Informacje

KONTROLUJĄ ZAJĘCIE PASA DROGOWEGO

Najpierw tematem zajęła się komisja rewizyjna Rady Miejskiej w Żurominie, potem skierowała do burmistrz kilka pytań, aż w końcu się ruszyło. Zaczęły się kontrole zajęcia pasa drogowego. Wcześniej nikt tego nie pilnował.
Komendant straży miejskiej Wacław Chęciński potwierdza, że w tym roku żadna decyzja nie będzie pozostawiona bez kontroli.

W tej sprawie do burmistrz Anety Goliat wpłynęła interpelacja komisji rewizyjnej, która na posiedzeniu w dniu 2 lutego analizowała temat wpływów z opłat za zajęcie pasa drogowego oraz wydane decyzje w tym zakresie.

– Prawdopodobnie zgłaszał ktoś problem wynajęcia pasa drogowego na różne remonty. Na którejś komisji w zeszłym roku wpływały uwagi, że firmy wynajmowały na jeden dzień, dwa, trzy dni pas drogowy. Co się okazywało ten pas był wynajmowany dużo, dużo dłużej – mówił podczas tej komisji jej przewodniczący Tomasz Budzich, który o wyjaśnienia prosił kierownika wydziału budownictwa magistratu, Wojciecha Gowina. Jak stwierdził wówczas urzędnik, faktycznie po wydaniu decyzji o zajęciu na określony czas danego pasa drogowego należałoby w dniu, do którego jest ona ważna, jechać na kontrolę i sprawdzić, czy firma rzeczywiście miejsce opuściła i sprzątnęła sprzęt, bo tylko za ten czas uiściła w magistracie odpowiednią opłatę. – Można by jechać na kontrolę, tyle tylko, że nie jesteśmy w stanie, nasze siły i możliwości fizyczne są takie, że nie jesteśmy w stanie z każdą decyzją sobie poradzić – powiedział podczas tej komisji Gowin.

O tym, że są to pieniądze, jakie gmina powinna egzekwować mówiła podczas tej komisji skarbnik gminy Grażyna Sikut. Radny Leszek Łuczkiewicz z kolei uważał, że kontrolą decyzji powinna zajmować się żuromińska Straż Miejska. Jak próbował tłumaczyć Gowin, czasem przeciąganie się zajęcia pasa drogowego może wynikać nie za strony wykonawcy. Radni mieli jednak do tego zastrzeżenia. – Ja rozumiem, przeciągnięcie trochę, bo aura nie sprzyjała, jeden dzień przestoju, przesunęło się dwa, trzy dni, niech będzie tydzień – mówił radny Leszek Łuczkiewicz. Ale kiedy wniosek zakłada miesiąc prac, a przeciągają się one do pół roku i nikt nie wyciąga konsekwentnie opłaty za zajęty czas, należy jak najbardziej interweniować i dochodzić swojego, bo w ten sposób gmina straciła dochody. Komisja sugerowała, że tak dalej być nie może, że należy to zacząć kontrolować, bo gmina traci w ten sposób dochody, a firmy, których nikt nie pilnuje, zwyczajnie to wykorzystują i nie spieszą się z zakończeniem inwestycji czy podjętych działań.

Po spotkaniu komisja skierowała do burmistrz miasta kilka pytań. Komisja prosiła o informacje, ile decyzji na zajęcie pasa drogowego zostało wydanych w 2020r.? Na jakie okresy zostały wydane poszczególne decyzje na zajęcie pasa drogowego w 2020r.? dodatkowo chciała dowiedzieć się, jakie wpływy z tego tytułu wpłynęły do budżetu Gminy i Miasta Żuromin w 2020r. oraz czy Urząd Gminy i Miasta w Żurominie prowadził kontrole nad faktycznym okresem zajmowania pasa drogowego i uiszczania z tego tytułu stosownej opłaty? Jeśli tak, to jakie to przyniosło wpływy do budżetu?

W odpowiedzi na interpelację komisji burmistrz Aneta Goliat 2 marca napisała, że w minionym roku wydano 156 decyzji na zajęcie pasa drogowego, w tym 146 dotyczyło zajęcia lub umieszczenia urządzeń niezwiązanych z drogami. Jak podała burmistrz, opłaty za zajęcie zgodnie z decyzjami wyniosły łącznie 147.177,27 zł.

Na pytanie, czy urząd prowadzi kontrole Goliat podała, że Urząd Gminy i Miasta prowadzi kontrole wszystkich zakończonych i zgłoszonych robót, co jest potwierdzone sporządzeniem protokołów. – W 2020r. przeprowadzono 1 kontrolę w wyniku której ustalono nieprawidłowe zajęcie pasa drogowego i zostały naliczone dodatkowe opłaty w wysokości 160 zł – napisała w odpowiedzi burmistrz Żuromina.

Kilka dni wcześniej odbyło się posiedzenie komisji bezpieczeństwa, w którym uczestniczył komendant Straży Miejskiej Wacław Chęciński. Jak poinformował, w 2021r. rozpoczęto właśnie kontrole decyzji o zajęciu pasa drogowego. – Bo było z tym trochę zamieszania. 5 decyzji zostało wydanych, 5 zostało skontrolowanych – powiedział radnym komendant. – Nie stwierdzono przypadku zaniedbań, teren był uporządkowany – dodał. Ale są takie inwestycje prywatne, np. ktoś robi sobie przekop, nasze Zakłady Komunalne, które nie dbają i na tych zwrócimy szczególną uwagę w tym roku, zgodnie z życzeniem rady i komisji rewizyjnej będą kontrole do każdej decyzji – poinformował.

– Z tym się wiążą pieniądze. Samo wydawanie decyzji i związana z tym kwota jest bardzo duża, ok. 150 tys. zł rocznie. To są pieniądze. Druga sprawa, jeśli ktoś przekracza dzień, dwa, miesiąc, i sobie lekceważy, będą mu naliczane pieniądze, więc suma może się podwoić – dodał Wacław Chęciński. Jak potwierdził, dotychczas szczegółowych kontroli nie było, nie było kar, więc nikt się czasem może i nie spieszył. – Były sporadyczne – wtrąciła się burmistrz Aneta Goliat.

– Tak teraz nie będzie, na każdą będzie protokół i wydział budownictwa będzie naliczał za każdy dzień, zobaczymy na koniec roku, ile będzie, jakie efekty. Decyzji jest dużo, szczególnie teraz dla firm, które układają kable, gazowe, bo jest dużo podłączeń gazowych. Będzie coraz więcej – podkreślił komendant Straży Miejskiej.

Agnieszka Orkwiszewska

 

komentarz

Kliknij by dodać komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  • Kto odpowie za niegospodarność ,brak nadzoru i brak środków w budżecie. Chyba szefowa i były wiceszef, który teraz się mądrzy w internecie