisze w skardze do rady prezes Więckowska.

Jak zaznacza, wiadomość, jaką 7 stycznia dostała mailem od dyrektora, nie stanowiła odpowiedzi na jej pismo, wysłane do placówki w grudniu. Zdaniem szefowej związku dyrektor świadomie unika odpowiedzi na pytania o zasady, jakimi kierował się przydzielając premie pracownikom. Dlaczego?

„Błędnie interpretowane przepisy prawa przekładają się na błędne zapisy w dokumentach tworzonych przez pana dyrektora oraz błędne decyzje wobec pracowników tworzą atmosferę konfliktu, podejrzeń, insynuacji i pomówień, a nade wszystko subiektywnych ocen pracowników przez pana dyrektora”- uważa Marzena Więckowska. Jej zdaniem szukanie usprawiedliwień wobec nieprzemyślanych decyzji i wg zasady „ja tu rządzę, ja tu jestem dyrektorem” wpływa na jakość pracy placówki.

Żuromiński ZNP szczegółowo przeanalizował przesłane projekty dokumentów dotyczących zasad wynagradzania nauczycieli i pracowników niepedagogicznych, ale zauważył, że dokumenty te zawierają merytoryczne błędy. Zdaniem zarządu oddziału są one niespójne, i niezgodne z obowiązującym prawem miejscowym, prawem oświatowym i prawem pracy. Zarząd wypisał dyrektorowi uwagi wskazując, które dokumenty należy poprawić, zaktualizowano bowiem w szkole tylko regulamin dotyczący świadczeń socjalnych, a nie zajęto się pozostałymi regulaminami.

Więckowska pisząc do rady skargę na działalność dyrektora porusza kwestię tego, iż dyrektor o to, czy może przekazać szefowej ZNP wykaz stanowisk i kategorie zaszeregowania oraz podać kwoty wynagrodzenia zasadniczego (bez nazwisk) pyta swojego prawnika. O taką analizę prawną bowiem poprosił i o tym poinformował szefową związków. Zarząd Oddziału ZNP przypomina więc, że zwracając się do dyrektora szkoły jako dyrektora zakładu pracy w kwestiach dotyczących pracowników – członków związku – wypełnia swoje ustawowe obowiązki polegające na sprawowaniu kontroli nad przestrzeganiem stosowania w zakładzie pracy przepisów prawa pracy ws. wynagradzania.

W skardze czytamy również, że do zakładowej organizacji związkowej często docierają informacje, że w kierowanej przez Babiucha szkole dochodzi do nieprawidłowości w stosunku do pracowników, a zachowania te mogą mieć znamiona dyskryminacji czy nawet mobbingu.

Dodatkową kwestią, będącą powodem złożonej skargi, jest też fakt, że zarząd powziął informację, jakoby ze sprzętu w szkole miały ostatnio korzystać osoby nieuprawnione, tj. ani pracownicy szkoły, ani rodzice uczniów uczęszczających do placówki. W sytuacji pandemii, zdaniem związku, mogło więc dojść do złamania przepisów covidowych i obowiązujących zasad bezpieczeństwa i higieny pracowników przez niedopatrzenie lub świadome naruszenie ich przez dyrektora.

Marzena Więckowska zwróciła się do Rady Miejskiej oraz do burmistrz gminy Anety Goliat o podjęcie działań mających na celu sprowadzenie zarządzanej przez Piotra Babiucha szkoły na właściwe tory w kwestii dotyczącej zarządzania zakładem pracy. Zdaniem prezes związku na terenie gminy Żuromin Szkoła Podstawowa nr 2 jest jedyną placówką, z której od członków ZNP docierają do zarządu niepokojące sygnały o nieprawidłowościach w zarządzaniu zasobami ludzkimi.

Kwestiami zawartymi w skardze zajęła się komisja skarg i petycji Rady Miejskiej na posiedzeniu w poniedziałek 8 lutego. Posiedzenie trwało kilka godzin i było pełne emocji. Po wstępnym zapoznaniu przez przewodniczącego komisji skarg i petycji głos zabrała prezes ZNP Marzena Więckowska.

– Ja nie jestem babą z ZNP, jestem kobietą, a pan jest chaosem – mówiła w emocjach, opisując szczegółowo listę zarzutów wobec dyrektora. Z kolei dyrektor Babiuch tłumaczył, że jej skarga jest przedwczesna. Jak wyglądało posiedzenie i jakie są konkretne zarzuty wobec dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2, oraz jak się do nich odniósł, już za tydzień.

AO

   

komentarzy

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • Nie pracują od ponad 2 lat najpierw strajk teraz zdalne nauczanie czyli gadanie do komputera byle odklepać regułkę, a jeszcze związków zawodowych im się zachciewa. Znałam Piotra w szkole średniej to był ambitny chłopak. Więckowskiej za to zupełnie nie kojarzę skąd ona się wzięła jakie ma kwalifikację oprócz parcia na szkło. Czy kiedykolwiek przepracowała jeden dzień jako nauczyciel i czego uczyła ?

    • Dłużej pracuje w edukacji niż Piotruś. I jak widać zna się na tym lepiej. Nie łamie prawa i dba o pracowników szkoły – bo taką ma pracę. Walczyliśmy z komunizmem o powstanie wolnych związków zawodowych, a ty chcesz teraz nam je odebrać. Nawet Policja ma swoje związki zawodowe.